eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 22. listopada, 2017, 08:18

Dodano: 2017-01-27, Autor: Czesław Mnich, Kategoria: Gry, Liczba wyświetleń: 994

A A A

The Settlers II

The Settlers II

Wydana w 1993 roku gra The Settlers była dużym hitem. Owocem sukcesu gry był nagły spadek frekwencji w szkołach, bo młodzież często "chorowała". Lekarstwem było oczywiście The Settlers. Rozgrywka, choć miodna i fajna, to jednak była niesamowicie czasochłonna. Ukończenie gry zajmowało czasami nawet kilkaset, jeśli nie ponad tysiąc godzin. Rozbudowa imperium trwała bardzo długo. Natomiast niezależnie od głównej kampanii, która obejmowała kilkadziesiąt misji, można było grać z żywym kolegą na podzielonym ekranie albo zagrać w tak zwanej wolnej grze z komputerowym przeciwnikiem.

Każda jednak gra prędzej czy później się nudzi i gracz zacznie szukać czegoś innego. Dlatego też powstanie drugiej części The Settlers było kwestią czasu. Firma BlueByte kazała jednak graczom czekać aż trzy lata na następcę pierwszej części "Osadników" (eng. The Settlers). Trzy lata to długo jeśli chodzi o przemysł gier komputerowych. Można powiedzieć nawet, że to bardzo długo. Warto jednak było czekać. Druga część The Settlers jest godnym następcą swojego starszego brata.

Główna koncepcja gry nie uległa znaczącej zmianie. Co prawda zupełnie inna jest grafika oraz muzyka, jednak idea jest ta sama. Grafika w grze jest oczywiście znacząco ulepszona. Widać, że te trzy lata nie zostały zmarnowane, a autorzy gry solidnie przyłożyli się do pracy. Postacie są bardzo dobrze animowane, zachowują się naturalnie i miło jest obserwować, jak w pocie czoła realizują powierzone im zadania. Świat w jakim dzieje się rozgrywka także bardzo ładnie wygląda. Mamy lasy, jeziora, wysypy, kamieniołomy. Bardzo dużo fajnego terenu, który aż prosi się o zagospodarowanie.

The Settlers II

Istota rozgrywki w The Settlers II jest nadal taka sama jak w poprzedniej części. Należy rozbudować nasze imperium, zapewnić państwu zaplecze gospodarcze oraz logistyczne, stworzyć armię, a gdy to wszystko już zdobędziemy, to musimy pokonać wroga. Co ciekawe w drugiej odsłonie "Osadników" mamy fabułę. Pierwsi osadnicy właściwie nie mieli jasno sprecyzowanego sensu swojej batalii. Intro gry choć ślicznie animowane nie wyjaśniało sensu całej tej naszej ekspansji. Tutaj cel gry jest jasno określony. Wcielamy się w postać dowódcy rzymskiego oddziału, który w niewyjaśnionych okolicznościach ląduje na tajemniczej wyspie. Do dyspozycji mamy jedynie bardzo skromne zapasy wydobyte z rozbitego statku. Nasi Rzymianie dosyć szybko odkrywają tajemnicze wrota, dzięki którym mogą podróżować w przestrzeni. Mają nadzieję, że dzięki aktywacji owych wrót wrócą wreszcie do swojego rodzinnego domu.

To jest właśnie cel każdej misji. Oczywiście nie jest różowo. Wrota zawsze leżą na terenie zajmowanym przez wroga. Naturalnie rzecz biorąc wróg nie chce dobrowolnie udostępnić dostępu do wrót. Drogę utorować musimy sobie sami.

The Settlers II

The Settlers II ma nieco bardziej rozbudowany system walki niż część pierwsza. W jedynce mieliśmy tylko piechurów w kilku rangach (od giermka do rycerza). Teraz prócz nich mamy w naszym orężu jeszcze katapulty. Nie są to jednak takie klasyczne katapulty jakie znamy z lekcji historii. Są to stacjonarne budynki zdolne do zmagazynowania czterech kamieni i strzelania nimi w wrogie strażnice. Jedno celne trafienie zabija jednego wrogiego żołnierza. Zmianom uległ także system awansów. Kiedyś trzeba było czekać dosyć długo na awans naszego wojownika. Teraz wystarczy mieć odpowiedni zapas złotych moment aby wojacy chętnie awansowi na wyższe szczeble hierarchii wojskowej.

Warstwa ekonomiczna gry także uległa rozbudowie. Mamy nowe zawody: myśliwy, który poluje na zwierzynę i dostarcza górnikom mięsa, jest także piwowar czy zwiadowca. Istniejące zawody zostały "rozbudowane". Szkutnik może produkować prócz łódek także statki transportowe, które umożliwią nam kolonizację innych wysp. Gra jest dużo szybsza od części pierwszej. Na jej ukończenie potrzebujemy od kilku do kilkunastu wieczorów. Dla znudzonych monotonią autorzy gry przygotowali przyspieszenie rozrywki. Wystarczy wcisnąć literę "V", a czas w grze zaczyna płynąć dwukrotnie szybciej.

The Settlers II

Podsumowując The Settlers II to bardzo udana gra. Zawiera kilkanaście misji co w porównaniu ze swoim poprzednikiem jest ilością bardzo małą ale rozgrywka jest o wiele bardziej przyjemna. Gra mimo iż ma 20 lat na koncie nadal może dostarczyć sporo rozrywki, trudno to samo powiedzieć o jedynce. Ta jednak postarzała się dużo bardziej. Warto również zainteresować się oficjalnym dodatkiem, który został wydany do The Settlers II: Veni Vidi Vici. "Osadnicy" zostali wydani między innymi na Komputery PC (DOS) oraz MacOS. Pecetowa wersja gry została przez naszych rodzimych wydawców spolonizowana, dzięki czemu możemy po naszemu przeczytać napisy pojawiające się w grze, w wersji dla MACa niestety nikt o tym nie pomyślał.

Amigowcy na długie lata musieli obejść się ze smakiem i tylko pomarzyć o graniu na swoich amigach w The Settlers II. Sytuacja diametralnie się zmieniła gdy zaczęły się pojawiać emulatory komputerów MAC. Natomiast użytkownicy szybszych Amig nowej generacji, podobnie jak użytkownicy innych współczesnych komputerów z powodzeniem mogą pograć pod DOSBoxem.

Warto nadmienić, że The Settlers II jest przez fanów oceniana jako najlepsza gra z serii. Ten fakt niejako potwierdzili sami autorzy gry, którzy w 2006 roku wydali "The Settlers II dziesięciolecie" czyli odświeżoną wersję drugiej części osadników.

Czesław Mnich
zobacz inne nasze artykuły » komentarzy: 7



AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: