eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 25. listopada, 2017, 04:56

Dodano: 2015-06-20, Autor: Czesław Mnich, Kategoria: Gry, Liczba wyświetleń: 1917

A A A

Superfrog

Superfrog

Superfrog

Nie ma chyba gry, której nazwa byłaby częściej przekręcana niż Superfrog. Spotkałem się już z takimi wersjami jak Super Frog, SuperFrog, Super frog a tymczasem nazwę tej gry pisze się po prostu Superfrog. Ten kto nie kojarzy tej gry niech żałuje. Prawdopodobnie najbardziej udana gra platformowa wszech czasów choć została wydana w 1993 roku. Intro do gry przygotował jeden z najbardziej utalentowanych animatorów ówczesnego świata animowanego Eric Schwartz. Sama gra jest niemalże doskonałą platformówką. Aż ciężko uwierzyć, że zaledwie na czterech dyskietkach (tyle liczy wersja amigowa) upchnięto niesamowitą ilość rozgrywki okraszonej bardzo dobrą grafiką oraz dźwiękiem.

Superfrog

W grze wcielamy się w postać super żaby, a tak właściwie to księcia, który został zamieniony w żabę. Jego ukochana została porwana i my oczywiście musimy ją uwolnić. Do przejścia jest kilkanaście poziomów pogrupowanych w różne światy. Zaczynamy od pięknej łąki później jest cyrk, stare zamczysko pełne duchów, starożytne piramidy itd. Każdy kolejny świat ma zupełnie inną oprawę graficzną oraz dźwiękową. Przeciwnicy również się nie powtarzają.

Superfrog

Skoro już wspomniałem o grafice to warto dopowiedzieć, że nie wygląda źle. Mimo upływu wielu lat oprawa graficzna może nie zachwyca, ale nadal prezentuje się okazale. Podobnie jest z dźwiękiem choć jest on tylko ośmiu bitowy to właściwie nic nie można mu zarzucić. Utwory muzyczne (a jest ich sporo) wpadają w ucho, nie nużą i nie przeszkadzają w grze.

Superfrog

Akcja samej gry jest bardzo dynamiczna. Aż dziw bierze, że autorzy wycisnęli takie efekty na nie rozbudowanych Amigach. Trzeba przyznać, że gra po prostu zasuwa a podczas rozrywki nie widać żadnych spowolnień czy przestojów. Po ukończeniu etapu możemy udać się do kasyna gdzie mamy okazję zagrać w jednorękiego bandytę i wygrać (lub też nie) dodatkowe bonusy. Ostatni etap gry zaskakuje jeszcze bardziej. Do złudzenia przypomina on inną grę tego samego wydawcy "Project-X". Tylko, że tutaj sterujemy żabą, a nie statkiem kosmicznym. Warto również zobaczyć samo zakończenie gry, które jest bardzo ciekawe. Naprawdę ten kto nie grał w tego klasyka niech jak najszybciej nadrabia zaległości.

Czesław Mnich
zobacz inne nasze artykuły » komentarzy: 14



AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: