eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 26. maja, 2017, 03:48

Dodano: 2005-02-07 00:00, Autor: kb, Kategoria: Oprogramowanie, Liczba wyświetleń: 902

A A A

AmigaAMP 2.14

Nową wersję AmigaAMP z poprawionymi drobnymi błędami można ściągnąć ze strony www.amigaamp.de. Pytania dotyczące programu można zadawać na forum: AmigaAMP Discussion Board.


Dodaj komentarz

Michał Żukowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2005-02-07 13:48

można by się było przyczepić że nic nie napisano o wersji dla mosa tylko żę... wersji dla mosa nie ma

Odpowiedz

Paweł Stefański
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2005-02-07 14:05 w odpowiedzi na komentarz #1

W sumie zatroluje...

A po co mi taki program na mos'ie? mam przeciez ANR'a ktory odgrywa znacznie wiecej formatow muzycznych niz amp, do tego kazda wersja betatesterska jest jeszcze lepsza i dochodza do niej natywne odgrywajki dla roznego rodzaju plikow muzycznych....do tego full skinowalny program...czego chciec wiecej? Taki AMP siada na starcie.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2005-02-07 14:13 w odpowiedzi na komentarz #2

mam przeciez ANR'a ktory odgrywa znacznie wiecej formatow muzycznych

Kiedyś ANR był rozwijany dla Amigi. Szkoda, że konkurujący z AmigaOS system odebrał Amidze nie tylko część użytkowników, ale także część developerów tworzących oprogramowanie.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #4 wysłany: 2005-02-07 14:14

Ja tez zatroluje.

Muzyki slucham ostatnio czesto z plyt winylowych, wiec mi AmigaAMP tez sie do niczego raczej nie przyda. Denerwuje mnie nawet ten metaliczny dzwiek zwyklego CD, a co dopiero cos takiego jak mp3.

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2005-02-07 14:21 w odpowiedzi na komentarz #2

mam przeciez ANR'a ktory

...ma na przykład skwaszoną obsługę portu publicznego AmigaAMPa.

Taki AMP siada na starcie.

U mnie na mosie AmigaAMP zabijał ANRa stabilnością.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2005-02-07 14:33

Co ciekawe pojawila sie tez nowa ale stara , bo datowana na 24.3.2002 wersja 2.35 AMPliiera - http://www.net-eclipse.de/data/amplifier235.lha

Odpowiedz

Michał Żukowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2005-02-07 15:39 w odpowiedzi na komentarz #2

Nie podoba mi się w ANR okno wyboru muzyki. coś jak w iTunes na moim macu ale trochę niedorobione. Nie wiem np jak wgrać szybko cały katalog do listy (ale mało szukałem - może jest takie coś). Skinowalny wygląd ANR jest wolny a innych formatów muzycznych nie słucham (choć w przyszłości pewnie się to zmieni). Co do amigaAmp to jedyną jego wadą jest praktyczny brak rozwoju - nie ma enginów pod mosa/os4 wiec na mosie chodzi pod emulacją powerupa a na os4 chyba tylko pod mpega.library a takie małe łatki jak ta nic ciekawego nie wnoszą

Odpowiedz

Paweł Stefański
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2005-02-07 17:55 w odpowiedzi na komentarz #7

MisterQ: czekac wiec musisz az niepubliczna beta zamieni sie w publiczny release.Prawdopodobnie bug o ktorym mowisz zostal poprawiony.Co do stabilnosci to jest on tu jedynym programem, ktory ciezko wywalic.

Co do jego listy utworow to wedlug mnie jest to program posiadajacy najbardziej funkcjonalna liste ze wszystkich programow napisanych dla AmigaOS.

KB: Niedlugo pewnie wersja na MOS'a bedzie, wiec usmiechnij sie stefkos[#amigazeux]

Odpowiedz

Michał Żukowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2005-02-07 19:16 w odpowiedzi na komentarz #8

a faktycznie, doszedłem do tego jak łatwo wgrać do listy katalog ale przydałby się oddzielny przycisk i to do tego konfigurowalny z preferencji czy odczytuje rekursywnie czy nie

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #10 wysłany: 2005-02-07 20:16 w odpowiedzi na komentarz #8

KB: Niedlugo pewnie wersja na MOS'a bedzie, wiec usmiechnij sie

A dlaczego mam się uśmiechać? To jest zła sytuacja dla Amigi, gdy rozwój programów, które powstawały pierwotnie na tej platformie przenoszony jest na inne systemy operacyjne.

Nie chodzi o konkretny przypadek, bo ANR to program, który można zastąpić innymi na Amidze, ale o całą sytuacje, która powoduje negatywne dla Amigi skutki.

Odpowiedz

Paweł Stefański
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2005-02-07 20:43 w odpowiedzi na komentarz #10

Rzeczywiscie masz racje.
Hyperion teraz to powinien robic juz kolejna gre dla MorphOS'a (mial byc przyszlym AmigaOS'em czyz nie), a tak to teraz robi kolejny konkurencyjjny system dla prawowitego systemu AmigaOS.
Zobacz ile by wtedy by bylo oprogramowania na AmigaOS.
Heh...najklejka na Amidze widac spac ci nie daje.

Odpowiedz

Michał Żukowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2005-02-07 20:46 w odpowiedzi na komentarz #10

A dlaczego mam się uśmiechać? To jest zła sytuacja dla Amigi, gdy rozwój programów, które powstawały pierwotnie na tej platformie przenoszony jest na inne systemy operacyjne.

bez przesady, na os4 powstaje mosemu, na mosa jest os4emu jeśli oba projekty osiągną odpowiedni stan (os4emu już blisko do używalnosci nie wiem jak z mosemu) to wymiana programów będzie jak najbardziej możliwa. wtedy programista wybierze sobie taki system jaki bedzie wolał a reszta uruchomi go u siebie na takim systemie który używa. więc trudno tu mówić o zabieraniu części programistów

ps. co do przenoszenia - wpisanie make (przerobienie wczesniej makefile) i otrzymanie pliku wykonywalnego trudno nazwać przerobieniem

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2005-02-07 20:46 w odpowiedzi na komentarz #7

Co do amigaAmp to jedyną jego wadą jest praktyczny brak rozwoju - nie ma enginów pod mosa/os4 wiec na mosie chodzi pod emulacją powerupa a na os4 chyba tylko pod mpega.library a takie małe łatki jak ta nic ciekawego nie wnoszą

Autor coś wspomina, o AmigaAMP 3, który miałby podgonić nieco do WinAMPa odskakującego przez ostatnie lata swemu amigowskiemu odpowiednikowi coraz bardziej. Natywną wersję dla OS4 też planuje, ale póki co zdaje się że nie dysponuje odpowiednim sprzętem.

Odpowiedz

Sebastian Rosa
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2005-02-07 21:29 w odpowiedzi na komentarz #13

Autor coś wspomina, o AmigaAMP 3, który miałby podgonić nieco do WinAMPa odskakującego przez ostatnie lata swemu amigowskiemu odpowiednikowi coraz bardziej. Natywną wersję dla OS4 też planuje, ale póki co zdaje się że nie dysponuje odpowiednim sprzętem.

Autor chce napisać AmigaAMP-a 3 całkowicie pod AmigaOS 4.0, lecz tak jak piszesz wszystko zależy od tego czy będzie miał dostęp do sprzętu. Wersja 2.x może się co najwyżej doczekać natywnych komponentów.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #15 wysłany: 2005-02-07 21:50 w odpowiedzi na komentarz #14

wszystko zależy od tego czy będzie miał dostęp do sprzętu

Nie rozumiem, w czym niby problem? Zamawia u dystrybutora i w ciągu kilku dni dostaje nową Amigę.

Wersja 2.x może się co najwyżej doczekać natywnych komponentów.

Natywne dekodowanie mp3 już jest, a jak autor dopisze natywne GUI to całość będzie natywna. Z tym, że mówiąc o wersji 3 autor ma chyba na myśli nowe możliwości, a nie natywne GUI, bo nie jest to rzecz, która może bardzo zainteresować użytkowników.

Odpowiedz

Sebastian Rosa
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2005-02-07 22:14 w odpowiedzi na komentarz #15

wszystko zależy od tego czy będzie miał dostęp do sprzętu

Nie rozumiem, w czym niby problem? Zamawia u dystrybutora i w ciągu kilku dni dostaje nową Amigę.

To czemu Ty jeszcze nie masz?

At the moment I don't see a reason to buy one because it doesn't give me what I want (powerful HDTV and video editing /authoring capabilities for example).

Wersja 2.x może się co najwyżej doczekać natywnych komponentów.

Natywne dekodowanie mp3 już jest

Przez mpega.library, a autor ma na myśli decoding engine.

a jak autor dopisze natywne GUI to całość będzie natywna. Z tym, że mówiąc o wersji 3 autor ma chyba na myśli nowe możliwości, a nie natywne GUI, bo nie jest to rzecz, która może bardzo zainteresować użytkowników.

A kto tutaj o GUI wspominał? W wersji 3.0 ma być od nowa napisany rdzeń programu. Ma mieć budowę modułową, pracować asynchronicznie itd.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2005-02-07 22:26 w odpowiedzi na komentarz #16

To czemu Ty jeszcze nie masz?

Ja na razie nie potrzebuje.

At the moment I don't see a reason to buy one because it doesn't give me what I want (powerful HDTV and video editing /authoring capabilities for example).

Skoro nie chce kupować nowej Amigi, to powienien się postarać o wersję systemu dla klasycznej Amigi, którą pewnie dysponuje.

Przez mpega.library, a autor ma na myśli decoding engine.

Szkoda jego pracy, bo to niczego nie zmieni dla użytkownika.

W wersji 3.0 ma być od nowa napisany rdzeń programu. Ma mieć budowę modułową, pracować asynchronicznie itd.

Może tym bardziej powinien się skontaktować z Hyperionem, gdyż program o podobnych możliwościach ma być tworzony na potrzeby systemu. Mógłby pomóc.  

Odpowiedz

Marcin Kielesiński
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: 2005-02-08 00:23 w odpowiedzi na komentarz #12

co do przenoszenia - wpisanie make (przerobienie wczesniej makefile) i otrzymanie pliku wykonywalnego trudno nazwać przerobieniem

Naprawdę sądzisz że portowanie programów z 3.x na 4.0 tak właśnie wygląda? )))))

Odpowiedz

Michał Żukowski
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2005-02-08 00:44 w odpowiedzi na komentarz #18

nie, ja miałem na myśli oczywiście mos co osobiscie sprawdziłem kompilując swplayera ( skompilował się i zawiesza sie tak samo ładnie pod mosem co pozostałe wersje szkada że na stronie autora nie ma źródeł do tej poprzedniej - działającej wersji to bym ją też na mosa skompilował , nie wiem jak wyglada sprawa z os4 bo go nie mam i jak szybko nie wyjdzie to go nie zobacze bo sprzedam swoją a1200ppc, słyszałem tylko o problemach z bibliotekami

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #20 wysłany: 2005-02-08 07:11 w odpowiedzi na komentarz #12

bez przesady, na os4 powstaje mosemu

Myślisz, że autor programu, który działa pod emulatorem przyjmie bugreporty od użytkownika, który ma problemy ze stabilnością? Można mu wysłać typowy crashlog generowany przez GrimReapera, ale na co on komu na innej platformie?

Odpowiedz

Sebastian Rosa
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2005-02-08 08:49 w odpowiedzi na komentarz #17

Może tym bardziej powinien się skontaktować z Hyperionem, gdyż program o podobnych możliwościach ma być tworzony na potrzeby systemu. Mógłby pomóc.

Jeżeli robił to z takim powodzeniem jak ja, to ja mu się nie dziwię, że na razie sobie odpuścił. Hyperion nie odpowiada na maile (pomimo potwierdzenia dostarczenia), podobno jak i inne osoby zajmujące się rozwojem systemu (o czym bardzo dobrze wiesz, bo na ten temat już kiedyś rozmawialiśmy i w tej sprawie po dzień dzisiejszy nie otrzymałem odpowiedzi).

Odpowiedz

Michał Woźniak
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: 2005-02-08 12:52 w odpowiedzi na komentarz #19

nie, ja miałem na myśli oczywiście mos co osobiscie sprawdziłem kompilując swplayera ( skompilował się i zawiesza sie tak samo ładnie pod mosem co pozostałe wersje szkada że na stronie autora nie ma źródeł do tej poprzedniej - działającej wersji to bym ją też na mosa skompilował ,

dawno temu skompilowalem wersje dla MOS'a. Dostepna tutaj: http://wozniak-m.w.interia.pl/FlashPlayerMOS.lha nie jestem pewien czy mam zrodla na dysku jeszcze. jezeli nowa wersja wnosi jakies powazne poprawki to sie i ta skompiluje (lub poprawi jezeli jest zepsuta

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #23 wysłany: 2005-02-08 12:53 w odpowiedzi na komentarz #21

Hyperion nie odpowiada na maile

To ciekawe, bo ja jestem zapisany na wiele grup dyskusyjnych z pracownikami Hyperionu i nie dość, że odpowiadają na maile to robią to dosyć często. Nie wspominając o odpowiedziach na publicznych forach dyskusyjnych, np. amigaworld.net - co może czytać każdy.

podobno jak i inne osoby zajmujące się rozwojem systemu

Ile Ci tych osób nie odpowiedziało? Nie przesadzasz aby?

o czym bardzo dobrze wiesz

Wiem tylko o jednej osobie. Kto Ci jeszcze nie odpowiedział?

Dodam jeszcze, że sam się uparłeś pisać do tej osoby, chociaż Ci mówiłem, że już dawno została poinformowana w wiadomej sprawie i mało prawdopodobne, żeby jeszcze jeden mail na ten sam temat miał coś zmienić. Nie zmienił i jakoś mnie to nie dziwi. Z tym, że jakąś odpowiedzieć powinieneś otrzymać i tu się z Tobą zgadzam.

Odpowiedz

Bartosz Willim
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: 2005-02-08 13:08 w odpowiedzi na komentarz #4

<p>Ja tez zatroluje.</p> Muzyki slucham ostatnio czesto z plyt winylowych, wiec mi AmigaAMP tez sie do niczego raczej nie przyda. Denerwuje mnie nawet ten metaliczny dzwiek zwyklego CD, a co dopiero cos takiego jak mp3.

No prosze i winyli sluchasz, ale w sprawie komputerow to sie chyba nie dogadamy

Odpowiedz

Sebastian Rosa
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2005-02-08 13:30 w odpowiedzi na komentarz #23

Hyperion nie odpowiada na maile

To ciekawe, bo ja jestem zapisany na wiele grup dyskusyjnych z pracownikami Hyperionu i nie dość, że odpowiadają na maile to robią to dosyć często.

W takim razie musisz mieć więcej szczęścia ode mnie albo fakt, że jesteś w tym gronie sprawia, że traktuję Cię inaczej niż przyszłego, potencjalnego użytkownika. A tak w ogóle, to bardziej otwarci na przyjmowanie uwag i w ogóle na dyskusje są ludzie, którzy mają OS4, ale nie należą do żadnej grupy deweloperów czy testerów.

Ile Ci tych osób nie odpowiedziało? Nie przesadzasz aby?

Ben Hermans, Hans Frieden, Thomas Frieden i ten o którym wiesz (Stephan Rupprecht bodajże). To już czterech. Jak dla mnie o czterech już za dużo. Mogę nagłówki maili tutaj wstawić, aby nie wyszło, że kłamię.

Odbiegliśmy chyba jednak od tematu, więc zamykam się.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #26 wysłany: 2005-02-08 18:52 w odpowiedzi na komentarz #24

Zawsze mozemy sobie kupic po takiej gitarze!

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2005-02-08 20:32 w odpowiedzi na komentarz #25

W takim razie musisz mieć więcej szczęścia ode mnie albo fakt, że jesteś w tym gronie sprawia, że traktuję Cię inaczej niż przyszłego, potencjalnego użytkownika.

Może to nie tylko kwestia szczęścia.

Mogę nagłówki maili tutaj wstawić, aby nie wyszło, że kłamię.

Nie trzeba, wierzę Ci. Masz w takim razie pecha, skoro nie jesteś w stanie uzyskać informacji wprost ze źródła.

Odpowiedz

Mariusz Barczyk
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2005-02-09 22:54 w odpowiedzi na komentarz #4

<p>Ja tez zatroluje.</p>

Muzyki slucham ostatnio czesto z plyt winylowych, wiec mi AmigaAMP tez sie do niczego raczej nie przyda. Denerwuje mnie nawet ten metaliczny dzwiek zwyklego CD, a co dopiero cos takiego jak mp3.




Nie mow, ze wolisz jakiegos harczacego winyla od cyfrowego dzwieku z CD? W ogole co oznacza "mataliczny" dzwiek?

Odpowiedz

Andrzej Drozd
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2005-02-10 09:38 w odpowiedzi na komentarz #28

W ogole co oznacza "mataliczny" dzwiek

A ja odpowiem co zauwazylem od pewno czasu. W zwiazku z tym kazdy moze miec dostep do studia nagraniowego (poniewaz wystarczy szybki komputer, dobra karta dzwiekowa, maly mixerek, profesjonalne przewody i mikrofon) wiec pojawilo sie duzo realizatorow ktorzy nieumiejetnie uzywaja efektow - "pompuja kompresory" itp. Za czasow analogowego nagrywania bylo to plynniejsze i przyjemniejsze dla ucha. Stad wniosek ze winyle lepiej brzmia, a wlasciwie jest tak. Wezmy sobie sobie np. plyte CD jakiegos dobrego wykonawcy ktory zrealizowal cos w latach 80-tych, chocby np. Pink Floyd a wezmy sobie wykonawcow dzisiejszych. Wszystko bedzie na CD ale te dzisjesze kawalki brzmia ohydnie.
Druga sprawa - duzo ludzi nie potrafi pakowac MP3, robi to w dziadowskim 128 zwykle stero. Pozniej duzo ludzi sciaga to na P2P i w pewnych celach wypala na plyty CD. Metalicznosc gwarantowana. A pomyslec co sie stanie gdy ktos taki zepsuty material jeszcze raz zakoduje do MP3...

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #30 wysłany: 2005-02-10 15:08 w odpowiedzi na komentarz #28

Nie mow, ze wolisz jakiegos harczacego winyla od cyfrowego dzwieku z CD? W ogole co oznacza "mataliczny" dzwiek?

Harczancy winyl - proponuje bardziej sie zainteresowac sprzetem HiFi, w pewnych kregach gdybys cos takiego powiedzial to patrzyli by na Ciebie z takim samym politowaniem jak my na kokos kto mowi "a do Amigi mozna podlaczyc twardy dysk?"

Metaliczy dzwiek - niestety nie da sie wytlumaczyc tzw. "ciepla winylowej plyty", trzeba po prostu uslyszec. Nie wiem czy wiesz, ale gramofony sa nadal produkowane. Podlaczone do odpowiedniego sprzetu HiFi nie daja najmniejszych szans plycie CD - plyta winylowa z przed 20-30 lat lepiej brzmi (np. dynamika dzwieku jest lepsza). Co ciekawe ostatnio powraca sie do wydawania muzyki na winylach, a specjalisci od plyt CD kombinuja nad SACD, DVD AUDIO i innymi wynalazkami, bo dobrze wiedza, ze dzwiek ze zwyklego CD to nie jest to.

Odpowiedz