eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 28. kwietnia, 2017, 12:11

Dodano: 2008-02-23 15:47, Autor: st, Kategoria: Wydarzenia, Liczba wyświetleń: 810

A A A

Scenowe party "Breakpoint 2008" od 21 do 24 marca

Po raz 6-ty, ponad 1000 kreatywnych uczestników z ponad 30 państw spotka się na scenowym party Breakpoint. W 2008 roku impreza odbędzie się w pięknym, niewielkim miasteczku Bingen nad Renem (Niemcy) i potrwa od 21 do 24 marca. Wymagania dotyczące produkcji dla Amigi znajdziecie tutaj.


Dodaj komentarz

Janusz Tomczak
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2008-02-26 18:45

Jedno z fajniejszych party jakie się odbywają na świecie Nigdy nie byłem.. za to invitkę zrobili świetną. Właśnie sobie pościągałem najlepiej oceniane produkcje scenowe (na blaszaka) i.. jestem rozczarowany. Rzadko na Ami się zdarzało żebym przerywał w trakcie demko - a tu kiepściutko. Coś te nowe produkcje trąca myszką - naprawdę trzeba się naszukać żeby cokolwiek do końca obejrzeć... no nic, trza odkurzyć starsze prodsy na Ami. Mam ochotę na Nexus7 i Exit from planet Dust

Odpowiedz

Rafał Chyła
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2008-02-27 06:16 w odpowiedzi na komentarz #1

Jedno z fajniejszych party jakie się odbywają na świecie

Dla mnie nie jest fajne, gdyż za Amigę uznają tam tylko sprzęt na 68k. Już się któryś rok powtarzam, ale niech w PC kompotach zrobią dla równowagi max. 486.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #3 wysłany: 2008-02-27 10:35 w odpowiedzi na komentarz #2

Dla mnie nie jest fajne, gdyż za Amigę uznają tam tylko sprzęt na 68k.

Dla większości ludzi Amigi skończyła się wraz z upadkiem Commodore i pamiętają ją w formie z tamtego okresu. Inna sprawa, że ktoś kto organizuje imprezę komputerową powinien się choć trochę znać na komputerach, które chce pokazywać. Tylko, że komputery to niekiedy wyłącznie pretekst do spotkań towarzyskich i wspólnej zabawy. Nie ma znaczenia czy to będzie konkurs na najlepsze demo czy na łamanie płyty głównej, ważne żeby gdzieś tam między jednym a drugim piwem ten komputer się przewinął i po powrocie do domu można było bez zająknięcia wspomnieć o "imprezie komputerowej".

Odpowiedz

pekdar
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2008-02-27 14:11 w odpowiedzi na komentarz #2

Może nie mają ami klasycznej z ppc mogę dla nich odpalić te demka i ocenić ))

Odpowiedz

Arkadiusz Bąkowski
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2008-02-27 15:29 w odpowiedzi na komentarz #3

Witam. Dla większości ludzi Amigi skończyła się wraz z upadkiem Commodore i pamiętają ją w formie z tamtego okresu. Dokładnie, ale to nie Amigowcy. Ci ludzie już dawno są na innych platformach, więc nie wiem dlaczego o nich piszesz. Jeśli masz na myśli zachodnią Scenę Amigową, to się bardzo mylisz. Oni często mają nowe Amigi obok klasyków. Nowe Amigi tak samo jak PeCety nie są wg większości z nich platformami do robienia dem, gdyż demo robi się po to aby ludziom szczeny poopadały, że takie wypasione efekty wymagające wielu obliczeń ktoś dał radę zrobić na 68k i AGA. Aby ze sprzętu wycisnąć rzeczy, powszechnie uważane za niemożliwe do wykonania na takim słabym sprzęcie (tak samo jest ze sceną 8-bitową). Inna sprawa, że ktoś kto organizuje imprezę komputerową powinien się choć trochę znać na komputerach, które chce pokazywać. Tam nikt nie chce pokazywać komputerów!!! To jest demo party a nie hardware party. Pojedź i sprawdź sam Tylko, że komputery to niekiedy wyłącznie pretekst do spotkań towarzyskich i wspólnej zabawy. Tak jest tylko w PL. [...]

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2008-02-27 22:57 w odpowiedzi na komentarz #5

Aby ze sprzętu wycisnąć rzeczy, powszechnie uważane za niemożliwe

To bajki dla małych chłopców z tymi niemożliwymi rzeczami. Jeśli na komputerach 8-bit robią podobne efekty co na Amidze z 1992 roku to gdzie tu jest miejsce na opadanie szczęki w przypadku oglądania takich efektów na tej Amidze?

A jeśli ktoś chce rzeczywiście kogoś zadziwić, to niech pokaże nowe, super efekty, nawet jeśli one będą potrzebowały nowszego sprzętu. Muzyczka w tle i obracający się teksturowany ziemniak w kolejnym wydaniu to trochę za mało na opadanie szczęki. Taki efekt nie dziwi dzisiaj nawet na komputerze 8-bit, bo jest oczywiste, że jest do zrealizowania, co pokazano nie jeden raz, więc jeśli zasadniczo to samo pokazuje się na 16-bitowym komputerze to jest to nudne i zdziwiłbym się, gdyby ktoś chciał jechać na party wyłącznie po to, żeby się zachwycać tego typu efektami.

Odpowiedz

Arkadiusz Bąkowski
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2008-02-28 12:12 w odpowiedzi na komentarz #6

Witam.

Konrad:
A skąd wiesz, co zaprezentowane zostanie w tym roku?

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #8 wysłany: 2008-02-28 12:50 w odpowiedzi na komentarz #7

A skąd wiesz, co zaprezentowane zostanie w tym roku?

To co zwykle. Muzyczka techno i zmieniające się bez ładu i składu obiekty 3D poprzeplatane jakimiś obrazkami.

Odpowiedz

Arkadiusz Bąkowski
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2008-02-28 13:14 w odpowiedzi na komentarz #8

To co zwykle. Muzyczka techno i zmieniające się bez ładu i składu obiekty 3D poprzeplatane jakimiś obrazkami. A masz może linka do tych produkcji? Też bym chciał je ocenić.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #10 wysłany: 2008-02-28 13:16 w odpowiedzi na komentarz #9

A masz może linka do tych produkcji? Też bym chciał je ocenić.

Wybierz się na party, to ocenisz.

Odpowiedz

Arkadiusz Bąkowski
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2008-02-28 14:23 w odpowiedzi na komentarz #10

Wybierz się na party, to ocenisz.

Dlaczego oceniasz coś, czego nie widziałeś?
Produkcje z poprzednich lat o niczym nie świadczą.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #12 wysłany: 2008-02-28 14:44 w odpowiedzi na komentarz #11

Produkcje z poprzednich lat o niczym nie świadczą.

Scena od ponad 10 lat popycha te same efekty, więc nie pisz mi, że to o niczym nie świadczy, bo przełomu na nadchodzącym party nikt nie zapowiada.

Nie chcę nikogo zniechęcać, jak ktoś lubi scenowe produkcje i go nie nudzą to niech ogląda. Modę na sukces też ludzie podobno oglądają.

Odpowiedz

Janusz Tomczak
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: 2008-02-28 17:23 w odpowiedzi na komentarz #11

Oj świadczą świadczą. Tym bardziej że ze świecą w ręku szukać nowych "efektów". Oczywiście są wyjątki (potwierdzające regułę - ale przy "zalewie" różnych produkcji scenowych, naprawdę jestem rozczarowany ich poziomem. A nie wymagam wiele. Lubię motyw przewodni, ładną nastrojową muzę, parę dobrych pixeli, ciekawie wykonaną scenkę 3D i to wszystko ładnie ze sobą skomponowane.

Takie cosik ujrzysz w produkcjach: Starstruck,Lifeforce,Fair Play to the Queen czy Debris. Dlatego często wracam do starszych produkcji

Ostatnio miałem przyjemność prowadzić zajęcia (podstawy)z grafiki 3D (Blender) dla młodzieży - był również czas na pokazanie czym jest animacja - również w takiej formie jaką przedstawia ją scena (to już moja inicjatywa). Najciekawszy był fakt że Starstruck wzbudził jedno z większych zainteresowań. Może dlatego że nie przynudza, może ze względu na muzykę.. nie wiem
Fakt pozostaje faktem - remake`i też o czymś świadczą.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2008-02-29 13:23 w odpowiedzi na komentarz #2

Dla mnie nie jest fajne, gdyż za Amigę uznają tam tylko sprzęt na 68k.

Zgadzam się. To przykre. Jednak zauważ, że jak będzie się chciało coś wystawić dla AmigaOS4 czy MorphOS to oni to zrobią, bo mają Pegasosa i jakąś Amigę One. Trzeba im tylko wcześniej to zgłosić. Produkcja zostanie wystawiona w wild/console compo. Jest okazja skopać tyłek produkcjom dla XBox360 czy Playstation3. Do roboty!

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2008-02-29 13:51 w odpowiedzi na komentarz #5

Nowe Amigi tak samo jak PeCety nie są wg większości z nich platformami do robienia dem, gdyż demo robi się po to aby ludziom szczeny poopadały(...)

Nie wiem skąd się biorą takie opinie. Czy Ty naprawdę myślisz, że na pececie z Dual Core 2, GeForce 8800 GTX i 4GB RAM można już wszystko zrobić i nie ma ograniczeń? Gwarantuję, że coś takiego da się zamulić jednym kręcącym się sześcianem. No przecież jeżeli sprzęt jest bardziej wypasiony to wiadomo, że nikt się nie będzie jarał jakimiś tam prostackimi efektami ze słabych komputerów tylko robi się coś dużo bardziej zaawansowanego. Myślisz, że w takim pecetowym demie robi się to co na Amidze tylko, że w Basicu? Każdy kto ma odrobinkę wyobraźni wie, że absolutnie każdy sprzęt ma ograniczenia i na każdym sprzęcie można pokazać coś co spowoduje maksymalny opad szczęki.

Wkurza mnie ten kult 68k+AGA i gadanie, że tam to było... Bzdura. Tak samo i na dzisiejszych maszynach (również i Amigach) można pokazać coś co wprawi w osłupienie. Tylko po prostu będzie to bardziej zaawansowane. To właśnie dlatego dzisiaj powstaje tak mało dem i scena przeżywa słaby okres, bo zrobienie dema wymaga 100x więcej czasu, doświadczenie i umiejętności. To chyba oczywiste, że nikt nie zrobi czegoś takiego jak Nexus7 czy Desert Dreams i będzie kazał się tym jarać. Weźmy same tekstury. Przecież zrobienie wszystkich tekstur do np. "Caprtured Dreams" zajęłoby tyle ile zrobienie jednej porządnej dzisiejszej tekstury. Wtedy używało się jakichs bliżej nieokreślonych i niemal losowych zbiorów pixeli 32x32 i nazywano to teksturami. Oczywiście na tamte czasy to wydawało nam się fajne. No ale na pewno nie było to pokazywanie rzeczy niemożliwych. Przeciwnie nawet. Scenowe produkcje bardzo często pokazywały jak niewiele o programowaniu wiedzą ówcześni koderzy scenowi. A juz o programowaniu po sytem to zupełnie. Jeżeli wtedy te produkcje były tak niesamowite to dlaczego żadne demo z tamtych czasów nie pokazało elementów fizyki. Nie mówię, że od razu ma to być 1000 obiektów poddanych prawom kinematyki, dynamiki. Niech będzie 5. To zestaw 68030 50 MHz i AGA uciągnąłby na pewno. Wszędzie tylko przeliczone, udawane lowpoly i to w większości marnej jakości.

Wkurza mnie też opinia, że teraz to się wszystko samo robi. Zwłaszcza jak ktoś mówi to w odniesieniu do pixel shaderów. Rety, co za bzdura. Tak się składa, że od jakiegoś czasu douczam się nowego 3D. Przez to amigowanie i komórkowanie mocno zostałem w tyle i teraz staram się to chociaż trochę nadrobić. Shadery nie są ŻADNYM ułatwieniem. Przez nie jest 100x więcej roboty. Daje to niesamowite możliwości ale narobić sie trzeba. Żeby było śmiesznie to dopiero z shaderami 3D naprawdę wygląda tak jak powinno wyglądać. Programowanie z shaderami to niejako powrót do przeszłości. Przypomina bardziej robienie softwareowymi sposobami z AGAty. To jest niesamowite co można na tym zrobić. Ale tam się nic samo nie robi. To kupa roboty i trzeba mieć sporą wiedzę i jeszcze większe doświadczenie. Jak ktoś uważa, że to się samo robi to niech zrobi. Gwarantuję, że dużo szybciej i łatwiej zrobi się coś co będzie naprawdę czymś na Amigę68k+AGA niż coś co zadziwi użytkowników PC. Żeby zrobić coś na dzisiejszym poziomie potrzeba dużo większej wiedzy i doświadczenia niż się to zatwardziałym staroamigowym scenowcom wydaje. Jak ktoś uważa inaczej to proszę - może pokazać.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2008-02-29 15:04 w odpowiedzi na komentarz #5

Jeszcze coś dodam, bo mnie męczy...

To co się dzisiaj robi jest bardziej zaawansowane jak na możliwości dzisiejszych maszyn niż to co się kiedyś robiło jak na możliwości ówczesnych maszyn. Po prostu świadomość jest większa, powstały nowe metody, algorytmy. Poprzeczka jest dużo wyżej. Oczywiście nie mówię o scenie, bo juz dawno nie pokazuje światu rzeczy niemożliwych. Raczej w innych dziedzinach rozwija się to co kiedyś żyło prawie tylko na scenie.

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: