eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

czwartek, 22. sierpnia, 2019, 23:03

Dodano: 2011-11-24 13:47, Autor: st, Kategoria: Emulacja, Liczba wyświetleń: 2828

A A A

WinFellow 0.4.4 build 4

Pojawiła się nowa wersja emulatora klasycznej Amigi dla systemu Windows - WinFellow 0.4.4 build 4.


Dodaj komentarz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #1 wysłany: 2011-11-24 13:54

Nigdy nie emulowalem Amigi pod Windows - w czym Fellow jest lepszy od WinUAE?

Odpowiedz

Mufa
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2011-11-24 23:10 w odpowiedzi na komentarz #1

Ech emulatory Amigi, swego czasu uczyniły sporo złego przyspieszając ucieczkę ludzi od realnej Amigi. Nigdy o sofcie windowsowym nie pisaliśmy i nie wiem czy to dobra pora na takie wolty. Od obsługi ludzi, którzy dawno temu opuścili Amigę, ale stale próbują wmawiać sobie i innym że są amigowcami jest przecież PPA.

Odpowiedz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2011-11-28 23:09 w odpowiedzi na komentarz #2

Na PPA spotkamy nie tylko użytkowników MorphOSa czy AROSa, ale też sporo pasjonatów starszych modeli Amig, którzy moim prywatnym zdaniem nadal stanowią sól ziemi w świecie Amigi. Tacy ludzie najczęściej prowadzą ciekawe dyskusje dzieląc się z innymi swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniem i pasją, jaką jest Amiga.

Właśnie pisząc ten post spoglądam na jedną z moich Amig 1200 w wieży Micronik z logo "powered by Amiga" i Boingiem i przypomina mi się to czym pasjonowali się amigowcy w czasach Commodore, a później Escom oraz niewiarygodny klimat stoisk Amigi podczas jakichś większych komputerowych spotkań takich jak np. Gambleriada w Warszawie. Były to bardzo skromne stoiska o niewielkim metrażu, ale ja czułem niewiarygodną więź z tym co Amiga sobą reprezentowała. W około pecety, które jakoś mnie nie przyciągały mimo, że były znacznie bardziej oblegane. Widziałem raz pana Marka Pampucha na takim jednej imprezie, który przechodził pomiędzy stoiskami, a napotkane osoby podawały mu dłoń.

Pan Marek Pampuch włożył tyle, ile mógł przejmując wydawanie Magazynu Amiga w promocję Amigi w Polsce. Udało mu się dokonać bardzo dużo - utrzymać dość sporą społeczność przy Amidze mimo, że był już rok 2000, dość długo po bankructwie firmy matki Commodore. Później ten segment rynku na pewien czas przejęło Amiga Computer Studio, które należało do bardzo udanych pism.

Ostatnią imprezą, na której byłem to Satellite w roku 2000 w Szczecinie. Amiga była silnie reprezentowana, a impreza należała do udanych. Mimo, że na pececie pokazywali realistyczne animacje w programie 3D Mark, to Amiga nie miała się czego wstydzić (dema na Amidze były przyjęte owacjami).

Dzisiaj trudno mi się identyfikować z MorphOSem bądź AROSem, ponieważ ta ideologia jest mi zupełnie obca, AmigaOS 4 jest już znacznie mi bliższy, choć niestety stwierdzam, że nawet ludzie z nim związani są zapatrzeni na współczesny rynek IT i na siłę próbują skorelować te technologie z Amigą, co zwykle prowadzi do pewnych nieporozumień. Z tego też powodu od dawna nie widziałem pudełkowej wersji jakiejś nowej gry, czy aplikacji na Amigę.

Prezentacje AmigiOne X1000 z Trevorem Dickinsonem jakie znalazłem w sieci przypominają mi owe stoiska Amigi na Gambleriadach, ale cena tego komputera jest tak wysoka, że nie mogę sobie na niego pozwolić. Choć nawet gdybym mógł go kupić, nie wiem czy bym się na to zdecydował widząc rażące braki w oprogramowaniu natywnym. Pytanie czemu te obecne braki nie próbuje się uzupełnić chociażby rozpoczynając współpracę z firmami rozwijającymi oprogramowanie?

Amiga na pewno nie wróci na to zaszczytne miejsce, które zajmowała całkiem niedawno, kiedy wydawano jeszcze pisma jej poświęcone bardzo popularne w Polsce (MA i ACS), mnie się wydaje że tak się stało ponieważ Amigę opuścili kluczowi deweloperzy, jak i użytkownicy. Żeby unaocznić zaistniałą sytuację, przypomnę, że wiadomość o wydaniu źródeł Doom 3 pojawiła się w tym serwisie jako wiadomość. Oznacza to, że amigowcy już kompletnie zapomnieli o swoich korzeniach, o tym co łączyło tę społeczność. Zapomniawszy o swoich korzeniach ludzie utracili swoją tożsamość, bardzo osłabiło to więzi między amigowcami, a w konsekwencji podział środowiska. Mówiąc o korzeniach mam na myśli cały dorobek amigowców z ostatnich 25 lat. Obecnie większość osób odcina się od tej przeszłości. Doom 3 stał się idolem amigowców którzy pozostali Nie lepiej byłoby sięgnąć po jakiś tytuł 3D z Amigi i go udoskonalić? Gloom, Breathless, Alien Breed 3D, Genetic Species to tylko przykłady tytułów pisanych z myślą o Amidze.

Amiga jest wszystkim tym, co tworzyło ją przez te 25 lat istnienia, nie narodziła się na nowo. Ja przyjąłem do wiadomości to, że technologia, którą reprezentuje Amiga różni się od obecnych technologii w IT i jest nieco przestarzała. Ale jest to cecha, która prawie od początku towarzyszyła tej architekturze i z którą bez problemu pogodzili się redaktorzy pism amigowych. Dzisiaj, z niewiadomych mi przyczyn, powstają porty programów które są po prostu nieużywalne (zarówno na Amidze klasycznej jak i nowych Amigach One). Moim zdaniem to jest nieporozumienie. A sprzęt i system na który powstają jest używany niezgodnie z przeznaczeniem. Amiga to jest marka komputerów, ale po co mam używać jakiegoś programu, który jest bardzo wolny na jednym komputerze podczas gdy na drugim, równie wydajnym śmiga? Idea open-source z jednej strony jest bardzo dobra, bo umożliwia portowanie oprogramowania, ale z drugiej strony jest to zmora dzisiejszych użytkowników Amig, bo soft który w ten sposób powstaje w większości przypadków nie nadaje się do pracy. Gdyby dane oprogramowanie nie było wydane na zasadzie open-source wymusiłoby to na developerach wydajniejszą pracę, dzięki której ujrzelibyśmy na Amidze więcej oprogramowania szybkiego i stabilnego. Ale z tego co czytam to developerzy nie chcą nawet słyszeć o własnym wkładzie w powstający software. I tu niestety dzisiejsze czasy różnią się od dawnych dobrych dla Amigi lat.

Jeśli zaś chodzi o emulatory Amigi to niestety teraz emulatory programowe powstają na pęczki... Praktycznie każda nowa biblioteka, którą przeniesiono na Amigę to w pewnym sensie emulator programowy, bo "emuluje" możliwości innego komputera np. PC.

Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

A.K.
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2011-11-29 00:03 w odpowiedzi na komentarz #3

@Robert Szacki

Od kompletnego i dramatycznego upadku klasycznej Amigi (jako komputera, marki a nawet idei), odejścia praktycznie wszystkich użytkowników, a także (niestety) typowych - po tak ogromnej klęsce - kłótni i podziałów minęło już naprawdę wiele lat. I jeszcze więcej się przez ten czas zmieniło. Było już na ten temat wiele dyskusji, lecz większość - a w zasadzie wszystkie - nie doprowadziły do niczego.

Sytuacja w tej chwili wygląda po prostu tak jak wygląda. I chyba trudno coś więcej powiedzieć, a jeszcze trudniej coś zmienić. A może wręcz jest to nawet już niemożliwe.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2011-11-29 11:23 w odpowiedzi na komentarz #3

sporo pasjonatów starszych modeli Amig... Tacy ludzie najczęściej prowadzą ciekawe dyskusje dzieląc się z innymi swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniem i pasją, jaką jest Amiga.

Gadają ciągle o tym samym sprzęcie, o tych samych starych programach i tych samych problemach, które ja z Amigą miałem 15 lat temu. To jest paradoksalna sytuacja - tak jakby użytkownicy PC ciągle zastanawiali się ile można wyciągnąć z 386SX. Dla mnie to chore - nie lepiej iść do przodu, a nie siedzieć ciągle w przeszłości?

niewiarygodny klimat stoisk Amigi podczas jakichś większych komputerowych spotkań takich jak np. Gambleriada w Warszawie

Ja też byłem na kilku ważnych imprezach w Polsce, m.in. w Łodzi i pamiętam tę straszną amatorkę i partyzantkę, zero organizacji. Zawsze marzyłem o tym, aby Amiga miała to wszystko ładnie poukładane, aby rynek stał się w pełni profesjonalny. Tego zawsze mi najbardziej brakowało.

AmigaOS 4 jest już znacznie mi bliższy, choć niestety stwierdzam, że nawet ludzie z nim związani są zapatrzeni na współczesny rynek IT i na siłę próbują skorelować te technologie z Amigą, co zwykle prowadzi do pewnych nieporozumień.

Całe szczęście, że AmigaOS goni nowe technologie - temu systemowi zawsze się to należało. Tyle lat zaszłości i "paczowania" na siłę AmigaOS 3.1 i 3.9 - takiego oszukiwania się, że jest lepiej, był to dla mnie najgorszy okres. Dopiero AmigaOS 4 to zmienił, własnie dlatego, że jest nastawiony na rozwój i nowe technologie.

Z tego też powodu od dawna nie widziałem pudełkowej wersji jakiejś nowej gry, czy aplikacji na Amigę.

A ja od bardzo dawna nie widziałem pudełkowej wersji żadnego programu i gry na dowolną platformę - to już chyba nie te czasy?

Prezentacje AmigiOne X1000 z Trevorem Dickinsonem jakie znalazłem w sieci przypominają mi owe stoiska Amigi na Gambleriadach,

Są dokłanie tak samo amatorskie i nieprofesjonalne - strasznie boleje nad tym, mam nadzieję, że kiedyś skończy się robienie takiej "wioski". Wstyd mi to pokazać komuś, niestety.

ale cena tego komputera jest tak wysoka, że nie mogę sobie na niego pozwolić.

To kup inny sprzęt - np. SAM 460.

Pytanie czemu te obecne braki nie próbuje się uzupełnić chociażby rozpoczynając współpracę z firmami rozwijającymi oprogramowanie?

A kumu te firmy miały by to oprogramowanie sprzedać? 1000 sztuk sprzedanej pudełkowej wersji - myślisz, że warto ją wyprodukować?

Żeby unaocznić zaistniałą sytuację, przypomnę, że wiadomość o wydaniu źródeł Doom 3 pojawiła się w tym serwisie jako wiadomość. Oznacza to, że amigowcy już kompletnie zapomnieli o swoich korzeniach, o tym co łączyło tę społeczność.

A ja pamiętam (Amigę mam od 20 lat) zupełnie coś innego. Byliśmy dumni z portu Dooma i Quake na Amigę. Pisało się o tym w MA i ACS, nie w jednym, ale w bardzo wielu artykułach. Tak samo teraz będziemy dumni z portu Dooma 3. To są dokładnie nasze korzenie.

Nie lepiej byłoby sięgnąć po jakiś tytuł 3D z Amigi i go udoskonalić? Gloom, Breathless, Alien Breed 3D, Genetic Species to tylko przykłady tytułów pisanych z myślą o Amidze.

Pisanych kilkanaście lat temu... Przecież siedzenie ciągle w tamtych czasach to absurd. Jeżeli coś pisać to np. Breathless 2, ale od nowa, na nowych technologiach. Nigdy jednak sami nie dorównamy np. grze Doom 3, którą stworzyła duża firma, z ogromnym doświadczeniem, potencjałem i wielką kasą.. Można jednak wykorzystać silnik Dooma 3 do zrobienia Breathless 2. To jest jak najbardziej realne w naszym środowisku. I taki projekt miałby duży sens! Było by co pokazać ludziom z innej platformy.

Ja przyjąłem do wiadomości to, że technologia, którą reprezentuje Amiga różni się od obecnych technologii w IT i jest nieco przestarzała.

Jest przestarzała, ale to nie znaczy, że powinniśmy się poddać i nie gonić już reszty świata. Zawsze goniliśmy i tak powinno pozostać. Oczywiście powinniśmy także rozwijać cechy charakterystyczne dla naszego systemu, dla naszego oprogramowania.

po co mam używać jakiegoś programu, który jest bardzo wolny na jednym komputerze podczas gdy na drugim, równie wydajnym śmiga?

Wszystko powinno działać na A500? Daj spokój. To chyba naturalne, że rozwój oprogramowania idzie z rozwojem sprzętu. Stary sprzęt odstawia się po prostu do szafy i używa nowego. To jasne jak słońce.

soft który w ten sposób powstaje w większości przypadków nie nadaje się do pracy

Na nowych komputerach jest to 50/50 - co drugi port jest wartościowy. Mógłbym Cię tutaj zasypać tytułami portów, które są użyteczne i bez których ciężko było by zrobić wiele rzeczy na Amidze obecnie. Bez portów bylibyśmy w erze łupanej A500 i A1200...

Gdyby dane oprogramowanie nie było wydane na zasadzie open-source wymusiłoby to na developerach wydajniejszą pracę, dzięki której ujrzelibyśmy na Amidze więcej oprogramowania szybkiego i stabilnego. Ale z tego co czytam to developerzy nie chcą nawet słyszeć o własnym wkładzie w powstający software.

Prawda jak zwykle leży po środku: 1. Bez otwartego oprogramowania nie mielibyśmy dostępu do wielu bibliotek i narzędzi. 2. Portowanie wszystkiego na oślep i na chama (np. z jakimś durnym GUI) to głupota.

A więc najlepiej wykorzystać możliwości jakie daje open-source i zaimplementować to ładnie w amigowych realiach. Przykładem takiego softu jest np. DvPlayer lub OWB. Technologia obca, wykonanie amigowe. Duklanie tak to powinno się teraz robić.

Można oczywiście napisać jakiś drobny soft, bez korzystania z portów obcych bibliotek. Ale przy większych projektach nie ma sensu po prostu wymyślanie koła na nowo. Dlatego np. Friedeni nie piszą nowego 3D od zera, bo nigdy by tego nie skończyli i było by to biedne w stosunku do tego co jest dostępne w publicznie dostępnych bibliotekach. Na tym zresztą polega siła rozwoju komputerów w dzisiejszych czasach - otwarte technologie. Myślę, że czegoś takiego w 1985 roku po prostu nie było - ale NIE WOLNO ciągle tkwić sentymentalnie w tamtych czasach. To oznacza tylko samozagładę...

Praktycznie każda nowa biblioteka, którą przeniesiono na Amigę to w pewnym sensie emulator programowy, bo "emuluje" możliwości innego komputera np. PC.

Dobra biblioteka zawiera gotowe rozwiązania, technologię i jest odseparowana od danej platformy sprzętowej/systemowej. Takie biblioteki są nam bardzo potrzebne.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2011-11-30 03:55 w odpowiedzi na komentarz #5

Jednak na PPA mamy właśnie dzięki tym nostalgikom wzmożony ruch, a portal tętni życiem. Gdyby Exec był bardziej otwarty chociaż na tych klasykowców to Wasz portal wzbudziłby zainteresowanie większej liczby osób. . Po prostu PPA to nie tylko użytkownicy MorphOSa, bądź AROSa jak Rafał to widzi, ale również ludzie zainteresowani Amigą i to bynajmniej nie emulowaną.

Wszystko powinno działać na A500? Daj spokój. To chyba naturalne, że rozwój oprogramowania idzie z rozwojem sprzętu. Stary sprzęt odstawia się po prostu do szafy i używa nowego. To jasne jak słońce.

Nie o to mi chodziło, ale o to, że na nowoczesnym PC mogę zagrać w Dooma 3 w 100 FPS, a trudzenie się by przenieść go na AmigaOS 4 i uzyskać 10-20 FPS mija się z celem. Nawet nie będzie można się tym pochwalić przed kolegami pecetowcami. A napisanie Breathless 2 i zoptymalizowanie go pod kątem AmigaOS tak jak optymalizowano pod kątem Amigi Glooma i wiele innych gier da już wspaniały rezultat. Taki Breathless 2 działałby z powodzeniem i w 100 FPS, jeśli byłby dobrze napisany. Przecież bez problemu można wykorzystać jakieś ładne tekstury i zrobić wrażenie na kolegach. I nie trzeba będzie wymyślać koła na nowo, bo zbiór procedur 3D i sterowniki graficzne są już dostępne.

Ja rozumiem, że porty są potrzebne w celu zapewnienia jako takiej użyteczności systemu. Ale miło byłoby zobaczyć też więcej programów natywnych. Piszę to oczywiście jako programista, a nie użytkownik, który naturalnie chce jak największej liczby programów bez wdrażania się w użytą technikę. Dla mnie jako programisty ta technika jest istotna.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: