eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
Logowanie
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

piątek, 21. lipca, 2017, 02:28

Dodano: 2016-05-04 20:30, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1655

A A A

Sprzedaż Amigi przez Commodore w liczbach

Na forum Amiga Love niejaki intric8 próbuje przyjrzeć się realnej sprzedaży komputerów Amiga w latach 80-tych i na początku lat 90-tych porównując to także ze sprzedażą innego komputera ze stajni Commodore - C64 oraz ogólnie całego rynku komputerów w tamtym czasie. Oto co wiemy:

Okazuje się, że nie jest łatwo o wiarygodne dane i nie wiemy ile "Przyjaciółek" się sprzedało - np. nie wiemy, czy te dane pracownika Commodore, Dr. Petera Kittela są prawdziwe:

Amiga - sprzedaż

Są także inne dane z forum amiga.org o sprzedaży rok po roku:

1985 100,000
1986 200,000
1987 300,000
1988 400,000
1989 600,000
1990 750,000
1991 1,035,000
1992 390,000
1993 155,000
1994 50,000

Ogólnie sprzedaż wszystkich klasycznych modeli Amigi przez Commodore oscylowała w przedziale od 4 do 7 milionów sztuk, a największe załamanie miało miejsce w 1992 roku...


Dodaj komentarz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #1 wysłany: 2016-05-05 08:01

1992 to rok zmian - praktycznie pod dosem standard VESA 1.2, Windows 3.1 - pierwsze poważne Windows, Comanche, Wolfstein i klony z których najlepsze Ultima Underworld The Stygian Abyss.
Układy Amigi były świetne ale dziewięciu latach od zaprojektowania, potrzebne było coś nowego i na poziomie.
Commodore dało AGA - w zasadzie parę bitplanów więcej, wyższe rozdzielczości, po dziewięciu latach tylko czterokrotnie zwiększona prędkość pobierania danych przez AGA i tyle.
Nic dziwnego że wyszło jak wyszło.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2016-05-05 09:34 w odpowiedzi na komentarz #1

po dziewięciu latach tylko czterokrotnie zwiększona prędkość pobierania danych przez AGA i tyle
i to tylko w zakresie wyświetlania obrazu, bo blitter, copper oraz audio pozostały na niezmienionym poziomie prędkości z 1983 roku i 16 bitów...

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2016-05-05 12:25

Ciekawe ile sztuk srzedaży, było wg. modeli Amigi
tzn. Ile A500, A500+, A2000, A3000, CDTV, CD32, A600, A4000, A1200 itd.
Sony ogłosiło niedawno sprzedaż 18mln sztuk Playstation 4, a przecież było kilka innych modeli i konsol konkurencji.
Amigowcy to nie tak wielka społeczność, jakby oni sami myśleli.
Zamiast masowej sprzedaży Amigi były Sony Playstation 1, ale to już nie był uniwersalny komputer .
Firma A-EON Technology Ltd http://www.a-eon.com, sprzedawała Amiga One X1000, ale dotychczas brakuje sprzętu, który byłby produkowany masowo.
W roku 2015 ta firma ogłaszała rozwój modelu A1222, który będzie na wiosnę 2016.
Na razie sprzęt ten jest tylko u developerów, brakuje sprzętu w ofercie dla klienta detalicznego.

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2016-05-05 17:05 w odpowiedzi na komentarz #2

Lekceważyli rynek i tyle w temacie

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2016-05-05 17:12 w odpowiedzi na komentarz #4

Całkiem dużo w USA sprzedali Amig, chociaż i te dane są zaniżone. Raczej skłaniałbym się 2.000.000 sprzedanych Amig w USA. Jak na tam te lata, to bardzo dużo 10.000.000 sprzedanych komputerów Amiga ogólnie, tyle mogło by wyjść

Odpowiedz

cacodemon
konto zablokowane
lub usunięte

Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2016-05-05 20:46 w odpowiedzi na komentarz #5

10mln wszystkich modeli Amig w ciągu 11lat to bardzo dużo ??? To w takim razie 30mln Mega Drive czy 49mln SNESów to ile to dla Ciebie jest ? Przecież nawet w porównaniu do sprzedaży C-64, liczba sprzedanych Amig jest żenująco niska

Odpowiedz

parallax
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2016-05-05 21:40 w odpowiedzi na komentarz #6

W ciągu roku

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2016-05-06 13:58

Ja absolutnie sie nie zgadzam z wyolbrzymianiem zacofania technicznego Amigi jako przyczyny wszelkich niepowodzen.
Porownajcie inne komputery z tamtego okresu.
Np takiego Maka Quadra 840av z 1993 - najszybszy mak z 68k i jedyny z 040/40MHz. Reszta miala 33 albo 25 MHz.
Ten komputer wciaz mial pierwsze SCSI czyli 5MB/s a wiec kontroler na poziomie karty A2091 do A2000 z 1985. Taka A4000T z 1992 miala Fast-SCSI2 10MB/s + IDE.
Pamiec graficzna na plycie maka 1MB czyli znow tyle co w A2000 chipu.
Roszerzalna max do 2MB a wiec tak samo jak CHIP w Amidze.
Wlasciwie bez zadnej alternatywy bo na zlacza NuBus (znow odpowednik ZorroII w A2000 bo NuBus nie byl unowoczesniony od czasow 68000 a w Amidze mielismy szybsze ZorroIII) nie ma zadnej "dobrej" karty graficznej. Amigowcy mogli sobie kupic CyberVision czy Picasso a na Maku nic.
W tym modelu sprawe ratowal DSP (jak w Atari Falcon) ale wykorzystywalo go tak naprawde kilka programow na krzyz. Wsrod nich byl Photoshop 2.5, ktory tylko dzieki temu pracowal z sensowna predkoscia na tym Maku.
Podsumowujac Amiga z 1992 jest porownywalna a wlasciwie pod wieloma wzgledami lepsza niz najmocniejszy Mak 68k z 1993 roku.
Takze krach w Amigach to nie wina zacofania technologicznego tych komputerow a braku dobrego marketingu w tym targetu klientow. Mak znalazl sobie nisze - grafika i DTP, Amiga nie potrafila sobie takiej niszy znalezc zeby miec stalych nabywcow.

Nie ma tez co porownywac dzisiejszej sprzedazy gdzie wlasciwie kazdy moze sobie pozwolic na komputer i jest on niezbedny do sprzedazy z lat 80/90 gdzie tylko wyzsza klasa srednia kupowala taki sprzet i byl on raczej luksusem/zbytkiem zupelnie nieprzydatnym w codziennym zyciu.

Nie bez znaczenia jest tez istniejacy wowczas podzial na komputery profesjonalne do pracy (PC) i "komputery domowe" do rozrywki (Amiga/Atari).

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #9 wysłany: 2016-05-06 14:37 w odpowiedzi na komentarz #8

2MB VRAM, 1024x768 w 16bit 800x600 24bit. Chunky pixels, pełne 24 bit bez kompresji jak HAM8.
Co już dawało spore przyśpieszenie względem Amigi. Praktycznie trzeba by to porównywać z Amigą 4000 z kartą graficzną.

http://lowendmac.com/1993/quadra-840av

video: 1 MB VRAM, expandable to 2 MB using four 256 KB 80ns VRAM SIMMs

512 x 384, 640 x 400 @ 24-bit
640 x 480, 800 x 600, 832 x 624: 16-bit @ 1 MB, 24-bit @ 2 MB
1024 x 768, 1152 x 870: 8-bit @ 1 MB, 16-bit @ 2 MB

Plus oczywiście DSP. Może tylko photoshop ale to jednak znacznie przyśpieszało to obróbkę grafiki.
Taka ciekawostka DSP to AT&T 3210 ten sam co miał być w Amidze 3000+.

Komputer pod wzgledem hardware niestety szybszy od Amigi 4000, zwłaszcza jeśli chodzi o grafikę.
System operacyjny gorszy od Amigi, ale to niestety nie wystarczyło.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2016-05-06 15:15 w odpowiedzi na komentarz #9

No właśnie o tym piszę, że jeżeli nie używało się akurat Photoshopa (i to konkretnej wersji dla DSP) to ten układ tylko wytwarzał ciepło i korzyść z niego była żadna jak i żadne przyśpieszenie.
Co do tych DSP to była to jedyna siła photoshopa. Najbardziej high-endowa karta do grafiki NuBus Radius Thunder IV GX posiadała właśnie 4 takie DSP AT&T 3210 taktowane tak samo jak w Quadra840av 66MHz, ale daje to przyśpieszenie tylko i wyłącznie w tym programie (i może ze 3 innych umiejących go użyć). Coś jak Akiko w CD32 - fajnie, że jest ale prawie nic z tego nie korzysta i jeżeli nie masz softu akurat do tego to korzyść żadna.

Do "normalnej pracy" ten Mak ma tylko 1MB VRAM na płycie (tak jak A2000 ma 1MB chip) więc 1024x768 w 16bit ani nawet 800x600 w 24bit tam nie uświadczysz.
Żeby pamięć rozbudować trzeba było kupić specjalne simmy od Apple, które oczywiście kosztowały swoje i jeszcze bardziej podnosiły cenę komputera.

Także mimo iż ten komputer powstał właściwie po upadku Commodore i dobry rok po A4000T i był to flagowy model linii Quadra czyli high-endowych Maków to wcale nie był jakoś specjalnie lepszy od takiej Amigi 4000T a był kilka razy droższy.
Jeżeli wyrównamy możliwości procesora czyli w Amidze zmienimy 040/25 na dowolną kartę 040/40 (wciąż taka Amiga byłaby tańsza od tego Maka) to właściwie przewaga tego Maka topnieje w oczach.

Oczywiście kluczowa jest kwestia marketingu - Apple potrafił znaleźć target w DTP i jak ktoś chciał użyć photoshopa to brał tego Maka bo na Amidze nie mógł go uruchomić.
Commodore nie potrafiło znaleźć swojej niszy i nie umieli wykorzystać marketingowo LightWave3D, dlatego sprzedaż poleciała.
Także jestem przekonany, że to nie różnice technologiczne a właśnie braki w marketingu zniszczyły Amigę.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #11 wysłany: 2016-05-06 15:43 w odpowiedzi na komentarz #10

Przy 1MB wyciągało 800x600 w 16 bit chunky pixel bez kompresji jak w HAM.
Chunky pixel czyli jeden zapis do pamięci obrazu a nie 24 operacje jak w Amidze, plus kolejne piksele nie zależą od siebie, czyli możesz zmienić tylko jeden, nie jak w Amidze i HAM kilka.
Jak trzeba zmienić średnio dwa piksele żeby mieć ten kolor co trzeba, a na macu jeden,
to na starcie daje nam to pięćdziesiąt razy szybszą grafikę niż AGA.
Oczywiście jak mamy Amigę 4000 i kartę graficzną w tej Amidze, to jest ona lepsza od tego maka,
tylko wtedy taka Amiga 4000 z kartą graficzną była niewiele tańsza.
Marketing Commodore tak jak piszesz oczywiście swoje dołożył.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2016-05-06 16:04 w odpowiedzi na komentarz #11

Mam tego Maka i to teoretyczne rozdzielczości nie oznacza, że były one używalne.
Tak samo jak teoretycznie można opisać, że w Amidze masz "AGA's highest resolution 1440 × 580 (262 144 colors)" (wiki) ale jak jest z używalnością w praktyce takiej rozdzielczości wszyscy wiemy.
Ten Mak w praktyce ma używalne 640x480 16bit.
Cena tego maka w momencie wprowadzenia to 3500$. A4000T z lepszym procesorem i nawet kartą graficzną to wciąż było sporo mniej.

Kluczowy był soft - a raczej jego brak na Amidze. A to już wynikało z marketingu Commodore.

Przecież przykład tego mamy na każdym kroku - emulując Maka nagle mamy dostęp do dobrego softu użytkowego i świetnych gier o których użytkownicy Amigi marzyli. A co stało na przeszkodzie aby zrobić natywne wersje tych gier na Amigę? Właśnie marketing, który kreował wizję Amigi jako 68000/7MHz+1MB RAM. Gdyby Amigi były postrzegane jako komputery z 030 czy 040 czyli A2000, A3000, A4000 to może również na Ami powstawałyby takie gry jak Warcraft2, Cywilizacja2, Master of Orion2, Rebel Assault2 i inne "2", które na Makach 030 i 040 powstawały i śmigają a na Amigę "nie da się".

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #13 wysłany: 2016-05-06 16:17 w odpowiedzi na komentarz #12

640x480 16 bit chunky pixel ok.
Aby mieć takiej jakości grafikę i tak szybką musisz mieć w Amidze 4000 kartę graficzną.
Mogę się mylić i może było taniej ale z tego co znalazłem to amiga 4000 040 kosztowała 3700$.
Do tego najtańsza karta graficzna za 500 DM i to już jest prawie tyle co za tego maka.
http://www.amigahistory.plus.com/a4000.txt

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: 2016-05-06 21:56

Nie należy zapominać, że planarna budowa ma również korzyści:
1. Oszczędność pamięci (nie trzeba używać tylko trybów 8bit, ale też 1-7bit),
2. Suwane ekrany (coś czego nie ma na karcie graficznej),
3. Możliwość zmiany wielu pikseli lub nawet obszarów jedną operacją.

Wadą jest to, że nie mogę zmienić indeksu jednego piksela jedną operacją, ale warto zauważyć, że tryb 8-bit chunky i planar ma dokładnie ten sam zamortyzowany koszt operacji.

Dowód:

Dla komputera 32-bitowego:

Zmiana jednego piksela:
Chunky - 1 operacja
Planar - 1-8 operacji

Zmiana 32 pikseli:
Chunky - 8 operacji
Planar - 1-8 operacji

Jeśli chcę zmienić 32 piksele jeden za drugim to w Chunky muszę wykonać 8 operacji, zaś w Planar od 1 do 8 operacji.

Przypiszmy liczbie pikseli zmiennej n, a liczbie planów zmiennej m.
Koszt Chunky.Rysuj( n ) = n / 4
Koszt Planar.Rysuj( n, m ) = n / 32 * m, czyli dla 1 planu - n / 32, dla 8 planów: n / 4.

Zysk z trybu Chunky byłby w Amidze AGA z 2MB CHIP RAM żaden.

W przypadku Planar możemy pracować na dowolnym podzbiorze 256 barw co daje duże możliwości optymalizacyjne.

Tryb Planar wyśmienicie nadaje się do kopiowania obszarów, wypełniania, wykonywania operacji bitowych na grafice dwuwymiarowej i innych funkcji. Blitter ma bardzo szeroki wachlarz funkcji.

W przypadku niektórych operacji na pikselach i tak procesor musi wędrować po pikselach Chunky i wykonywać operacje, więc liczy się wtedy tylko moc CPU. A moc CPU to nie wszystko co ma Amiga.

A jeśli CPU może pracować na pikselach - może też dokonywać konwersji Chunky-to-Planar.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #15 wysłany: 2016-05-07 01:51 w odpowiedzi na komentarz #14

Tak drogi Robercie.

Tryb planarny zużywa mniej pamięci i jest szybszy jak kolorów jest mniej niż 256.
Tylko że nawet w 1992 256 kolorów to był standard.

Oczywiście w przypadku czyszczenia ekranu gdzie zapełnia się piksele obok siebie tryb planarny i chunky jest tak samo szybki.
Oczywiście w każdym innym wypadku chunky pixels są o wiele szybsze.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #16 wysłany: 2016-05-07 08:30

Chciałbym podziękować wszystkim za bardzo merytoryczną dyskusję w tym wątku, super sprawa, tak trzymać.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #17 wysłany: 2016-05-08 00:13 w odpowiedzi na komentarz #8

Ja absolutnie sie nie zgadzam z wyolbrzymianiem zacofania technicznego Amigi jako przyczyny wszelkich niepowodzen.
Grzesiek, ale czym innym niż przewagą technologiczną Amiga przyciągała ludzi w latach 80tych? Skoro wiemy, że bezwładność Commodore w zakresie managementu i marketingu była nie do przezwyciężenia, to tylko utrzymanie przewagi technologicznej należy traktować jako motor sprzedaży. Skoro jednak serce Amigi od 1983 roku, aż po 1994 rok, nie uległo większej zmianie to czym innym - uwzględniając mizerię polityki Commodore - ta platforma miałaby przyciągnąć klienta?

Niestety, Amiga stała w miejscu, świat ją wyprzedził, a rynek rozliczył brak inwestycji.

Podsumowujac Amiga z 1992 jest porownywalna a wlasciwie pod wieloma wzgledami lepsza niz najmocniejszy Mak 68k z 1993 roku.
Ale nie jest już to taka przewaga, jaką Amiga miała nad konkurencją w 1985 roku. Załamanie sprzedaży Amigi po 1992 roku dobitnie to podkreśla.

Nie ma tez co porownywac dzisiejszej sprzedazy gdzie wlasciwie kazdy moze sobie pozwolic na komputer i jest on niezbedny do sprzedazy z lat 80/90 gdzie tylko wyzsza klasa srednia kupowala taki sprzet i byl on raczej luksusem/zbytkiem zupelnie nieprzydatnym w codziennym zyciu.
Grzesiek... a gdzie zgubiłeś dopisek: "... w Polsce"? Jesteś kolejną osobą z amigowego poletka, która sytuację ekonomiczną Polski lat 90 z jakiegoś powodu przypisuje całemu światu. Nie masz racji. Poza Polską, krajami bloku wschodniego i ZSRR - w krajach rozwiniętych - posiadanie sprzętu elektronicznego (komputera bądź konsoli) w latach 90tych nie było luksusem, sprzedawały się w milionowych nakładach. Skąd ten mit, że tak jak było w Polsce, tak było na cały świecie?

Nie bez znaczenia jest tez istniejacy wowczas podzial na komputery profesjonalne do pracy (PC) i "komputery domowe" do rozrywki (Amiga/Atari).
Jak wyżej, a gdzie dopisek: "w Polsce"? Sytuacja o której piszesz poza Polską znaczenia nie miała. Biorąc pod uwagę wysyp na świecie platform pokroju:
Philips CDi - 570000 sprzedaży
3DO - 2 milion sprzedaży
Sega Mega Drive - 2 miliony sprzedaży
Sega Saturn - 10 000 000 sprzedaży
Atari jaguar - 250000 sprzedaży
Playstation - 100 000 000 sprzedaży
SNES - 49 milionów (20 milionów w USA)
... to ostatnim argumentem jaki bym używał, to że na kiepską sprzedaż Amigi na świecie wpłynęło zakwalifikowanie jej w Polsce do grona urządzeń do rozrywki. Urządzenia komputerowe do rozrywki sprzedawały się na świecie w milionowych nakładach, pytanie więc dlaczego Commodore sobie z tym nie poradziło dysponując od 1984 roku tak dużą przewagą technologiczną?

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #18 wysłany: 2016-05-08 01:21 w odpowiedzi na komentarz #14

Nie należy zapominać, że planarna budowa ma również korzyści:
1. Oszczędność pamięci (nie trzeba używać tylko trybów 8bit, ale też 1-7bit),
2. Suwane ekrany (coś czego nie ma na karcie graficznej),
3. Możliwość zmiany wielu pikseli lub nawet obszarów jedną operacją.

Robert - wszystkie te "korzyści" występują również w grafice typu chunky. Skąd pomysł, że w chunky trzeba używać tylko 8bit, nie da się zaprezentować suwanych ekranów i nie można zmieniać wielu pikseli jedną operacją?

Dowód:

Dla komputera 32-bitowego:

Zmiana 32 pikseli:
Chunky - 8 operacji
Planar - 1-8 operacji

Błąd Robercie, dla Chunky również jest to 1-8 operacji. Ponownie: skąd pomysł, że chunky jest jednoznaczne z 8bit? Równie dobrze może to być 1,2,4,8,16 bit. Albo i 3,6,12 bit dla hybrid-chunky (bez LUT).

Jeśli chcę zmienić 32 piksele jeden za drugim to w Chunky muszę wykonać 8 operacji, zaś w Planar od 1 do 8 operacji.

Tak jak powyżej, w chunky również jest to 1-8. Skąd takie ograniczenia dla chunky Robercie? Bo do teorii nie pasują?
Po drugie: a jeśli chcesz zmienić 32 piksele NIE jeden za drugim, tylko w różnych obszarach (bo robisz dihtering ze względu na te twoje oszczędzanie pamięci poprzez małą ilość bitplanów) - to jak to będzie wyglądać dla chunky, a jak dla planar? Rozważyłeś taki przypadek w swoich przemyśleniach?

Zysk z trybu Chunky byłby w Amidze AGA z 2MB CHIP RAM żaden.
Tylko dla najprostszego, trywialnego przypadku jaki wymyśliłeś. Bo jeśli tylko weźmiemy przypadek nietrywialny to nagle się okazuje, że twoje obliczenia nie mają zupełnie sensu. Pierwszy z brzegu przypadek nietrywialny:
Zmiana 34 kolejnych pikseli ekranu, od piksela nr 32 do piksela 65.

Jest to piękny przykład na przetwarzanie danych, których adres nie jest wyrównany do szerokości szyny i których rozmiar również nie jest wyrównany. I nagle się okazuje, że tryb PLANAR się nie sprawdza i musisz wykonać 3 razy więcej operacji niż wynika to z twoich obliczeń, bo architektura komputera WYMUSZA pobranie nadmiarowych danych. Dla chunky mówimy o narzucie ( w tym przypadku) 125%, dla planar jest to aż 282. Dalej uważasz, że AGA nic by nie zyskało na chunky? A to tylko prosty przykład daleki od losowego dostępu do danych obrazu.

Robert, jesteś na drugim roku studiów jeśli dobrze kojarzę. Nikt tam cię motywuje do szukania nietrywialnych przykładów do testowania własnych teorii?

Tryb Planar wyśmienicie nadaje się do kopiowania obszarów, wypełniania, wykonywania operacji bitowych na grafice dwuwymiarowej i innych funkcji. Blitter ma bardzo szeroki wachlarz funkcji.

A jeszcze więcej funkcji miał mieć 32bitowy bltiter ze wsparciem chunky w Amigach z chipsetem AAA. Na przykład: dodawanie, średnia czy sortowanie. Mógłbyś przedstawić twoje wyliczenia ile potrzeba operacji na zrobienie sredniej z dóch pikseli w grafice PLANAR, a ile w grafice CHUNKY? Bo coś mi się wydaje, że taki nietrywialny przypadek również pominąłeś w swoich obliczeniach.
A jak już skończysz, to zerknij na różnice w trudności realizacji filtru splotowego (z dziedziny przetwarzania obrazów) przy zapisie PLANAR i przy zapisie CHUNKY.
Ciekawi mnie do jakich dojdziesz wniosków, gdy zaczniesz używać komputera do czegoś więcej niż do rysowania prostokątów na tle prostokątów....

A jeśli CPU może pracować na pikselach - może też dokonywać konwersji Chunky-to-Planar.
Co przedstawiłeś swoim ostatnim algorytmem demonstrownym na PPA.pl, który przy najniższej rozdzielczości amigowej, degradując ją dodatkowo konwersją 2:1 zjada 50% czasu procesora 030. Naprawdę fascynuje mnie Robercie, że często, np. gdy podajesz, że twój algorytm potrzebuje 28ms na przetworzenie ramki obrazu, to nigdzie nie zapala ci się lampka, że czas trwania ramki obrazu PAL w Amidze to 20ms. A gdzie czas na pozostałe obliczenia procesora?

Propozycja konwersji chunky do planar tylko po to, żeby łudzić się, ze planar ma współcześnie sens - pomińmy to milczeniem.

A moc CPU to nie wszystko co ma Amiga.
Tak. Na przykład amiga ma sprzetowe rysowanie linii. Proszę więc, policz teraz ile bajtów danych Amiga musi przetworzyć w trybie Planar do narysowania 32 pikselowej, teksturowanej linii o kącie nachylenia 45 stopni na obrazie 256 kolorowym i ile mniej by było potrzeba na tę operację w CHUNKY. Pozwól, że ci podpowiem hasło-klucz: "dane nie wyrównane!"

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: 2016-05-08 13:08 w odpowiedzi na komentarz #17

No to lecimy:
Skoro wiemy, że bezwładność Commodore w zakresie managementu i marketingu była nie do przezwyciężenia, to tylko utrzymanie przewagi technologicznej należy traktować jako motor sprzedaży. Skoro jednak serce Amigi od 1983 roku, aż po 1994 rok, nie uległo większej zmianie to czym innym - uwzględniając mizerię polityki Commodore - ta platforma miałaby przyciągnąć klienta?

Niestety, Amiga stała w miejscu, świat ją wyprzedził, a rynek rozliczył brak inwestycji.


No właśnie nie bardzo. Ludzi bardzo rzadko do jakiegoś sprzętu przyciąga technologia. Dzieje się tak raz na kilkanaście lat gdy rzeczywiście pojawi się coś rewolucyjnego. Taką rewolucją była Amiga w 1985, czy pierwszy Apple czy z bliższych nam czasów Android. Ale cała reszta czyli kolejne lata to powolna ewolucja i marketing.
Nie wymyślisz rewolucji co rok. Komputery i inny sprzęt rozwija się w swoim tempie i sprzedaż zależy tylko i wyłącznie od marketingu to jest wykreowania w ludziach - określonej grupie docelowej - potrzeby posiadania danego sprzętu.
Być może nawet go nie potrzebują - ale trzeba im wmówić, że chcą go mieć.
Mistrzostwem w ostatnich czasach był iPad. Ani to telefon ani komputer. Właściwie nie ma sensownego użycia dla tego urządzenia a milionom ludzi wmówiono, że go potrzebują i sprzedaż się kręci.

Tak właśnie postępowało Apple - te komputery czy to z 68k czy PPC powolnie ewoluowały ale miały marketing - nie szczędzono na reklamach, umacniano wizję tego komputera w targecie DTP i sprzedaż jakoś się kręciła - przynajmniej pozwalając się firmie utrzymać i w miarę rozwijać.
Przyklad z Quadra840av właśnie pokazał, że te komputer wcale nie był jakimś "state of the art". Wręcz w wielu miejscach miał gorsze parametry od Amigi, ale się sprzedawał bo marketing o to dbał.

Ale nie jest już to taka przewaga, jaką Amiga miała nad konkurencją w 1985 roku. Załamanie sprzedaży Amigi po 1992 roku dobitnie to podkreśla.

Ale co podkreśla? Przewaga Amigi była tylko w jednym punkcie w czasie - 1985. Potem była ewolucja tego komputera jak każdego innego - właśnie rzeczonego Apple również. To nie dzięki przewadze technologicznej Amiga sprzedawała się w 1987-1990 a dzięki nośności marketingowej "znajomi kupili Amigę do gier - są fajne gry - i ja kupię". Dziś to zjawisko fachowo się nazywa "marketing szeptany" i jest normalną dziedziną marketingu.

gdzie zgubiłeś dopisek: "... w Polsce"?
NIGDZIE bo tu chodzi o cały świat a nie o Polskę. Obejrzyj stare programy komputerowe, przejrzyj czasopisma. Komputer w domu to był zbędny luksus postrzegany jako gadżet. Nie miał on praktycznego zastosowania. Pamiętasz jak było reklamowane praktyczne użycie komputera w domu? "planowanie domowego budżetu w arkuszu kalkulacyjnym", "tworzenie listy zakupów w edytorze tekstów" itp "zastosowania". Nie było internetu, nie było filmow, nie było mp3 więc jeżeli ktoś nie potrzebował komputera aby kończyć robotę z pracy w domu (wówczas kupował komputer profesjonalny czyli PC bo taki miał w robocie) to zastosowania komputera w domu inne niż gry można było policzyć na palcach jednej ręki. Także był to zbędny gadżet i pewien luksus i bajer przed sąsiadami (mamy w domu komputer +100 do lansu) na który pozwalały sobie zamożniejsze rodziny.
Dziś komputer służy jako terminal do internetu i przez to jest niezbędny bo gdyby odciąć ludziom internet to jestem przekonany, że 80-90% użytkowników po obejrzeniu filmów które mają na dysku nie wiedziałaby co jeszcze można na tym komputerze robić - bo dziś już nawet nie pograsz off-line.

Jak wyżej, a gdzie dopisek: "w Polsce"?
Jak wyżej - nie masz racji. Taki był podział świata komputerowego wówczas. Komputery profesjonalne czyli PC i Apple (bo tak marketingowcy tych firm je kreowali) i "komputery domowe" do zabawy i rozrywki czyli najczęściej gier - proste komputery ze zintegrowaną klawiaturą - Amiga, Atari, Commodore itp. Dopiero w połowie lat 90 pecety zaczęły marketingowo zdobywać niszę "komputerów domowych" pokazując, że też się nadają jako komputery rozrywkowe. To były właśnie czasy szalonego nadużywania słowa "multimedialny" i określania tym mianem dosłownie wszystkiego - nawet podkładki pod myszkę.
Tak jak napisałem w swojej wcześniejszej wypowiedzi - komputer domowy Amiga to 68000/7MHz+1MB. Gdyby Amigi były kojarzone i marketingowo zachwalane jako modele z 030,040 to gry do których się śliniliśmy uruchamiając emulatora Maka mielibyśmy natywnie.
Takie Amigi z 030,040 przecież powstawały równolegle z wyrobami Apple tylko marketingowo o nich milczano więc dla szerszego świata nie istniały. Nie istniały więc ich nie kupowano i nie powstawał soft wykorzystujący możliwości tych komputerów. Stąd spadek sprzedaży bo oczywiste jest, że w 1992/1993 nikogo już nie podniecały programy na 7MHz 68000 i 1MB RAM.

Dlatego sprzedaż padła mimo obiektywnie niewielkiej różnicy technologicznej flagowej Amigi (A4000T) i flagowego Appla z 1992. Tyle, że ludzie wiedzieli, że taki Apple istnieje i był soft wykorzystujący jego możliwości a Amiga ze swoją 4000T nie potrafiła się marketingowo przebić.

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #20 wysłany: 2016-05-09 06:49 w odpowiedzi na komentarz #18

"Błąd Robercie, dla Chunky również jest to 1-8 operacji. Ponownie: skąd pomysł, że chunky jest jednoznaczne z 8bit? Równie dobrze może to być 1,2,4,8,16 bit. Albo i 3,6,12 bit dla hybrid-chunky (bez LUT)."

Przecież napisałem wyraźnie o zamortyzowanym koszcie dla operacji na Chunky i Planar, że jest dokładnie ten sam. Uwzględnienie takich trybów Chunky tego nie zmienia. Pytanie kiedy kończy się Planar i zaczyna Chunky? Czy jak 2 sąsiadujące bity odpowiadają za kolor piksela (0-3) to jest już Chunky? No i co z trybami 3, 5, 6 i 7 - przecież to nawet nie jest dosunięte?

Amiga została zaprojektowana z budową Planarną w samym założeniu. Powiem Ci, jaka jest wada Chunky, której nie ma Planar. Otóż chodzi o tzw. maski bitowe. Blitter wykonuje bitowe operacje na kanałach A, B i C i produkuje wynik w D. Te operacje wykonuje bardzo szybko, nie musi nic sprawdzać, czy porównywać, po prostu wykonuje operacje alternatywy i koniunkcji bitowej na danych wchodzących (za każdym razem 16 pikseli).

W przypadku jakiegokolwiek Chunky kopiowanie z maską jest utrudnione. Należy sprawdzać oddzielnie czy dany piksel ma być zapisany, czy nie, co zajmuje czas procesora odpowiedzialnego za taką operację. Dlatego też operacje z maską są bardzo wolne dla kart graficznych. Akcelerowane są tylko operacje kopiowania prostokątów.

Wydaje się nikły zysk, ale spójrz na gry na Amigę. Uzyskana akceleracja grafiki jest nie do przecenienia.

Co do konwersji Chunky-to-Planar: warto zauważyć, ile mocy potrzebuje procesor by w ogóle obsłużyć 81920 pikseli. Jest to dość dużo. Nie warto pracować na tak dużej liczbie pikseli, jeśli chcemy pisać grę, która modyfikuje cały ekran co jedną ramkę. MC68020 poradzi sobie z trudem, MC68030 już lepiej, MC68040/060 w zasadzie bez problemu.

Dla przykładu w demie Desert Dream dla MC68000 mamy wspaniały efekt z 12000 kolorowymi punkcikami w pełnej prędkości. Jeśli procesor uciągnie tyle pikseli również je przekonwertuje, bo koszt jest wprost proporcjonalny.

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: 2016-05-09 11:25 w odpowiedzi na komentarz #20

Jeszcze dodam: Commodore zauważyło, że brak trybu Chunky sprawia, że gry z grafiką Chunky mogą działać zbyt wolno i wprowadziło sprzętową konwersję w Amidze CD32 (i funkcję WriteChunkyPixels). Tryb Chunky zajmowałby całe 81920 bajtów (o ile nie więcej) pamięci graficznej dla ekranu 320x256, a tak ekran może mieć dowolną głębię i bufor chunky dowolnego rozmiaru. Działania Commodore cechuje pewna konsekwencja. Łatwo się mówi, że coś można zrobić lepiej, trudniej to zrobić.

Problem pojawił się po bankructwie Commodore. O ile jeszcze w 1995 roku Digita wypuściła parę kapitalnych programów dla Amigi 1200, a Escom - Amigę Magic o tyle później w szybkim tempie rynek Amigi się kurczył. Dla Amigi CD32 wyszło stosunkowo mało gier (choć jest kilka naprawdę dobrych). Ten komputer nie został należycie wykorzystany i doceniony.

Odpowiedz

Radov
Redaktor

komentarz #22 wysłany: 2016-05-09 11:53 w odpowiedzi na komentarz #20

Przecież napisałem wyraźnie o zamortyzowanym koszcie dla operacji na Chunky i Planar, że jest dokładnie ten sam.
Amortyzacja występuje tylko w idealnym przypadku jakim się posłużyłeś. W każdym nie-idalnym przypadku, które z jakiegoś powodu ignorujesz, powstaje różnica na korzyść chunky i jak najbardziej - uwzględnienie tego trybu sytuację zmienia. Sednem kwestii jest to, że skupiasz się jedynie na operacji rysowania prostokątów na tle prostokątów i to wyrównanych do szerokości szyny/rejestru. Każda inna operacja graficzna - nie związana z rysowaniem prostokątów i niewyrównanych danych daje przewagę chunky. Weź kartkę, policz - sprawdź.
Wróć do przykładu rysowania linii - ile nadmiarowych danych przerobisz w trybie planar, a ile mniej w chunky. Każde zaoszczędzone słowo to jeden cykl szyny amigowej do wykorzystania na coś innego.

Pytanie kiedy kończy się Planar i zaczyna Chunky? Czy jak 2 sąsiadujące bity odpowiadają za kolor piksela (0-3) to jest już Chunky?
Tak, jest to już chunky i w zasadzie w większości trybów chunky występuje pewna kompozycja planarna. Jeśli weźmiesz tryb chunky-4bit, to wczytujesz do 32bitowego rejestru 8 pikseli i możesz operować na 8 słowach na raz. jeśli chunky 8-bit - to masz tam 4 piksele.
Co więcej - i należy to podkreślić - są to piksele ZDEKODOWANE - gotowe do przetwarzania. Wszelkie operacje morfologiczne na obrazie wykonasz kilkoma poleceniami. W trybie planar - najpierw musisz wczytać kilka słów z poszczególnych bitplanów, potem zdekodować ręcznie maskami - i dopiero wtedy uzyskasz piksel gotowy do przetwarzania w algorytmie (np. przy wykrywaniu krawędzi operatorem Laplacea). I jeszcze raz zakodować do zapisu. A to wszystko dla prostego filtru rozmycia.

3, 5, 6 i 7 - przecież to nawet nie jest dosunięte?
w trybach hybrid-chunky 3,6,12 bit (bez LUT) składowe RGB są zapisane w 3 osobnych buforach R, G, B - w ramach tych buforów dane są wyrównane.
Faktycznie brak prostych implementacji trybów 5 i 7 bit, ale tryb 7bit jest i tak mało użyteczny na maszynach z grafiką 8bit, ze wzgledu na małą oszczędność, nie wartą zachodu.
Jedyna więc tutaj zaleta trybu planar to grafik 5bit. Powiedz mi tylko szczerze - kto w 1993 roku, w czasach Amigi AGA płakałby, że nie może włączyć sobie workbencha właśnie w trybie 32 kolorów?

Powiem Ci, jaka jest wada Chunky, której nie ma Planar. Otóż chodzi o tzw. maski bitowe. Blitter wykonuje bitowe operacje na kanałach A, B i C i produkuje wynik w D.
Ech, Robert - mylisz się. W trybie Chunky wszystko działa tak samo wydajnie, a maska bitowa może być zdefiniowana:
1) albo "per pixel" - w dodatkowym buforze bitowym
2) albo jako deklaracja jednego z kolorów jako maski (Color key'ing). Implementowane w amigowym chipsecie już teraz przy obsłudze genlocka i sprite'ów. Nie ma najmniejszego powodu by blitter też miał tego nie robić. Ale niestety nie robi.. Jest to oczywiście użyteczne w trybach o większej ilości kolorów, gdzie utrata jednego z nich nie boli, ale w efekcie oszczędzasz pamięć i przepustowość szyny, bo maska jest zintegrowana z obrazem. Blitter z obsługą zintegrowanej maski odciążyłby kanał C, a więc tym samym zwiększył swoją wydajność o 25%.

Oba te tryby moga i powinny działać równie skuteczne w trybie chunky i w trybie planar. Swoją drogoą:
1) amigowy blitter nie realizuje takiej bardziej optymalnej procedury i nieco marnuje cykle szyny na niepotrzebne, nadmiarowe odczytywanie danych o masce
2) implentacja blittera planar do obsługi maski zintegrowanej z obrazem - byłaby niepotrzebnie kosztowna, ze względu na konieczności. Implementacja chunky do uzyskania tej samej funkcjonalności jest praktycznie tak prosta, jako obecnego blittera amigi.

Wydaje się nikły zysk, ale spójrz na gry na Amigę. Uzyskana akceleracja grafiki jest nie do przecenienia.
W trybie Chunky akceleracja działaby dokładnie tak samo, albo i lepiej. Dlaczego z góry zakładasz, że implementacja Chunky w Amidze nie miałaby wsparcia ze strony sprzętu? Nawet Jay Miner, w jednym z późniejszych wywiadów, stwierdził, że gdyby miał projektować Amigę raz jeszcze, to tym razem wybrałby rozwiązanie "per piksel", a nie "per bit". Mam ci odnaleźć ten wywiad?

Co do konwersji Chunky-to-Planar: warto zauważyć, ile mocy potrzebuje procesor by w ogóle obsłużyć 81920 pikseli. Jest to dość dużo. Nie warto pracować na tak dużej liczbie pikseli, jeśli chcemy pisać grę, która modyfikuje cały ekran co jedną ramkę. MC68020 poradzi sobie z trudem, MC68030 już lepiej, MC68040/060 w zasadzie bez problemu.
Albo można zastosować tryb chunky, który takich problemów nie ma i się sprawdza we wszystkich typach gier. Zapomniałeś już jaka jest różnica w jakości obrazu i prędkości działania DOOMa na Amidze 600 wynikająca tylko z zastosowania trybu chunky i pominięcia programowej konwersji? Przecież 5 lat temu sam się udzielałeś w tych wątkach. Pozwól, że odświeżę ci pamięć:
DOOM ECS vs indivision ECS
Od 1:30 - wersja ECS/EHB
Od 4:30 - wersja Indivision ECS / 256 kolorów

W trybie "low" grafiki DOOM staje się zupełnie grywalny! Dzięki tylko temu, że nie trzeba konwertować danych w locie.

ps. Zaznaczę tutaj tylko, że może nie do końca znam działanie Indivision ECS. Niestety, mimo kupienia jednego moj rentgenowski wzrok nie dostarczył mi pełnej wiedzy o architekturze tego rozszerzenia. Zakładam, że Indivision ECS czerpie z pamięci CHIP dane i wyświetla je po swojej stronie - nie ma tu żadnej dodatkowej funkcjonalności. Jeśli faktycznie tak jest, to uważam, że powyższy filmik dobitnie pokazuje jaki potencjał drzemie w kościach OCS/ECS, gdyby tylko zdjąć z nich "kotwicę planarną".

Odpowiedz

Michał Marek
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: 2016-05-09 15:03 w odpowiedzi na komentarz #3

PS4 sprzedało się już w 40 mln egzemplarzy...
link do raportu finansowego Sony w pdf

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #24 wysłany: 2016-05-09 16:37 w odpowiedzi na komentarz #20

Nie drogi Robercie.
Przy chunky pixel maska Ci nie jest w ogóle potrzebna.
Blittery do starych kart pc, starych kart do Amigi, vbxe - takie natami dla atari 8 bit, działają na tej zasadzie że ustawia się jeden kolor jako kolor tła,
i po kolei masz odczyt , sprawdzenie jakiego koloru jest pixel, jeśli nie tła to zapisuje, jeśli tła to przechodzi do następnego.

Odpowiedz

Grzegorz
Czytelnik

komentarz #25 wysłany: 2016-05-09 16:43 w odpowiedzi na komentarz #19

Tak odpowiem sam sobie i napiszę dla potomnych bo sądzę, że dotknęliśmy ważnego problemu - mitu zacofania technologicznego Amigi.
Owszem - Amiga wiele rzeczy "przespała" - zwłaszcza jak się czyta opisy Dave Haynie ile to on chciał i jakie to cuda Amiga mogła mieć a zły dział finansowy Commodore mu nie pozwolił. Ja osobiście po jego licznych wypowiedziach odbieram go jako malkontenta-frustrata i uważam, że sporo w tych jego wypowiedziach jest osobistej złości i frustracji na pracę dla Commodore.
I ja też wierzyłem w ten mit zacofania technologicznego, dopóki swojego hobby nie rozszerzyłem właśnie o Maki 68k. W ten sposób mogłem porównać konstrukcje i możliwości komputerów z tego samego okresu. Zobaczyć jak - tak naprawdę - Amiga wypada w bezpośrednim porównaniu z komputerami konkurencji wyprodukowanym w tym samym czasie.
Jedna z najstarszych stron o komputerach Apple - mająca w tym roku swoje dwudziestolecie - to http://apple-history.com/
Są tam dane techniczne komputerów tej firmy z podziałem na lata produkcji i procesory. Amiga 4000 została wypuszczona w marcu 1992, więc spójrzmy co Apple oferował w 1992 roku:
- marzec 1992 - Macintosh LCII - 030/16MHz, 256kB VRAM roszerzalne do 512kB, rozdzielczość 640x400 (nawet nie 480!) w 256kolorach.
- październik 1992 - Macintosh IIvi - 030/16MHz, 512kB VRAM rozszerzalne do 1MB rozdzielczość 640x480 w 256 kolorach
- październik 1992 - Macintosh IIvx - 030/32MHz, 512kB VRAM rozszerzalne do 1MB rozdzielczość 640x480 w 256 kolorach
Wszystkie mają SCSI1 czyli do 5MB/s
Na tle tych wszystkich komputerów nawet Amiga 4000 z 030/25Mhz wypada super, nie mówiąc o A4000T z 040 i FastSCSI, która zjada te wszystkie Maki razem wzięte.
Już w 1990 roku Amiga 3000 miała na pokładzie 030/25MHz.
Flagowym produktem Appla w 1992 była wprowadzona w maju Quadra 950. Była to podkręcona do 33MHz wersja Quadry 900, która miała 040/25MHz (czyli tak jak Amiga 4000). Maszyna miała 1MB VRAM rozszerzalne do 2MB i właściwie był to jedyny model, który mógł stanąć w szranki z Amigą i okazać się komputerem lepszym od bazowej Amigi 4000Tower. Tylko, że kosztował... 7200USD - ponad 2x więcej niż A4000T i niemal 3x tyle co A4000 desktop.

Chciałem tu pokazać, że w 1992 komputery z 040 to była górna półka i konkurencja również nie oferowała nic szybszego ani lepszego. 030 to nadal był bazowy procesor używany w Applach, podobie jak w Amigach (A4000/030, A3000, A2500/030 czyli A2000 firmowo z kartą A2630 oraz A2091).
Także spadek zainteresowania Amigą i co za tym idzie sprzedaży to absolutnie nie kwestia braku mocy obliczeniowej (czyli słabości technicznej), bo na tym polu Amigi w niczym nie ustępowały ówczesnym produktom konkurencji.

Wielkim niedopatrzeniem Commodore było moim zdaniem olanie rynku laptopów. Małe Amigi oraz CD32 już były komputerami zintegrowanymi i na ich bazie można było coś zaprojektować. Trzeba było tu powalczyć o kawałek tortu i mieć jakąś sprzedaż na tym polu, tymczasem oddali rynek walkowerem PC i Apple.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #26 wysłany: 2016-05-09 16:44 w odpowiedzi na komentarz #22

Ten film jest świetnym przykładem ile da rady wyciągnąć z Amigi przy lepszej grafice.
Gdyby Commodore dorobiło coś takiego do AGA czy nawet ECS pewno dziś nadal gralibyśmy na konsolach marki Commodore.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #27 wysłany: 2016-05-09 17:15 w odpowiedzi na komentarz #25

Wszystkie te mace mają też grafikę 512 x 384 at 16-bits chunky pixel.
O ile cpu i cała reszta jest w A4000 na podobnym poziomie, to grafikę te mace mają dużo lepszą i szybszą.
Dopiero z kartą graficzną A4000 może mieć grafikę na tym poziomie.
Także niestety.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #28 wysłany: 2016-05-09 18:09 w odpowiedzi na komentarz #25

Grzegorz - co do laptopów to pamiętaj o podziale jaki panował wtedy także w umysłach ludzi z Commodore, którzy to przecież utrzymywali pion komputerów PC. Obawiam się, że pomysł na laptopa Amigę nie mieścił się w ich głowach w tamtym czasie. To był komputer "domowy" (jak ja nie cierpiałem tego określenia ), sprzedawany jako konsola do gier, ew. dla niszy robiącej coś w wideo, ale to już nie zasługa C=, tylko takich firm jak NewTek. Tak ja to pamiętam...

Odpowiedz

AmigaONEX1000
Marcin Delinski Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik AmigaONEX1000
A4000

komentarz #29 wysłany: 2016-05-09 23:47 w odpowiedzi na komentarz #27

marianek juz tyle razy ci odpowiadalem nie bron tak mocno PC bo bez karty graf pc to smietnik
w amidze tez mozesz voodoo sobie wlozyc i w quake 2 pograc i tak samo w pc
Amiga nawet obsluzy dooma na swoich czipsetach z lat 80tych Pecet bez karty grafiki nic nie obsluzy bo nawet obrazu nie wyswietli

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #30 wysłany: 2016-05-10 01:52 w odpowiedzi na komentarz #29

marcinku twoja nie amiga z 060 źle ci robi na głowę, musisz natychmiast wyrzucić.

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: 2016-05-11 07:05 w odpowiedzi na komentarz #24

No właśnie jest tak jak napisałem drogi Marianie.

Procesor musi sprawdzać co piksel czy go zapisać czy nie. Nie może zatem rozpatrywać wielu pikseli jednocześnie, jak również musi podejmować każdorazowo decyzję, co zajmuje czas procesora. W przypadku planarnym nie musi robić żadnych z tych rzeczy - po prostu bierze kolejne 16-bitowe słowa i robi koniunkcję bitową. Może również bity przesuwać i maskować jak i wypełniać bez dodatkowych kosztów.

Koszt dla chunky: 32 dla 32 pikseli (nie uwzględniając instrukcji warunkowej)
Koszt dla planar: 2-16 dla 32 pikseli (bo Blitter pracuje na 16-bitowych słowach).

Tak jak wielokrotnie wspominałem Blitter jest stworzony do pracy na danych planarnych. Jest to głębsza idea, która stoi za całym systemem graficznym w Amidze. Również dzięki bitplanom mamy szybki efekt dual-playfield w Amidze.

W chunky można uzyskać wiele z tych rzeczy, ale przy wielokrotnie wyższym koszcie i zapotrzebowaniu na moc procesora.

Tylko dzięki budowie planarnej udało się uzyskać tanio komputer, który ma możliwości stacji graficznych. W Amidze nie liczy się moc procesora, ale harmonijne połączenie układów specjalizowanych, które - wykorzystując technikę DMA - odciążają procesor od operacji graficznych i dźwiękowych.

Zgodzę się, że gry typu Doom wymagają szybkiego chunky, ale, jak wszystkie gry 3D, też wymagają coraz to wyższych rozdzielczości i mocy procesora, inaczej wyglądają brzydko lub działają słabo. Amiga uniknęła tego, jej gry prezentują się wciąż świetnie i działają w pełnej prędkości.

No i pokaż mi PC, który odpowiadałby za pracę stacji telewizyjnych w tamtych czasach. Amiga ma kanał Genlock, czyli sprzętowe wspomaganie łączenia obrazu z telewizji i komputera, dzięki czemu doskonale sprawdziła się w zastosowaniach filmowo-telewizyjnych.

Ja nigdy za Doomem nie przepadałem, ale Glooma przyjąłem bardzo ciepło, bo działał pięknie na mojej Amidze.

Ogólnie uważam Amigę za bardzo przemyślaną i wspaniałą konstrukcję wyspecjalizowaną w pewnym podzbiorze zastosowań komputerów. Zresztą czy bez niej rozmawialibyśmy tutaj na forum?

Odpowiedz

Robert Szacki
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: 2016-05-11 07:21 w odpowiedzi na komentarz #29

No właśnie te "składaki" to podstawowy powód, że PC lepiej się spopularyzował, bo można było złożyć PC z dowolnych podzespołów.

Amigę trzeba po prostu lubić, znać jej zastosowania. Rozumieć hasło "Only Amiga makes it possible".

Odpowiedz

AmigaONEX1000
Marcin Delinski Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik AmigaONEX1000
A4000

komentarz #33 wysłany: 2016-05-12 10:05 w odpowiedzi na komentarz #32

o tym pisalem gdzies na EXEC , nie otwarli sie na klony i jest jak jest , to samo ATARI , Jabłku sie udało trzeba przyznac , nie mogło byc trzech wygranych , jednak trzeba przyznac ze Amiga 85-95 zostanie w naszej glowie juz do konca zywota
nei tam jakies AmigaOne he he żal

Odpowiedz

eXec.pl

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: