Teenagent to polska gra przygodowa, stworzona przez Metropolis Software, wydana w lutym 1995 roku. Głównymi twórcami gry byli Adrian Chmielarz i Grzegorz Miechowski. Grę krótko opisał Czesław Mnich - zapraszamy do lektury.
Dodano: 2018-10-28 18:46, Autor: redakcja, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 7602
Teenagent to polska gra przygodowa, stworzona przez Metropolis Software, wydana w lutym 1995 roku. Głównymi twórcami gry byli Adrian Chmielarz i Grzegorz Miechowski. Grę krótko opisał Czesław Mnich - zapraszamy do lektury.
Discord (online: ) «»
komentarz #1 wysłany: 2018-10-28 19:31
Wiecie, że na jednym etapie tworzenia grafiki do Teenagenta była wykorzystywana Amiga 1200? I to jeszcze gdy nikt nawet nie planował wersji dla Amigi. Grafika każdego ekranu przeszła przez Deluxe Painta albo Personal Painta uruchomionego na gołej A1200 z HDD. Niewiele osób o tym wie, bo i sam Adrian Chmielarz nigdy o tym nie wspomniał opowiadając o towrzeniu Teenagenta. Ja w sumie też nie powinienem tego wiedzieć ale tak się składa, że wiem i to z pierwszej ręki i nie tylko z opowiadań.
Zresztą grafika do kolejnej gry Metropolis - Książę i Tchórz (która nigdy nie wyszła w wersji dla Amigi) też była na pewnym etapie przygotowywana na Amidze i DPaint/PPaint.
komentarz #2 wysłany: 2018-10-28 19:49 w odpowiedzi na komentarz #1
No i ?komentarz #3 wysłany: 2018-10-28 20:02 w odpowiedzi na komentarz #2
A co chciałbyś wiedzieć więcej?komentarz #4 wysłany: 2018-10-28 20:08 w odpowiedzi na komentarz #1
O, super ciekawostka
Pokazuje , że na Amidze można było jednak wiele zrobić
komentarz #5 wysłany: 2018-10-28 20:36 w odpowiedzi na komentarz #4
To nie było jakieś niesamowite zadanie. Ale amigowe programy graficzne do pixlowania nadawały się bardzo dobrze do o róbki grafiki w max. 256 kolorach. A taka grafika jest w Teenagencie w wersji dla PC i dla AGA.
Można sobie powiększyć (albo dobrze się przypatrzeć) tłom z Teeanagenta żeby zobaczyć, że dithering, antialiasing i wszystkie przejścia są pixlowane ręcznie. Nie ma tu bałaganu charakterystycznego dla tego typu konwersji.
Zwykle takie duże obrazki dostawał pocięte na 2 kawałki ale tym razem nie. Wtedy udostępniłem mu swoją Amigę (miałem wtedy Blizzarda 030/50 z 8MB Fast RAM) na której podzielił sobie obrazek na dwie połowy i zabrał do domu w kawałkach, które był w stanie wczytać na tych swoich 2MB Chip RAM. Pamiętam, że kolega wtedy starał się bardzi nie naruszyć NDA (umiwa milczenia) i używał u mnie tylko RamDysku, a po całej operacji wyłączył Amigę. Tak na wszelkie wypadek żebym sobie tego jakoś nie odzyskał z dysku.
komentarz #6 wysłany: 2018-10-29 06:01 w odpowiedzi na komentarz #5
No niezła historia
Warto dzielić się takimi smaczkami z przeszłości, bo to naprawdę ciekawe 
komentarz #7 wysłany: 2018-10-29 07:18 w odpowiedzi na komentarz #3
O kulisach powstania tej gry pisał CDAction październikowy, także nic nowego nie napisałeś.komentarz #8 wysłany: 2018-10-29 07:43 w odpowiedzi na komentarz #7
Nie każdy jest czytelnikiem CDA. Poza tym MDW pisze z perspektywy uczestnika tamtych wydarzeń co IMO dodaje wartości jego relacji
komentarz #9 wysłany: 2018-10-29 18:13 w odpowiedzi na komentarz #7
Ja historii stworzenia Teenagenta nie znam, nie brałem w niej udziału i dlatego nie mógłbym nawet o niej opowiadać.
Ale słuchałem kiedyś wywiadu z Adrianem Chmielarzem. Trochę mówił o Teenagencie, o tym ile osób brało udział w robieniu i słowem nie wspomniał o tym, że grafika po skanowaniu była przepixlowywana, o człowieku który to robił ani o tym, że było to robione na Amidze. Dlatego wydało mi się, że warto wspomnieć o tym amigowym akcencie na amigowym portalu skoro przypadkiem los rzucił mnie blisko takiego drobnego wydarzenia i znam je w pierwszej ręki. Jeżeli nie było warto to przepraszam. Ograniczyłem swoją aktywność na PPA to mogę ograniczyć i tutaj.
komentarz #10 wysłany: 2018-10-29 21:12 w odpowiedzi na komentarz #9
A zastanawiałeś się dlaczego nie wspomniał o tym, że "było to robione na Amidze" ? Bo taki gość jak Chmielarz uważał, że nie ma to najmniejszego znaczenia, a Amiga dla niego, podobnie jak dla 99% developerów w branży w tamtym czasie była już tylko przestarzałym komputerem, który nie ma żadnej przyszłości. No i miał facet rację, więc po co pisać o takim detalu którego nawet Chmielarz nie chce pamiętać ? Żeby paru amigowcom się zrobiło lepiej ? Jest Wam lepiej ?komentarz #11 wysłany: 2018-10-29 23:10 w odpowiedzi na komentarz #10
Niektórzy myślą że jak będą bardzo uciążliwi my Amigowcy zajmiemy się retro. Cóż za straszna pomyłka.komentarz #12 wysłany: 2018-10-30 01:01 w odpowiedzi na komentarz #10
Z ciekawości, po co założyłeś konto na execu?komentarz #13 wysłany: 2018-10-30 01:18 w odpowiedzi na komentarz #9
Tak z ciekawości zapytam. Skąd ten kolega wiedział, że w okolicy mieszka inny amigowiec z lepszym sprzętem? Byłeś wtedy w jakiejś grupie scenowej czy tak rulezowałeś, że każdy sąsiad nawet jak nie miał Amigi to znał Twoje hobby?
komentarz #14 wysłany: 2018-10-30 13:39 w odpowiedzi na komentarz #10
Tak, jest mi lepiej.
Gorzej mi natomiast jest gdy czytam takie posty jak Twój i zastanawiam się jakim cudem znowu mamy trolla wśród osób tu komentujących. Jest ci lepiej jak tak "przytrollujesz"? Serio? MDW wspomina fajną historię z dawnych lat - większość naszych czytelników uwielbia takie ciekawostki, bez sensu jest atakować kogoś za pozytywne wspomnienia. Masakra...
komentarz #15 wysłany: 2018-10-31 23:48 w odpowiedzi na komentarz #13
Skąd ten kolega wiedział, że w okolicy mieszka inny amigowiec z lepszym sprzętem?
komentarz #16 wysłany: 2018-10-31 23:59 w odpowiedzi na komentarz #10
A zastanawiałeś się dlaczego nie wspomniał o tym, że "było to robione na Amidze" ?
Nie domagałem się informacji o Amidze tylko o (według mnie) istotnym etapie tworzenia grafiki do tej gry.