eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

sobota, 23. marca, 2019, 06:24

Dodano: 2018-12-21 14:00, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 842

A A A

MDW opowiada o "Workbenchu"

Odtwarzaj wideo

W ramach "Kolejnego Growego Podcastu" na YouTube Mariusz "MDW" Włodarczyk opowiada niewtajemniczonym czym tak naprawdę był/jest "Workbech" - tak na system operacyjny Amigi, czyli "AmigaOS" mówią Ci co na niej kiedyś tylko grali. Porusza także inne tematy - mówi o MorphOS, o tym co myślał Jay Miner o Amidze w czasach Commodore i jak wypowiedział się o naszym komputerze Steve Jobs.

zobacz inne nasze wideo »

Dodaj komentarz

Zapraszamy na Syntax Error Retro Party w Katowicach
6 - 7 kwietnia 2019, czytaj więcej>>
Hextreme
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2018-12-21 18:10

W gruncie rzeczy ci co za czasów Commodore poznali Workbench z ikonkami należą do tych bardziej zaznajomionych.

Większość gier oraz dem uruchamiało się z dyskietki, które wyłączały Workbench i nawet okienka AmigaDOS, czy blatu Workbencha z ikonami dysków oraz RAM Dysku nie było widać.

Jak ktoś (np. ja) grał w takie tytuły jak Sim City, czy Battle Chess, bądź korzystał z płyt CD do Amigi CDTV, to mógł poznać wspaniały Workbench i system Amigi.

Jeśli dla kogoś Amiga to była tylko Amiga 500 i dyskietki, to tak to mogło wyglądać. Jako, że moją pierwszą Amigą była Amiga CDTV, moje losy potoczyły się zupełnie inaczej. Zupełnie też inaczej widzę dzisiaj Amigę.

Później, za czasów Escomu, na szczęście ta firma dołączyła pakiet Magic z zestawem wspaniałego oprogramowania, które działało na Workbenchu, lub innych ekranach, i mogło być uruchamiane zarówno z dyskietek, jak i twardego dysku.

I tu również, po zakupie Amigi 1200, błyskawicznie doposażyłem ją w konsolę TOMS, która umożliwiła podłączenie twardego dysku oraz CD-ROMu. Przez moje doświadczenia z Amigą CDTV, bardzo sobie ceniłem napęd CD-ROM w Amidze.

Dzisiaj kontynuuję tradycję, i promuję Amigę 1200 oraz oprogramowanie dedykowane i natywne. Uważam, że to właśnie stanowi kwintesencję sukcesu, jaki Amiga osiągnęła. Z tego co się orientuję kolega MDW również lubi natywne programy.

Dzięki dobrze napisanym programom, korzystanie z Amigi to sama przyjemność.

Jeśli chodzi o karty graficzne, to mnie nigdy nie było stać na zestaw BlizzardPPC i BlizzardVision. Jednak nic nie straciłem, bo poznałem dzięki temu walory Amigi 1200 oraz dowiedziałem się jak w bezstresowy sposób korzystać z kości AGA.

Podsumowując moją wypowiedź, doświadczenia z Amigą można stopniować. Bo dla jednego jest to przygoda z grami na A500, dla drugiego mogą to być nie tylko gry, ale również przygoda z Workbenchem, dla trzeciego z kolei, może być to konsekwentne trzymanie się Amigi od pierwszego zakupionego modelu, aż po ostatni ulubiony model oraz świadome korzystanie z systemu od wersji OS 1.3.

Druga grupa, czyli ci co poznali Workbench uważam, że są dość dobrze wtajemniczeni. Bo a nuż nauczyli się tworzyć szuflady, przenosić ikony z projektami, czy też instalować gry na twardym dysku.

Ja dzisiaj promuję na Amidze 1200 programowanie z wykorzystaniem systemu, bo zarówno takie gry i programy są wygodniejsze w użyciu, ale również bardziej przyjazne dla systemu i użytkownika. Korzystając z systemu możemy też znacząco uprościć sobie pracę.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2018-12-22 11:32

Odsłuchałem. 'Jelcynek' przygotował się, ale Mariusz bardzo chaotycznie odpowiadał, często zbaczał z tematu; chyba nastawił się na dłuższe nagranie, a tu niestety... Możliwe, że spotkanie trzyosobowe w tak krótkim czasie to nie był dobry pomysł.
Ten drugi "typ" zadawał coraz bardziej "niepokojące" pytania (z cyklu "po co"). Taki wniosek z tego wyszedł, że "amigowanie" (nawet w NG) to tak jak grzebanie w starym samochodzie, którym tak naprawdę się nie jeździ.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2018-12-22 22:47 w odpowiedzi na komentarz #2

Mam dokładnie takie samo odczucie. Wyszło zupełnie inaczej niż planowałem. Myślałem, że zrobię sobie jakiś plan, wszystko będzie przedstawione w bardziej uporządkowanej formie, przedstawię wszystkie za i przeciw, zalety i wady. Przede wszystkim praktyczne przykłady fajnych cech amigowego systemu, których nie da się znaleźć nawet w najnowszych wersjach wiodących systemów operacyjnych. No ale planu sobie nie zdążyłem zrobić i poszedłem "na żywca".

Ja też nie jestem dobrą osobą do takich rozmów, bo trochę za bardzo się wkręcam i chyba trochę zbyt ignoruję Amigę klasyczną próbując na siłę wcisnąć co chwilę zdanie o NG.

Myślałem, że zostanę zarzucony toną pytań-zarzutów do Amigi, a rozmawiało mi się całkiem sympatycznie.

Nie chciałem też ściemniać jak to my teraz wszystko robimy na Amigach, AROSach czy MorphOSach, bo to nie jest prawda. Już nie jest. Właściwie każdy ma jakąś "platformę wspomagającą" zarówno stacjonarną jak i przenośną. Inaczej się już dzisiaj raczej nie da. Jednak nie należy też z tego powodu strasznie płakać. Myślę, że Amiga (cokolwiek nia nazwiemy) ma szansę istnieć jeszcze wiele wiele lat jako hobby, jako przyjemność. Bo pełnoprawnym, praktycznym komputerem to już raczej nigdy nie będzie. Ja przywykłem do tej myśli i muszę powiedzieć, że mi się to nawet podoba. Przestałem się wkurzać na braki w oprogramowaniu, na to że coś nie działa, że czegoś nie ma. Amiga nie musi zarabiać na siebie tak samo jak jeżdżenie na nartach, łowienie ryb czy zbieranie znaczków. Pieniądze zarabia się w pracy po to żeby żyć oraz sprawiać sobie przyjemności (czyli np. amigować). Tak to wygląda z mojej strony.

Odpowiedz

Rafał Gdaniec
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2018-12-23 02:59

Aminet to nie repozytorium wszystkiego, tylko głównie public domain, freeware, shareware,
Repozytorum jedno z conajmniej kilku. Opowiadanie o Workbench to zbyt wąski temat.
MDW twierdzi "firma phase5 zdechła przez Jobsa" że jak, że co ?
Co miał Jobs do phase5, jaki związek ?

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2018-12-23 10:39 w odpowiedzi na komentarz #3

Najlepiej wczesniej sobie przygotowac pytania z takimi goscmi,oczywiscie tez miec jakies asy w rekawie ,i co najwazniejsze to trzeba sobie zrobic plan jak taka audycja ma wygladac bo bedzie chaos w teorii wszystko jest takie proste.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #6 wysłany: 2018-12-23 11:58

Ten podcast pokazał mi jedną rzecz (w sumie byłem jej pewien) - wytłumaczenie komuś kto tylko gra na klasyku, po co Amidze system operacyjny jest bardzo trudne, ale jeszcze jakoś wykonalne, np. poprzez WHDLoad i granie z HD.

Ale wytłumaczenie po co system AmigaOS na sprzęcie poza klasykiem jest praktycznie już niemożliwe. Bo jak Amiga = Superfrog (czyli gry) to nie da się z tym nic zrobić...

Dlatego i tak uważam, że MDW zaszedł w tej rozmowie bardzo daleko i coś tam pod koniec zaczynało "świtać".

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2018-12-23 15:49 w odpowiedzi na komentarz #4

Co miał Jobs do phase5, jaki związek ?

Wyrwało mi się to dosyć niefortunnie ale faktycznie kiedyś słyszałem taką opowieść, która bardzo pasowała mi do tego co wiemy o historii Apple i życiu Steve Jobsa.

W 1985 roku Jobs został usunięty z Apple i poszedł rozwijać Pixara i tworzyć komputer NeXt. W tym czasie Apple się trochę zmieniło, podupadło na finansach i ratując się zaczęli produkować dosłownie wszystko (monitory, drukarki, tablet, 30 modeli komputera kwartalnie). Wpadli nawet na pomysł, że pozwolą produkować klony Macintoshy dając im prawo do instalowania MacOS (tego klasycznego, nie X) na tych maszynach. To podobno był trochę strzał w stopę, bo klony były tańsze, najczęściej szybsze, a Apple z każdego klona miał tylko (chyba) 50$ za licencję na MacOS. Firma, która wtedy żyła przede wszystkim z projektowania i sprzedaży sprzętu sama pozwoliła sobie odebrać sprzęt.

Apple spadło na samo dno, sytuacja była dramatyczna. Pamiętam nawet jak kiedyś Marek Pampuch we wstępniaku do "Magazynu Amiga" pisał: "gdy czytacie te słowa, firma Apple już nie istnieje". Jednak dokładnie 90 dni przed planowanym ogłoszeniem przed Apple bankructwa i wstrzymaniem produkcji, rada nadzorcza (czy jak to się tam nazywa) zdecydowała żeby ściągnąć do firmy Jobsa, dać mu pełnię władzy i pozwolić na próbę wyciągnięcia firmy z bagna. Jobs w 1996 roku wrócił (chociaż nie tak w pełni, bo nie chciał pensji, zgodził się tylko na stanowisko konsultanta) i zanim zaproponował stworzenie zupełnie nowych maszyn z MacOSX (który był zmodyfkowanym NeXt Step z jego komputerów NeXt, które się nie przyjęły na rynku) zrobił krok, który pośredno miał wpływ na ówczesną Amigę.

Jobs przede wszystkim postanowił pozbyć się konkurencji uśmiercając klony Macintoshy. Jednak nie mógł tak po prostu zerwać umów z firmami i nie udostępniać im już licencji na MacOS. Ale zrobił coś innego. Wtedy panował MacOS 8.6 (ostatni który można było także instalować na 68k) i umowy podobno były tak spisane, że był w nich wymieniony numer wersji MacOS. Coś w stylu, że udzielają licencji na MacOS 8. Wobec tego Jobs polecił podnieść numer MacOS do 9 i już nie odnawiał umów na udzielanie licencji klonom (poza jednym wyjątkiem ale tę firmę chyba później wykupili). Macintoshe miały nowy system, a klony nie. I kto kupi komputer, który nigdy już nie dostanie nowej wersji systemu operacyjnego? Na Makach to było istotne, bo tam zawsze wszystko było bardzo ładnie systemowo pisane. Nawet jeżeli klon jest lepszy to jest platformą martwą bez nowego systemu operacyjnego.

W te makowe klony wliczają się także karty turbo. No a jednym z producentów kart turbo do Macintoshy było podobno Phase5. Ktoś mi mówił, że dla Phase5 amigowe karty turbo w pewnym momencie to było takie bardziej hobby, a tak naprawdę zarabiali na kartach do Macintoshy. Źródło dochodów Phase5 wyschło dosłownie z dnia na dzień, magazyny mieli pełne części do applowych kart turbo, wyprodukowanych kart turbo nikt nie chciał kupować. To był cios z którego nie dali rady się podnieść. Amigowe karty turbo Phase5 produkowała i serwisowała potem jeszcze firma DCE (naprawiali np. mojego BlizzardaPPC). Ale nie wiem jak to tam pod spodem było zorganizowane, czy DCE to tylko inna nazwa Phase5 czy może zupełnie inna firma, która wykupiła resztki Phase5.

Taką wersję ja znam. Jeżeli to są bzdury albo są jakieś nieścisłości to bardzo chętnie poczytam wersję prawdziwą i przyjmę każde sprostowanie.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: