eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 27. września, 2021, 13:18

Dodano: 2021-07-15 16:36, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1347

A A A

Grysław o Przyjaciółce

Odtwarzaj wideo

Ryszard Chojnowski - znany przede wszystkim z tłumaczeń wielu gier na rynek polski, miłośnik planszówek, czy też VR, jest także fanem naszej platformy i ostatnio na swoim kanale Gryslaw zamieścił "odnowiony" (oryginał jest z 2018 roku) materiał na temat Amigi. Przedstawia w nim swoje wspomnienia związane z komputerem Amiga oraz dziesiątkę najlepszych gier: Tak naprawdę tych gier jest więcej, bo Amiga miała tak wspaniałą bibliotekę tytułów, że nie mogłem się zdecydować.

Źródło: youtube.com
zobacz inne nasze wideo »

Dodaj komentarz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2021-07-16 19:01

Widzę, że Pan Ryszard Chojnowski miło wspomina Amigę 500. To był najpopularniejszy model Amigi. Jednakże należy wspomnieć też o innych modelach, jak np. Amiga 1200.

Commodore rozwinęło technologię Amigi, powstały lepsze i szybsze modele. Skala zasięgu tych modeli była mniejsza. Dlatego też powstało mniej gier, ale są to prawdziwe perełki - All new World of Lemmings, James Pond 3: Operation Starfish, Worms: The Director's Cut, Body Blows Galactic, Chaos Engine, Slam Tilt.

Później wychodziło kilka gier, które pokazały jeszcze większe możliwości AGA: Breathless, Gloom, Napalm, Foundation, Blobz, Genetic Species itp.

Do tego dochodzi szereg fajnych gier na Aminecie.

Wielu ludzi po Amidze 500 przeszło na inną platformę, nie zapoznawszy się z nowymi modelami. Ja to rozumiem. Sam po Amidze CDTV miałem tylko jedną możliwość wspierania Amigi - kupić Amigę od Escomu, bo zwyczajnie Commodore już nie istniało.

Oraz wszystkie te lata MA i ACS - nie sposób tego zapomnieć i wracać tylko do Amigi 500/1000.

Odpowiedz

AmigaIsDead
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2021-07-16 20:53 w odpowiedzi na komentarz #1

Nie będę obiektywny i też powiem że czasy post-Commodore to najciekawsza część życia Amigi. Ten underground, klimat DIY - to działa na mnie jak magnes.

Odpowiedz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2021-07-16 22:46 w odpowiedzi na komentarz #2

Ja zawsze chciałem mieć 256 kolorów w Amidze jak w grach w PC-cie. Jeszcze za czasów Commodore, czyli komercyjnej erze doczekaliśmy się tego. Technologia Amigi została znacznie rozwinięta, ze względu na potrzeby rynku.

Dziwne, że wielu kolegów faworyzuje Amigę 500. To świetny model, ale są późniejsze.

Ale sprzęt to w zasadzie niewielka część - służy do uruchamiania programów, zatem ważniejsze jest oprogramowanie. Amiga może poszczycić się dużym zbiorem na Aminecie.

Używam Amigi do dzisiaj i sprawia mi to radość.

Zaś Amiga mimo plajty Commodore przeżyła najpiękniejsze chwile w tym okresie "sieroctwa". Nie wiem czemu mało kto to zauważa.

Pamiętam recenzje najświeższych gier z Amiga Computer Studio.

Pamiętam, że jak wchodził OS3.5 to niestety Amiga klasyczna została zdegradowana do mało istotnej roli. To był kluczowy moment, kiedy Amigowcy podzielili się.

I to nastąpiło mimo haseł "Keep the momentum going" i "Back for the future".

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2021-07-20 08:14

Rysława zawsze miło posłuchać

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2021-07-21 17:23 w odpowiedzi na komentarz #3

Tylko, że gdy u nas zadomowiły się kości AGA z 256 kolorami to na pecetach weszli w erę true color (24 bity na ekranie).

Mi w kościach AGA w porównaniu z OCS/ECS (oprócz liczby kolorów i palety) podobało się to, że liczba kolorów nie była zależna od wybranej rozdzielczości. Obojęte jaką rozdzielczość sobie wybraliśmy to i tak zawsze było 256 kolorów. A w OCS/ECS było niby 32 kolory ale wystarczyło wybrać HiRes i już było tylko 16.

Oczywiście mówię o standardowych możliwościach, bez kombinacji. A w układach klasycznej Amigi aż prosi się o to żeby panel był na innym ekranie, który ma własne 256 kolorów (AGA) albo własne 32 kolory (OCS/ECS). Powiedzmy, że w grze na górze ekranu mamy pasek informacyjny w 32 kolorach, niżej ekran gry w 64 kolorach (tryb EHB) i na dole większy panel w 32 kolorach. No i już na OCS/ECS mamy na ekranie 128 kolorów. A nie zapominajmy o innych technikach, tęczach robionych Copprem, dodatkowych kolorach sprajtów. Gdy to wszystko się zebrało to nawet na OCS/ECS dało się wyciągnąć nawet 150 kolorów na ekranie. A to ciągle nie są jakieś wymyślne tricki tylko normalne, udokumentowane cechy tych układów.... Żeby tylko ChipRAMu nie zabrakło. Ale jak widać w np. 'Agony" można zdziałać cuda. Gdyby tak się wysilić na AGA to byłoby spokojnie z 600 kolorów. A jeszcze nie dotykamy trybu HAM6/HAM6 (których osobiście nie lubię). Tylko akurat w 256 kolorach już tak kombinować nie było sensu, bo to była wystarczająca liczba kolorów go gier 2D rysowanych techniką "pixelart". A nawet później innego typu gry tez dawały radę w 256 kolorach.

Odpowiedz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2021-07-21 18:55 w odpowiedzi na komentarz #5

Tylko, że gdy u nas zadomowiły się kości AGA z 256 kolorami to na pecetach weszli w erę true color (24 bity na ekranie).


To dosyć ciekawa kwestia, bo rok 1992 to okres największej popularności Amigi 500 oraz kości OCS.

A to właśnie w tym roku wyszła Amiga 1200 oraz AGA.

W grach po stronie PC jeszcze długo królowało 256 kolorów w niskiej lub wysokiej rozdzielczości.

Dobrym przykładem jest gra o interesującym tytule "Z" od Bitmap Brothers. Gra miała premierę w 1996 roku. W grze jest wybór grafiki VGA oraz SVGA. W przypadku wybrania VGA mamy ekran w niskiej rozdzielczości 320x240 w 256 kolorach. W przypadku wybrania SVGA mamy ekran w wysokiej rozdzielczości 640x480 w 256 kolorach.

W obu przypadkach ekran jest płynnie przesuwany.

Co więcej "Z" miało pojawić się również na Amigę, ale nie pojawiło się.

Możliwości techniczne Amiga w 1993 roku i w zasadzie do bankructwa Commodore miała porównywalne z PC-tami.

Jeśli chodzi o standardy, to AGA w stosunku do RTG nie ma się czego wstydzić. Ma możliwości z jednej strony porównywalne z VGA, bo na ekranie 320x256 w 256 kolorach lub ekranie 640x512 w 16 kolorach zdziałamy dużo!

Ale może obsłużyć również lepsze rozdzielczości - 640x512 w 256 kolorach (oraz do 1280x512 w 256 kolorach z przeplotem).

I nie tylko do wyświetlania, ale też animacji. Dzięki podziałowi na bitplany nie potrzebujemy bardzo mocnego procesora do tego.

Co do trybu HAM8 to sprawuje się całkiem dobrze w programie graficznym Deluxe Paint IV/V.

Myślę, że całkiem nieźle, jak na 1992 rok.

No ale w PC mogliśmy wsadzić niebawem więcej pamięci, lepszy procesor (ważna rzecz), sieć itp. (w Amidze też, ale tylko w przypadku dużych modeli: 2000, 3000 i 4000).

Cenię mimo to Amigę bardzo - warte było trwać przy tym komputerze przez te lata. Ten komputer od strony filozofii obsługi w ogóle się nie zestarzał. Nadal zadziwia multimediami i wielozadaniowością.

Odpowiedz

AmigaOS.pl
Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: