Web Analytics
eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

Dodano: 2023-05-21 10:51, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1844

A A A

Monocykl

Należę do ludzi, dla których zarówno przekleństwem jak i błogosławieństwem jest wszędobylska elektronika. Te blaszki pokryte krzemem i zaopatrzone w wyświetlacze otaczają mnie od samego rana. Obecnie komputery i urządzenia tzw. "mobilne" zabieramy wszędzie ze sobą. Tak bardzo nam te "złomy" spowszedniały, że staliśmy się wobec nich zupełnie obojętni.

Na początku lat dziewięćdziesiątych, z tego co jeszcze pamiętam, posiadanie komputera było dla otaczających mnie osób dorosłych czymś tak niepraktycznym jak dzisiaj np. hodowla gołębi lub jazda na rowerze z jednym kołem - monocyklu, chyba tak się nazywa?

W pewnym jednak momencie zaczął się wyścig, a tak naprawdę, gdy do niego w Polsce dołączyłem było już za późno. Tak to bowiem jest w tej przedziwnej "branży", że tutaj trzeba być zawsze parę kroków do przodu, a i tak bez odpowiednich pociągnięć nasze "komputerowe zawody" zostaną już na starcie przegrane. W każdym bądź razie wystartowałem wtedy do biegu.

To był czerwiec 1992 roku. Nocna zmiana już się odbyła, a mama kupiła nam (dziadek, który wyemigrował do USA zasponsorował dolarami) domowy komputer, "podróbkę" Amigi 1000, włożoną, nie wiedzieć dlaczego, w obudowę od C64.

Biegłem do domu z A500 pod pachą, z drugim numerem Magazynu Amiga w ręce. Pampuch we wstępniaku nie pisał tam jednak nic o tym, że Commodore jest praktycznie już trupem, ale skąd miał to wiedzieć chłopina, gdy nawet w zarządzie firmy tego jeszcze nie wiedzieli. Zresztą MPS przed chwilą dostał właśnie nową pracę, a MA sprzedawał się bardzo dobrze. Komputerowy świat rozpędzał się już jednak jak szalony, a Amiga miała być tylko "łabędzim śpiewem" komputerowych artystów z lat 80-tych. Ten bieg był przegrany już na starcie, nie tylko dla mnie jak widać.

Ważne, że po podłączeniu do telewizora można było uzyskać jakiś obraz. Ten z modulatora, zdobytego przez rodziców jakimś cudem, był tak koszmarny, że śni mi się do dzisiaj. I grać, grać, grać... Hoi (pierwsza gra jaką widziałem na Amidze), Battle Squadron, Lotus II, Pinball Dreams, Lemmings, Populous II. I tak dalej - znacie tę listę, kupowaną w komputerowym sklepie z pudełeczka na ladzie.

Popełniłem jednak kolejny błąd - przez przypadek (a już miałem tam nagrać Lotusa, hehe) włożyłem do stacji dyskietkę z napisem "Workbench". Przeczytałem też o "kartach turbo" w MA (jakiś numer z 1993 roku). Rozmarzyłem się o twardym dysku... Dziadek zmarł wkrótce potem.

I oto jestem. 30 lat póżniej piszę newsy na eXecu, używam niepraktycznych systemów AmigaOS 4 i MorphOS. Moja Amiga 500 i Amiga 1200 są także ciągle uruchamiane.

Myśląc o tym wszystkim, stojąc na czerwonym świetle w Krakowie, widzę chłopaka w czarnej pelerynie, z czarnym kaskiem na głowie. Zasuwa drogą dla rowerów na elektrycznym... monocyklu. Sprawnie zatrzymuje się i chwyta za słupek. Zapala mi się zielone światło, a więc ruszam dalej, w drogę, do kolejnego biegu...

Szymon Żyła


Dodaj komentarz

Discord (online: ) «»
Online: 6
  • CizarCizar
  • HengHeng
  • IMPBotIMPBot
  • juenjuen
  • LaubzegaLaubzega
  • m...m...
dołącz do kanału »
Hextreme
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2023-05-21 13:15

Fantastyczny artykuł publicystyczny. Taki prawdziwy i skłaniający do refleksji.

Cieszę się, że kolega na bieżąco używa również swojej Amigi 500 i 1200.

Ja aktualnie jestem na studiach II stopnia z informatyki.

Sam przepadam za Amigą i Workbenchem. Używam na co dzień swojej Amigi 1200 (wyposażonej w HDD, CD-ROM, 68030 oraz sieć przez Null-modem).

Workbencha poznałem od samego początku za sprawą Amigi CDTV. Ten komputer miał CD-ROM w standardzie.

Dzisiejsze systemy czerpią pełnymi garściami z tamtych czasów oraz Amigi. Dlatego też Amiga bardzo pomaga mi w studiowaniu.

Zdradzę przy okazji małą tajemnicę: otóż pamiętam że znaczek Commodore (C=) widziałem po raz pierwszy w wieku ok. 6 lat za sprawą komputera Commodore 64. Zakochałem się w tym znaczku od pierwszego wejrzenia. Samo pudełko od komputera też wyglądało przecudnie.

Podczas pierwszego użytkowania tego komputera bardzo podobały mi się różne kolory (czerwony, niebieski, żółty, zielony) na monitorze. To, że po dostrojeniu telewizora pojawił się ekran komputera, było czymś niesamowitym.

Później zainteresował mnie język BASIC. I dalej jakoś tak się to potoczyło.

P.S. Komputerów do dziś używam tylko w domu. Dostałem telefon w prezencie od rodziny i używam do dzwonienia.

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2023-05-24 22:41

Amiga wiecznie żywa.

Odpowiedz

Adrian Hykiert
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2023-07-05 10:19

Trzy dekady w szkodliwym polu elektromagnetycznym. Na własne życzenie... Gdzie byli Twoi rodzice ? Nic dziwnego, że amigowcy są walnięci jak pokazuje przykład wypowiedzi 90% na ppa.pl
Wariat nad wariacie z wybujałym ego i co jeden najmądrzejszy na świecie.

Odpowiedz

Discord
Online: 6
  • CizarCizar
  • HengHeng
  • IMPBotIMPBot
  • juenjuen
  • LaubzegaLaubzega
  • m...m...
dołącz do kanału »
Menu
O tym piszemy
Baza wiedzy
Najpopularniejsze
Wybierz ikonę