eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

poniedziałek, 17. grudnia, 2018, 07:38

Dodano: 2001-10-24 00:00, Kategoria: brak, Liczba wyświetleń: 1529

A A A

Za 1000 euro

1000 euro to cena wyjściowa komputera opartego o płytę Pegasos z firmy bplan. Za tą kwotę staniemy się posiadaczami pełnego zestawu wyposażonego w procesor G3 350 MHz, dysk twardy, odtwarzacz DVD, pamięć RAM, kartę graficzną (Matrox G450 lub Voodoo3) oraz kartę dźwiękową. Wszystko to oczywiście w obudowie tower.


Dodaj komentarz

Ankieta: Jak wyświetlasz obraz z Amigi? «»
Tym razem pytamy Was o to w jaki sposób wyświetlacie obraz ze swojej Amigi klasycznej lub NG. Można oddać głos na kilka opcji, a także w ostatnim polu dopisać własną.
Ankieta aktywna do: 2018-12-22
Łukasz Krężel
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: brak daty

A czy wiadomo ile bedzie kosztowac sama plyta Pegasos? (+ ewentualnie procek). Pozostale czesci moge sobie juz kupic w Polsce i poskladac (pewnie wyjdzie taniej).
PS. Ciekawe czy wogole bedzie to dostepne w Polsce??

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

Komputer Pegasos to bedzie/jest markowy komputer, a nie jakis skladak.

Odpowiedz

Daniel Sternik
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #1

Komputer Pegasos to bedzie/jest markowy komputer, a nie jakis skladak.

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #3

tak. tyle ze to juz jeden czort czy matroxa wstawie ja czy ktos inny. tyle ze ja go moge miec taniej. efekt ten sam. g3 350 to tez zowu 100 lat za murzynami ale i tak kupie

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #5 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #3

A co za różnica czy ten 'markowy komputer' poskładam ja czy ktoś inny? Poza ceną chyba żadna. G450 już mam i mogę ew. kupić bardzo tanio, na pewno taniej niż oferowany jest w Pegasosie, RAM i HDD podobnie. Jeżeli jest 'markowy' i ma obudowę z logo i specjalizowaną klawiaturę (A zamiast okienek), to za takie rzeczy mogę ew. zapłacić. Ale 4000 PLN za sprzęt, który przeliczając na pc-hw kosztuje siakieś 1500 PLN? Lekka przesada.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

który przeliczając na pc-hw kosztuje siakieś 1500 PLN?

Ho ho, kto by sie spodziewal ))

Odpowiedz

Armo
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

Tak dla dokładności 1000 euro = 3670 zł. A taki pecet to może byle^2 (do kwadratu) składak by tyle kosztował (1500zł). A ja jednak wziołem sobie cennik (BIT-Kraków) i policzyłem porównywalnego peceta jednak nie z najnajtańszych (ale i nie najdroższych) elementów to wyszło mi około 2800zł.... Niemniej dokładnie nie wiem jakie komponenty będzie miał Pegasos (jakie HDD i etc?) ... Sądze, że jednak wersja podstawowa Pegasos'a nie będzie składała się z samej taniochy elektornicznej

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #7

i policzyłem porównywalnego peceta

Erm, to znaczy jakiego? Bo ponizej 800MHz to juz dzis sie chyba nie kupi nic nowego. Niezla plyta glowna z obsluga DDR to jakies 400, do tego procek 1GHz - drugie 400, 256MB DDR ze 180, dysk 40GB za 400 i czytnik DVD za 300 (taki lepsiejszy), 120 za obudowe z zasilka 300W (calkiem ladny Codegen) i stowka za keyboard i myche (logitech z kolkiem). Razem 1900. I wcale nie byle jaki

Odpowiedz

Marcin Sokołowski
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

Eee Jak chcesz kupowac dysk 40 GB za 400 zl, procek 1 GHz za 400 zl, DDRy za 180 zl i obudowe za 120 zl (Elbox nawet by sie wzruszyl), to gratuluje zdania koncowego "i wcale nie byle jaki" :-]
W tamtym roku dalem za swojego P3/800 z 17" powyzej 5.000 zl, a wcale nie byl to najlepszy sprzet - ale i staralem sie brac rzeczy powyzej sredniej, nie najwieksza tanioche.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Wiesz, wciaz mozna kupic takie rzeczy jak: plyta glowna pod durona z obsluga zwyklych dimmow (cos kolo 250 zl moze), tegoz durona w wersji 800MHz za 250, 256MB ramu noname za zlotych 90. No i DVD marki Delta czy nawet LG A juz zupelnie nie rozumiem, co maja do calej sprawy zeszloroczne ceny pecetow... Swojego kupilem 3 miesiace temu, a dzis moglbym cos podobnego zlozyc za 75% tego, co wydalem.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #11 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

W tamtym roku dalem za swojego P3/800 z 17" powyzej 5.000 zl

Przykro mi, że przepłacasz, ale każdy robi, co lubi --- żeby nie być gołosłownym: obcykaj ceny na przykład tutaj: . Dalej uważasz, że 1500,- za przyzwoity sprzęt to przesada? Za nawet 3500,- (co jest bliższe prawdy niż 4000, jak ktoś sugeruje, nawet i słusznie) i tak jestem w stanie kupić wypasiony sprzęt, znacznie bardziej wypasiony, niż to, co oferowane jest (szczególnie jeśli chodzi o moc obliczeniową) pod nazwą Pegasos. Sorry, do 2000,- bym jeszcze dał, ale 3500,- IMHO to już za dużo.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #12 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #11

Oops! link once again: cennik.

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #13 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #9

Pewnie prawie pol ceny dales za monitor? Nie wiem jak PIII, ale Athlon z dobrym towarzystwem na plycie kosztuje teraz ok 2500 zl. Nie porownuj cen zeszlorocznych do dzisiejszych. Ja kupowalem sprzet w kwietniu i na dzis "trace" jakies cztery setki. Cen dokladnych nie znam, jednak uwazam, ze zlozylbym plyte pegasos z osprzetem duzo taniej niz proponuje to producent. Zauwazam jednak, ze jakis czas temu byla mowa o tym, ze plyty gowne sprzedawane beda osobno. Przypuszczam, ze w Polsce bedzie mozna kupic plyte w jakiejs amigowej firmie z dodatkami. Bedzie na pewno taniej.

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #14 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

Gdzie dają dyski 40 GB za 400, ATXy 300W za 120 i dobre czytniki DVD za 300?

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #14

Gdzie dają dyski 40 GB za 400, ATXy 300W za 120 i dobre czytniki DVD za 300?

Generalnie to we Wroclawiu na przyklad. 3 miechy temu kupilem Seagate U5 40GB za 425 w Acit (nie sadze, zeby ostatnio zdrozaly), obudowe na gieldzie, a czytnik DVD Pioneer 16x ze "szparka" za 325 w TPC (na Kościuszki, w "Palacyku"). Ale fakt, oblukalem www.wgk.waw.pl i o dziwo: czytniki poszly ostatnio w gore o 100 zlotych... Pociecha jest, ze reszta leci na leb, na szyje

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #12

No, ten od razu lepiej wyglada )))))))))

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #17 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #8

Razem 1900. I wcale nie byle jaki

Zapomniałeś policzyć Matroxa...

Odpowiedz

Łukasz Grupa
Czytelnik

komentarz #18 wysłany: brak daty

Opamiętajcie się! Nie dzielcie skóry na niedźwiedziu!

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #19 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #17

Zapomnialem doliczyc _karte_graficzna_ Matrox czy Voodoo to w przypadku Pegasosa raczej koniecznosc, bo do innych brak materialow do napisania sterow. A jak skladasz blaszke, to mozesz np. kupic GeForce1 za 194 zl. (tez we Wroclawiu :> ) Tak czy siak, sama plyta glowna nie powinna kosztowac (IMVHO) wiecej niz 1000 zl. Rozumiem maly rynek itp., ale na rynku pc cos o podobnych mozliwosciach to naprawde do 500 zl kosztuje. Plyty za 900 maja np. RAID, 4 banki na DDR, czesto-gesto sterownik SCSI, rozbudowana diagnostyke i inne, mniej lub bardziej przydatne, rzeczy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #20 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #19

sama plyta glowna nie powinna kosztowac (IMVHO) wiecej niz 1000 zl

Spójrz jakie ceny mają mostki PCI do Amigi, potem porównaj sobie złożoność takiego mostka z płytą główną komputera - i na koniec jeszcze raz zastanów się nad tym ile może kosztować płyta główna bplanu.

Z rynkiem PC nie porównuj, bo tam najmniejsza firma, robiąca płyty do najgorszych i najtańszych składaków to przy bplanie gigant.

Odpowiedz

Piotr Waligórski
Czytelnik

komentarz #21 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #20

Spójrz jakie ceny mają mostki PCI do Amigi, potem porównaj sobie złożoność takiego mostka z płytą główną komputera

Ale cena 800 zł za np. Mediatora wynika nie z jego złożonosci, z praktycznego braku konkurencji na rynku (monopol). Przecież kilka gniazd do PCI i układów MACH nie kosztuje tak wiele. Ale Pegasos też nie będzie miał konkurencji, cena też może być z księżyca np. 1800 zł + VAT + cło (obym się mylił).

Odpowiedz

Piotr Waligórski
Czytelnik

komentarz #22 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

Errata: (Powinno być) Spójrz jakie ceny mają mostki PCI do Amigi, potem porównaj sobie złożoność takiego mostka z płytą główną komputera

Ale cena 800 zł za np. Mediatora wynika nie z jego złożonosci, ale z praktycznego braku konkurencji na rynku (monopol). Przecież kilka gniazd do PCI i układów MACH nie kosztuje tak wiele. Ale Pegasos też nie będzie miał konkurencji, cena też może być z księżyca np. 1800 zł + VAT + cło (obym się mylił).

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #23 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #21

Układy nie, ale wykonanie płytki już tak.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #24 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #20

Spójrz jakie ceny mają mostki PCI do Amigi, potem porównaj sobie złożoność takiego mostka z płytą główną komputera

Zlozonosc plyt glownych do pece jest co najmniej taka sama, jak w przypadku pegasosa. Co nie przeszkadza im kosztowac np. 300 zl. Ceny amigowego hardware nie maja nic wspolnego z ich zlozonoscia technologiczna. Tak jak napisalem - rozumiem specyficzne mechanizmy rynkowe na naszym poletku i dlatego jestem w stanie zaplacic za pegasosa nawet 2 razy tyle, co za analogiczny produkt na rynku pc (czyli wspomniane 1000 zl). Dodatkowo istnieje pewna subtelna roznica miedzy np. Promkiem a Pegasosem - ten pierwszy to specyficzny produkt do Amigi, ktory trzeba bylo faktycznie zbudowac od podstaw. Ten drugi mogl sie opierac na podobnych, istniejacych rozwiazaniach, np. tych publikowanych przez IBM, gdyz nie jest produktem stricte amigowym.

i na koniec jeszcze raz zastanów się nad tym ile może kosztować płyta główna bplanu

Kosztowac to sobie moze nawet i 10000 zl. Nie wnikam, ile egzemplarzy chce sprzedac bplan.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #25 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #24

Zlozonosc plyt glownych do pece jest co najmniej taka sama, jak w przypadku pegasosa.

A sporo z tych płyt jest nawet bardziej złożona niż Pegasos.

Co nie przeszkadza im kosztowac np. 300 zl

To jest ten sam mechanizm, który zachodzi między gazetą wydawaną w nakładzie 50 tys. egzemplarzy i 1 tys. egzemplarzy. Było to już wielokrotnie tłumaczone tutaj i na acp - nie będziemy chyba tego powtarzać, żeby Carlosa nie denerwować, bo znowu komuś - tym razem całkiem słusznie - od amiekonomisty naurąga.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #25

To jest ten sam mechanizm, który zachodzi między gazetą wydawaną w nakładzie 50 tys. egzemplarzy i 1 tys. egzemplarzy. Było to już wielokrotnie tłumaczone tutaj i na acp - nie będziemy chyba tego powtarzać, żeby Carlosa nie denerwować, bo znowu komuś - tym razem całkiem słusznie - od amiekonomisty naurąga.

Zanim zaczniesz mnie obrazac i straszyc Carlosem (ktorego zreszta nie boje sie), zastanow sie nad wlasnym porownaniem amigowych mostkow pci do pegasosa, w kontekscie skali produkcji i nakladow na produkcje plytek drukowanych. Kazdy z tych mostkow skierowany jest tylko i wylacznie do posiadaczy Amigi i, co wazniejsze, projektowany jest pod konkretny model komputera (np. Promek pod A4000). Wiec nieduzy juz rynek zostaje dodatkowo podzielony przez specyfike produktu. Teraz popatrz na Pegasosa. Siegnij pamiecia wstecz i przypomnij nam, jaki system operacyjny zostal zaprezentowany podczas pierwszego pokazu dzialajacej plyty? Niespodzianka: linux! Wniosek z tego taki, ze plyta bplanu juz w zalozeniach jest skierowana na szerszy (brr, wiekszy chcialem powiedziec) rynek, przez co sufitowych cen nie da sie tak latwo wytlumaczyc, jak w przypadku np. Mediatora.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #27 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #26

Wniosek z tego taki, ze plyta bplanu juz w zalozeniach jest skierowana na szerszy (brr, wiekszy chcialem powiedziec) rynek, przez co sufitowych cen nie da sie tak latwo wytlumaczyc, jak w przypadku np. Mediatora.

Wniosek równie mądry jak chęć opodatkowania lokat bankowych przez nowy rząd. Wymień mi choćby 2 powody dla których ktoś miałby przepłacać za komputer z PPC wykorzystując go tylko na potrzeby Linuxa.

Przy tak podzielonym rynku amigowym jak obecnie, sprzedaż Pegasosa może nie przekroczyć 1 tysiąca egzemplarzy - nie wiem czy w takim układzie firma może liczyć na zwrot poniesionych nakładów.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #28 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #16

Nie wiem co jest, widać Voyager jakoś dziwnie łamie tekst 8(

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #27

Jesli masz ochote polemizowac z rzeczywistoscia, to nic mi do tego. Jednak fakty sa takie, ze dzialajacy linux zostal zaprezentowany na pegasosie duzo wczesniej, niz mos. Dla zabawy chyba tego nie zrobili. Co wiecej, mozliwosc uruchomienia tegoz linuxa wymieniana jest na pierwszym miejscu, przed wzmiankami o mozliwosci uruchamiania aplikacji AmigaOS. Wnioski co do intencji producenta wyciagnij sam.

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #30 wysłany: brak daty

I znowu pojawi si

Odpowiedz

Krzysztof Kałębasiak
Czytelnik

komentarz #31 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #30

Proroctwo czy co?

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #32 wysłany: brak daty

I znowu pojawi się sprzęt przestarzały w momencie premiery. Nie dość, że wolny procesor to karta graficzna wywołująca śmiech: VooDoo3 jest już nie produkowane a G450 jest gorsza od najsłabszego GeForce. Nikt nie odważy się przepisać gry np. DOOM3 na taki słaby komputer. Rozumiem, gdyby do takiej Amigi włożyć GeForce3 AGP 4x ale jakoś nie słyszałem o tym. Już mi szkoda tych co to kupią...

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #33 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #19

Rozumiem maly rynek itp., ale na rynku pc cos o podobnych mozliwosciach to naprawde do 500 zl kosztuje

Naprawdę mało mnie obchodzi ile coś kosztuje na rynku PC. Ja chcę mieć Amigę a nie PC, nawet jeśli zapłacę za nią dwa razy tyle. Wiem, że dla niektórych jest to dość ciężkie do zrozumienia, no ale to już ich problem, nie mój.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #34 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #29

Linuxa odpalili po to by sprawdzić czy hardware nadaje się do użytku, a właśnie linuxa było najłatwiej przystosować do niego tak, by w ogóle zabootował. W tamtym czasie MorphOS był jeszcze zbyt przywiązany do obecnych kart PPC do Amigi.

Druga rzecz to to, że Pegasos ma być sprzedawany razem z licencją na MorphOSa, czyli w tym 1000EUR będzie ona wliczona. Pytanie ile ona będzie kosztować bez Pegasosa. Takiego Amithlona wyceniono na 300DM a on do pięt nie dorasta MorphOSowi. AmigaOS 3.9 to było 100DM (poprawcie mnie jeśli się mylę w cenach).

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #35 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #29

Jesli masz ochote polemizowac z rzeczywistoscia, to nic mi do tego.

Rzeczywistość jest taka, że pod Linuxa kupuje się sprzęt z x86, bo ma najlepszy stosunek mocy obliczeniowej do ceny. Kupno Pegasosa ze słabym G3 za 1000 euro, żeby sobie na nim postawić Linuxa PPC to czysta fantazja.

Odpowiedz

Armo
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #36 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #32

Co do VooDoo3, G450 i GeForce. Sprawa jest troszke inna, każdą karte można włożyć, potrzebne są tylko sterowniki. Ale żeby sterowniki były musi je ktoś napisać, a żeby je napisać musi się mieć dokumentację. A niestety nVidia takowej <n>NIE UDOSTĘPNIA i dlatego niema (i pewnie nie będzie) sterowników dla GForce. Dowodem tego jest to że niema nawet sterowników TNT2/PCI dla GRexa, Promka i Mediatora, a są do Voodoo3/4/5, S3Virge, SIS6326, ... Jak ktoś nie wierzy to proszę napisać maila do twórców CyberGFX, Picasso95 lub Warp3D. A co do GeForce i Matrox, to z tego co wiem, to jedynie Matrox ma pełną hardwerową implementację OpenGL i jego moc widać pod AutoCad'em ... gdzie GeForce wypada cienko

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #37 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #35

Kupno Pegasosa ze słabym G3 za 1000 euro, żeby sobie na nim postawić Linuxa PPC to czysta fantazja.

A czym jest uzywanie w dzisiejszych czasach Amigi? I kupowanie np. mostka PCI za 900 zl czy gier za 150, ktore na pieca mozna dostac na polce z napisem "klasyka" za zlotych 30? Ale rozumiem, ze Twoja wizja marketingu pegasosa jest bardziej prawdziwa, niz wizja jego tworcow...

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #38 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #34

Takiego Amithlona wyceniono na 300DM a on do pięt nie dorasta MorphOSowi.

Zapomniales dodac, ze za te 300DM dostajesz emulator w dwoch wersjach, licencje kickstartu 3.1, instalke 3.9, instalke QNX, procesor tekstu, program graficzny i srodowisko programowania w C.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #39 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #33

nawet jeśli zapłacę za nią dwa razy tyle

A czy ja napisalem cos innego?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #40 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #37

Ale rozumiem, ze Twoja wizja marketingu pegasosa jest bardziej prawdziwa, niz wizja jego tworcow...

Wydaje się, iż twórcom Pegasosa nie zależy nawet na pozyskaniu większości z obecnych amigowców dla swojego projektu.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #41 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #40

Bo nie jestesmy dla nich glownym rynkiem zbytu. I slusznie.

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #42 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #36

Doprawdy nie wiem jakiego GeForce masz na myśli ale Matrox niestety nie posiada jednostki T&L. Nie wiem jak w takim wypadku miałby być lepszy od produktów NVIDII. Potwierdzają to liczne testy. Proszę mi wierzyć, ta karta to LIPA. Testowałem ją i stwierdzam, że nadaje się ale najwyżej do Quake2. Nie ma prawa mieć PEŁNEGO OPENGL'a, bo nie posiada T&L. Każdy PeCeciarz zna zalety tej jednostki na codzień. Jeśli mam tyle wydać kasy na "nową" Amigę to wolę kupić sobie GeForce3 64MB DDR i narzekać na rejestr w Windows, mieć wydajność o której posiadacz "nowej Amigi" nawet nie śnił. Tymczasem Amigę sobie emuluję (040 260 Mhz !!!) i gram w to co nie było mi dane na PPC603 200Mhz+040 25Mhz (np. AlienBreed3D II,fullscreen ok. 30 FPS!) Dziękuję...

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #43 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #42

Każdy PeCeciarz zna zalety tej jednostki na codzień

Skoro juz zaczales, to moze pochwal sie rowniez, z jakich to programow korzystasz, ktore chodza szybciej dzieki sprzetowemu T&L?

Odpowiedz

Grzegorz Kraszewski
Czytelnik

komentarz #44 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #26

projektowany jest pod konkretny model komputera (np. Promek pod A4000)

Prometeusz działa w A4000, A3000 i A1200 ze slotami Zorro III.

Odpowiedz

Paweł Stefański
Czytelnik

komentarz #45 wysłany: brak daty

Ja też kupię na 99% pegasosa. Mam nadzieję , że komputer ten będzie się rozwijał.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #46 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #44

Prometeusz działa w A4000, A3000 i A1200 ze slotami Zorro III

Ok, mea culpa, moglem wyrazic sie jasniej. Ale zgodzisz sie, ze dzial będzie tylko w Amidze wyposazonej w ZIII? A niestety do tego zbioru nie zaliczaja sie wszystkie Amigi na swiecie. O to dokladnie mi chodzilo

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #47 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #41

Bo nie jestesmy dla nich glownym rynkiem zbytu. I slusznie.

To może mi powiedz co jest głównym rynkiem dla Pegasosa - skoro Linuxa już wykluczyliśmy.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #48 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #47

skoro Linuxa już wykluczyliśmy

Ty wykluczyles, i to na podstawie przeslanek nie bioracych pod uwage psychologii konsumenta/uzytkownika.

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #49 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #43

Tu nie ma co się chwalić.Po prostu fakt. Włączasz benchmarka z T&L, później bez i porównaj sobie wyniki.Dlatego napisałem "każdy" i "na codzień", bo wsród Tych co pracują są też Ci którzy bawią się. Bawią się grami, gdzie jakość generowanego w czasie rzeczywistym obrazu jest lepsza niż w animacjach jakie widzimy na Amidze, że o rozdzielczości nie wspomnę.Mam PeCeta i zdaję sobie sprawę jak trudno będzie zaistnieć takiej Amidze na rynku, nie mówiąc o tym kogo ma poruszyć taka konfiguracja.Jeśli mam sprzedać "blaszaka" to muszę mieć powód do tego. Odpowiadając na pytanie dodam iż nie używam żadnych AutoCad'ów, ja po pracy bawię się komputerem i grami które w dzisiejszych czasach są baaardzo wymagające.Mój sprzęt sobie radzi taka Amiga na pewno nie.

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #50 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #42

Jeśli mam tyle wydać kasy na "nową Amigę [...] i narzekać na rejestr w Windows<

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #51 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #42

[errata]Jeśli mam tyle wydać kasy na "nową Amigę [...] i narzekać na rejestr w Windows
To może idź ponażekaj sobie na inny portal? Wiesz mało nas obchodzą Twoje problemy z rejestrem Windowsa... Nie chcesz Amigi, Pegasosa, czy czegokolwiek innego po za PC, Twoja sprawa, ale nie musisz się tym chwalić, a przynajmniej może nie w tym miejscu...

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #52 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #51

Zrozum człowieku, że zgadzając się na taki sprzęt, chwaląc go, Amiga nigdy nie wróci do dawnej świetności.Wszyscy muszą wywierać presję na takich cudaków próbujących wcisnąć nam produkt który nie odniósł sukcesu na rynku PC.Piszę "nam", bo jestem Amigowcem, mam Amigę ale także PC.Chciałbym kupić sobie nową Amigę ale niech to będzie nowoczesny komputer.Po tym jak wydałem kupę kasy na PPC, wolę się dwa razy zastanowić.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #53 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #49

Tu nie ma co się chwalić.Po prostu fakt. Włączasz benchmarka z T&L, później bez i porównaj sobie wyniki.Dlatego napisałem "każdy" i "na codzień", bo wsród Tych co pracują są też Ci którzy bawią się.

No po prostu ROTFLOL x 10.
A co, oprocz wielce "pozytecznego" benchmarka z serii 3DMark, wykorzystuje to w praktyce? Podaj jakikolwiek tytul: gre, program 3D, pakiet do symulacji czy cokolwiek. Chyba ze Ty "na codzien" "uzywasz" glownie benchmarkow...

Odpowiedz

Tomasz Przywóski
Czytelnik

komentarz #54 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #53

A co, oprocz wielce "pozytecznego" benchmarka z serii 3DMark, wykorzystuje to w praktyce? Odp. Wszystko co ma OPENGL!

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #55 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #48

Ty wykluczyles, i to na podstawie przeslanek nie bioracych pod uwage psychologii konsumenta/uzytkownika.

A może zamiast chrzanić jakieś głupoty o "psychologii konsumenta" wymieniłbyś ze dwa powody dla których linuksowcy mieliby zainteresować się Pegasosem? Ostatecznie może być nawet jeden, byle sensowny.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #56 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #55

A może zamiast chrzanić jakieś głupoty o "psychologii konsumenta"

Najwyrazniej pierwszy raz zetknales sie z tym terminem, tak wiec nie widze sensu w tym, aby kontynuowac dalsza dyskusje.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #57 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #54

Wszystko co ma OPENGL!

Mylisz sie. Programisci przyzwyczaili sie do pisania wlasnych, szybszych procedur transformacji 3d w czasach, gdy oferowane przez OGL funkcje byly wolne (realizowane softwarowo). Skutek jest taki, ze nawet dzis spora czesc softu pisanego pod OpenGL nie wykorzystuje sprzetowej akceleracji T&L.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #58 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #56

tak wiec nie widze sensu w tym, aby kontynuowac dalsza dyskusje.

Szkoda, bo chętnie bym się dowiedział po co użytkownikowi Linuxa Pegasos.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #59 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #42

Proszę mi wierzyć, ta karta [Matorx] to LIPA

Bez przesady --- Ciebie może interesuje wydajność karty pod kątem grafiki 3D, mnie znacznie mniej. Jeżeli jednak chodzi o operacji 2D (a te są dla mnie najważniejsze --- okna, skrolowanie, etc), to Matorx przebija obecnie wszystkie karty, bez wyjątków. Mam w pracy, jakby co.

Odpowiedz

Marcin Juszkiewicz
Czytelnik

komentarz #60 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #48

skoro Linuxa już wykluczyliśmy

Ty wykluczyles, i to na podstawie przeslanek nie bioracych pod uwage psychologii konsumenta/uzytkownika

Dziwisz sie? Przeciez zanim znajdzie sie ekipa dlubiacych w kernelu by Linux/PPC/Pegasos mial obsluge calego sprzetu mina dluugie miesiace.. Popatrz sobie jak wyglada sytuacja rozwoju Linuksa na Amidze/m68k - duzo ludzi zajmuje sie rozwojem ale i tak wiele rzeczy nie dziala (mimo dostepnych dokumentacji).

Na dzien dzisiejszy jesli chce sie uzywac Linuksa to IMHO najlepiej kupic x86 jakis gdyz jednak jest to najlepszy sprzet pod ten system (ten system == GNU/Linux bo Linux to ino kernel).

Tak wiec nie widze jakos Pegasosa jako platformy pod Linuksa/PPC. Pierwszoplanowy rynek dlan to uzytkownicy wszelakich Amig ktorzy nie chca sie przesiadac na inny system niz AmigaOS (w koncu MorphOS ma emulacje AmigaOS i z tego co pamietam to zadnego softu dedykowanego nie bedacego przekompilowaniem wersji z AmigaOS). Dopiero pozniej ci uzytkownicy moze zaczna sie przesiadac na GNU/Linuksa jak zacznie im doskwierac brak narzedzi, oprogramowania itp.. (bo nie sadze, by nagle z nikad pojawil sie np. jakis pakiet biurowy na poziomie pod MorphOSa).

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #61 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #60

i z tego co pamietam to zadnego softu dedykowanego nie bedacego przekompilowaniem wersji z AmigaOS
Prawie masz racje, ale nie do konca, tworzony jest np Morphosowy port pakietu Papirus
bo nie sadze, by nagle z nikad pojawil sie np. jakis pakiet biurowy na poziomie pod MorphOSa
No z nikad to moze nie, ale pojawic sie ma...

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #62 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #5

Ale 4000 PLN za sprzęt, który przeliczając na pc-hw kosztuje siakieś 1500 PLN? Lekka przesada.

Więc po to czekamy tyle lat na jakąś kontynuację rozwoju Amigi aby w końcu, kiedy jakaś kontynuacja w końcu się pojawi, stwierdzić po prostu: "Taniej mogę mieć peceta" i dać sobie spokój? Toż to się kupy nie trzyma. Czego się spodziewaliście? Że ktoś wypuści unikalny sprzęt, który będzie produkowany pewnie w trybie małoseryjnym i interesujący jedynie dla grupy użytkowników za cenę niższą od ceny chłamu sprzedawanego masowo w supermarketach?

Powiem zupełnie szczerze: Uważam, że proponowana cena komputera opartego na Pegasosie jest rewelacyjnie wprost niska. Amiga nigdy nie była tańsza od pece (jeśli oczywiście porównywało się ceny porównywalnych konfiguracji a nie gołą A1200 z 486DX/66, jak zwykło się to robić w Ami-prasie pare lat temu) i dlatego dziwię się co ludzie, dla których aspekty cenowe są decydujące, robią jeszcze w amigowym środowisku...

To chyba powinno być najzupełniej oczywiste, że rzeczy markowe kosztują. Nikt jakoś chyba nie dziwi się, że w Geancie, "na hali" para butów kosztuje 50 zł, a para butów markowych, w markowym sklepie, coś około 500 zł i więcej. Nikogo jakoś nie bulwersuje, że dres "Adidas" jest znacznie droższy od dresu "Abibas", choć wyglądać obydwa mogą do złudzenia podobnie. Dlaczego więc, pytam się, to zupełnie oczywiste zjawisko nieodmiennie wywołuje zdziwienie i oburzenie w odniesieniu do komputerów??

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #63 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #52

Wszyscy muszą wywierać presję na takich cudaków próbujących wcisnąć nam produkt który nie odniósł sukcesu na rynku PC.

I kogo objedzie nasza presja? Amigowcy, zdaniem "cudaków", powinni być wdzięczni, że panowie inżynierowie chcą jeszcze robić dla nich zabawki...

Chciałbym kupić sobie nową Amigę ale niech to będzie nowoczesny komputer

Specyfika rynku Amigi jest taka, że tu nie klient dyktuje warunki - tu klientowi robi się łaskę. A dlaczego? Dlatego że we współczesnym amigowym świecie wszelkie przedsięwzięcia odbywają się na granicy opłacalności.

Po tym jak wydałem kupę kasy na PPC, wolę się dwa razy zastanowić.

Ja się długo zastanawiałem przed wydaniem kasy na PPC. Wydałem i nie żałuję. A nie żałuję bo zrobiłem to z pełną świadomością sytuacji Amigi i nie oczekiwałem złotych gór.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #64 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #38

QNX jest darmowy, można go sobie ściągnąć z sieci. Procesor tekstu: znaczy się AmigaWriter, który nawet polskich liter obsłużyć nie umie? Środowisko programistyczne: znaczy się StormC? W której wersji? Mam nadzieję, że 4, choć ta sama w sobie kosztuje ponad 400DM. A StormC 3 to funta kłaków nie jest wart. Dwie wersje emulatora? A czemu jeszcze dwóch nie dorzucili w postaci WinUAE i LinuxUAE? I tak mało kto będzie Amithlona używał jako jedynego systemu na PC a jeszcze mniej jako głównego. Na temamt wartości tego co tworzy OS3.9 już może zamilknę. Ale ciekawi mnie co za program graficzny tam dodali. DeluxePaint?

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #65 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #62

Więc po to czekamy tyle lat na jakąś kontynuację rozwoju Amigi aby w końcu, kiedy jakaś kontynuacja w końcu się pojawi, stwierdzić po prostu: "Taniej mogę mieć peceta" i dać sobie spokój? Toż to się kupy nie trzyma.

Dramatyzujesz. Po pierwsze postaraj się rozróżnić HW od SW. Dla mnie Amiga, to właśnie przede wszystkim OS. Owszem, jeżeli mam programować w asm, to bezdyskusyjnie wygodniejszy jest on pod MC czy MCP niż po Intela, ale --- jak dużo dzisiaj pisze się w asemblerze? W pierwszej kolejności chcę mieć możliwość uruchomienia AmigaOS-u na szybkim sprzęcie. W drugiej kolejności pod rozwagę biorę względy finansowe. Nie wiem jakie jest Twoje źródło utrzymania, ale jeżeli mam wydać prawie dwie pensje na komputer, którego możliwości sprzętowe wcale nie powalają na kolana, to zaczynam się zastanawiać --- czy faktycznie potrzebuję wydawać tyle pieniędzy, żeby móc pracować na Amidze? Jak się okazuje, prawdopodobnie nie muszę. Nie wiem jak działa Amithlon, jak wierny jest on w emulowaniu MC, chcę się narazie poprzyglądać. Dalej --- jeżeli wydam już te 1000 EUR na nowy komputer, to jak będę mógł wykorzystać go do pracy? Czy uruchomię na nim JDK1.4? Czy chociażby 1.3? Niestety nie. Czy będę w stanie uruchomić na nim "Explodera", żeby sprawdzić, jak się zachwuje pod nim dana strona? Też nie. Czyli wychodzi na to, że muszę kupić sobie jeszcze ordynarnego peceta, na którym te wszystkie rzeczy zrobić mogę. W takim wypadku muszę dorzucić jeszcze jedną wypłatę...

Piszsz, że rzeczy markowe kosztują --- a co tu jest takiego markowego w tym komputerze? Matrox? Kupiłem za 200,- HDD? kupiłem 40GB Seagate'a za nieco ponad 400,-, RAM? 128MB kosztuje 43,-. Ja nie potrzebuję tych "markowych" rzeczy, bo tak samo markowe będą one, jeżeli kupię je w sklepie, gdzie ceny są o połowę niższe. I ja wcale nie kupuję jakiegoś "Abibasa", tylko tę samą kartę graficzną, ten sam HDD czy CDD. I szczerze mówiąc, wątpię, żeby technologicznie i wydajnościowo Pegasos dorównywał co lepszym płytom pecetowym (choćby DDR, RAID) --- a to dlatego, że produkowane są one na większą skalę, firmy je produkujące mają większy kapitał i stać je na utrzymywanie na bieżąco prac badawaczo-rozwojowych.

Powiedz mi, co "niemarkowego" jest podzespołach kupionych osobiście w sklepie w stosunku do identycznych elementów wsadzonych do "markowego" komputera? Rozumiem, że gdyby jeszcze razem z Pegasosem sprzedawane były specjalnie opracowane karty gfx, msx, twarde dyski, pamięci itd --- wtedy zgoda, jest to MARKA. Inaczej jest to niezrozumienie tego, co się kupuje. Wytłumacz mi "markowość" Compaq przykładowo --- gdzie ona twki? W obudowie? Rozumiem markowość jeżeli chodzi o Apple --- własna konstrukcja, okay. Pegasos? Korzystajaćy z Macowych kart procesorowych i PCI-owych kart? Gdzie tu widzisz markowość utożsamianą przez Ciebie z ekskluzywnością?.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #66 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #64

I tak mało kto będzie Amithlona używał jako jedynego systemu na PC

Ten pseudo argument często przewija się w dyskusji na temat Amithlona.

Powiedz mi jednak Jacku, czym różni się osoba, która na jednym komputerze w domu będzie miała zainstalowany AmigaOS i Windows, od osoby takiej jak np. Ty, która ma w domu jedną Amigę z AmigaOS i dwa pecety z Windows?

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #67 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #64

Ale ciekawi mnie co za program graficzny tam dodali. DeluxePaint?

ArtEffect. BTW: nikt Cie przeciez nie zmusza, abys to kupowal. Mnie na przyklad smieszy, jak sie podniecasz plyta z szyna 133MHz, AGP x2 i procesorem 500MHz, chocby to byl i G4. Tyle ze to nie sa argumenty w dyskusji, podobnie jak Twoje wynurzenia powyzej.

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #68 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #66

Powiedz mi jednak Jacku, czym rozni sie osoba, która na jednym komputerze w domu bedzie miala zainstalowany AmigaOS i Windows, od osoby takiej jak np. Ty, ktora ma w domu jedna Amige z AmigaOS i dwa pecety z Windows?
Nie zapominaj, ze sa tez osoby ktore obecnie maja _TYLKO_ Amige, i zamierzaja co najwyzej kupic np Pegasosa...

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #69 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #68

I co z tego, űe ktoś ma tylko Amigę? Taka osoba jest wedîug Ciebie w czymś lepsza lub gorsza od osoby, która ma i Amigę i peceta? 

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #70 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #69

Nie, to nie jest wyznacznik "lepszości", natomiast - przytyk z windowsem takich osób się nie tyczy...

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #71 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #65

Po pierwsze postaraj się rozróżnić HW od SW. Dla mnie Amiga, to właśnie przede wszystkim OS.

Oczywiście odróżniam HW od SW i z tego powodu Amiga to dla mnie przedewszystkim sprzęt. Od zawsze i nic nie wskazuje na to, abym miał zmienić to podejście.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #72 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #66

Po pierwsze czemu pseudo? Przecież sam wiesz doskonale, że to jest w 100% prawda. Windowsa nawet jak nie kupisz z komputerem, to nie problem skopiować od kogoś. Z Linuxem jest równie łatwo. A pokusa duża, bo softu i to dobrego nie brak.

Co do drugiego to różnica jest choćby taka, że taka osoba daje żyć firmom robiącym jeszcze cokolwiek w dziedzinie hardware do Amigi. Nie uważam, że one powinny wyginąć.

Nie będę też ukrywał, że od kiedy GCC na UAE działa mi szybciej niż na mojej Amidze ta ostatnia poszła praktycznie w kąt. Stoi sobie i liczy RC5/OGR a siadam do niej tylko po to, żeby odpalić czasami MorphOSa czy ostatnio, bo poćwiczyć trochę Mediatora. Nawet poczty już na niej nie odbieram, a kiedyś nie było dnia bez YAMa. Nie zamierzam jej jednak sprzedawać tylko dlatego, że pojawił się Amithlon. Owszem będę chciał ją sprzedać, ale to dopiero po kupnie Pegasosa, na którego będzie mnie stać i będę chciał na niego wydać pieniądze. Być może nie będzie tak szybki jak Amithlon na Athlonie 1.4GHz i zapewne drożej wyjdzie, ale uważam, że chłopakom od MorphOSa i bPlanu coś się należy za ich wysiłki. Odważyli się zrealizować ten projekt mimo oporów ze strony AInc., H&P i sporej części środowiska. I ja będę ich wspierał swoimi złotówkami. Wolno mi.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #73 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #71

Amiga to dla mnie przedewszystkim sprzęt

Acha, więc Linuks na Twoim komputerze, to dalej Amiga? A gdyby MS wydał Windows na nasze poczciwe komputerki i gdybyś sobie te okienka zainstalował, to dalej uważałbyś, że pracujesz na Amidze? Czy z ludźmi jest wg Ciebie podobnie? Przede wszystkim ciało, a psychika ma znaczenie marginalne?

Powiedz, co zatem wg Ciebie ma HW amigowy takiego, że się ciągle przy nim trzymasz? Bardzo jestem tego ciekawy.

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #74 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #73

Amiga to nieodłącznie i sprzęt i system, i nie ma co tu dzielić. Poprostu - kupując Pegasosa z Morphosem staniesz sie Morphosowcem....Używając AmigaOSu będziesz posiadaczem tzw klona, no i co tak trudno wam się z tym pogodzić?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #75 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #74

Jakim Wam? Co jest Kaczuś - już zaczynasz dzielić ludzi na gorszych i lepszych? Chcesz tym swoim dzieleniem poprawić sytuację Amigi? Jak ktoś ma inne zdanie niż Ty to od razu jest gorszy?

Odpowiedz

Tomasz Kaczanowski
Czytelnik

komentarz #76 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #75

Nie dzielę ludzi, tylko dziwi mnie chęć naciągania definicji Amigowca, tylko po to by móc za niego uchodzić...

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #77 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #76

tylko dziwi mnie chęć naciągania definicji Amigowca, tylko po to by móc za niego uchodzić...

Nie wiem czy zauwazyles, ale rzecz nie rozbija sie tylko o to, jak bedziemy sie nawzajem nazywac. Chodzi przede wszystkim o brak tolerancji w stosunku do tych, ktorzy w oczach tzw. ogolu za Amigowcow nie uchodza tylko dlatego, ze np. nie przywiazuja duzej wagi do rodzaju hardware, na jakim chca uruchamiac swoje _amigowe_ oprogramowanie. W tym momencie proba naciagania definicji Amigowca jest zwykla obrona przed zadziobaniem i mnie osobiscie _wcale_ nie dziwi (a ze dziobia, przekonal sie chyba kazdy normalny czytacz listy amigapl).

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #78 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #73

Acha, więc Linuks na Twoim komputerze, to dalej Amiga?

Oczywiście, że tak - przecież nawet się nazywa Linuksem na Amigę. Inna sprawa, że nie używam Linuksa, ani na Amidze, ani na pececie.

A gdyby MS wydał Windows na nasze poczciwe komputerki i gdybyś sobie te okienka zainstalował, to dalej uważałbyś, że pracujesz na Amidze?

Pewnie, na Amidze z Windows (jakkolwiek abstrakcyjnie to brzmi).

Czy z ludźmi jest wg Ciebie podobnie? Przede wszystkim ciało, a psychika ma znaczenie marginalne?

To bardzo nietrafne porównanie. Ludzie nie mają systemu operacyjnego . Zauważ, że tu mowa cały czas o systemie, nie oprogramowaniu. Oprogramowanie się często portuje, systemy dużo rzadziej, są bardziej zależne od sprzętu.Powiedz, co zatem wg Ciebie ma HW amigowy takiego, że się ciągle przy nim trzymasz? Bardzo jestem tego ciekawy.

Logicznie rzecz biorąc? Nic, absolutnie. Ale kto powiedział, że muszę się kierować przy wyborze preferencji spędzania wolnego czasu logiką? Te dyskusje semantyczne są mało frapujące, ale skoro już zaczęliśmy... Ja to widzę tak: Amiga to komputer, czyli sprzęt. Na tym sprzęcie można uruchomić kilka systemów operacyjnych, a pod nie ileśtam programów. Amithlon to emulator, UAE oczywiście też. Mniejsza o funkcjonalność teraz - dyskutujemy o semantyce. Jeśli ktoś używa Amithlona, to uruchamia emulator Amigi na pececie, bo Amithlon nie jest systemem operacyjnym. Próba przepisania AmigaOS na x86 to AROS, który ma małe wsparcie i jakoś wszyscy o nim zapominają . Jeśli ktoś chce używać emulatora, żeby uruchomić taki czy inny program amigowy, to jego sprawa. Nie używając Amigi nie jest wtedy jednak amigowcem. Jak dla mnie to proste i logiczne. A to, że niektórzy mają dziwne uprzedzenia i wzdrygają się przed utratą statusu amigowca, to już inna zupełnie sprawa, psychologiczna raczej niż semantyczna.

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #79 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #65

Tu nie chodzi o żadną markowość, ale o stosunek zainwestowanego kapitału do ilości przewidywanych sprzedanych egzemplarzy. Chyba nie myślicie naiwnie, że bPlan jest instytucją charytatywną? Po to przecież robią Pegasosa, żeby zarobić i pewnie mają jakieś przewidywania co do rynku, więc wycenili sprzęt na tyle a nie inaczej, żeby nie pójść z torbami. Czy im się to uda i czy te przewidywania są trafne - to już inna sprawa.

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #80 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #77

Ojej, a cóż takiego się stanie, jeśli z racji używania emulatora nie będziesz amigowcem? Z harcerstwa Cię wypiszą, czy jak?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #81 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #78

Ja to widzę tak: Amiga to komputer, czyli sprzęt.

A potrafiłbyś scharakteryzować Amigę, jako sprzęt z technicznego punktu widzenia? Tzn. co musi składać się na taki sprzęt, żebyśmy mogli go nazwać Amigą a nie np. pecetem.

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #82 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #80

Ojej, a cóż takiego się stanie, jeśli z racji używania emulatora nie będziesz amigowcem?

Mnie to, szczerze mowiac, zaczelo juz zwisac i powiewac (obrazowo ujmujac) po tym, co uslyszalem (przeczytalem) na amigapl. Nie mam zamiaru utozsamiac sie z halasliwa i chamska gowniarzeria, ktora krzykiem i bluzgami stara sie zamykac usta tym, ktorzy wyrazaja zdanie inne niz "po linii partyjnej".

Odpowiedz

Miloslaw Smyk
Czytelnik

komentarz #83 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #82

Hmm, czyżby zabrakło żelaznej ręki Adminostfa?

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #84 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

E tam, niewychowany admin nie lepszy od niewychowanego usera

Odpowiedz

MisterQ
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #85 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #83

Adminostfo wkracza do akcyji wtedy gdy jest to naprawde niezbedne, poza tym czestokroc ma powazniejsze sprawy nizzajmowanie sie gowniarzeria.

Odpowiedz

MisterQ
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #86 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #84

A kogo konkretnie masz na mysli, Marcinie?

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #87 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #86

A kogo konkretnie masz na mysli, Marcinie?

Ale konkretnie w ktorym miejscu? Mowiac o niewychowanym adminie mialem na mysli oczywiscie jednego z wiadomej, bylej listy. A co do niewychowanych userow: nazwiska litosciwie pomine milczeniem Z reszta ostatnio sie nie udzielaja, wiec moze, bez publicznego uprzedzenia, zostali urlopowani? Nie wnikam, mnie to pasuje.

Odpowiedz

Carlos / W.F.M.H.
Czytelnik

komentarz #88 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #57

Mylisz sie. Programisci przyzwyczaili sie do pisania wlasnych, szybszych procedur transformacji 3d w czasach, gdy oferowane przez OGL funkcje byly wolne (realizowane softwarowo).

Malo kto jest niezdrow obecnie na tyle zeby uzywac wlasnych procedur zamiast stosownego API (czy to OpenGL czy DirectX), bo czasy o ktorych mowisz w swiatku innym niz amigowy juz dawno minely. No chyba ze piszesz sobie cos do szuflady a nie komercyjnie, to wtedy w cele edukacyjne jakos to by tlumaczyly.

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #89 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #81

Procesor Motorola, typowo amigowe rozwiązania techniczne (autoconfig, Zorro i/lub amigowa szyna procesora), możliwość uruchomienia na tym sprzęcie AmigaOS bez emulatora. To na dzisiaj. Nie wiem co może być w przyszłości, wróżeniem z fusów się nie zajmuję.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #90 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #89

To na dzisiaj.

W zasadzie to co wymieniłeś, czyli 68k, Zorro II lub III to sprzęt na wczoraj. Myślałem, iż scharakteryzujesz Amigę na jutro. Co powinna mieć taka Amiga, żeby to była Amiga a nie pecet.

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #91 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #90

W zasadzie to co wymieniłeś, czyli 68k

Nie napisałem 68k tylko Motorola.

Myślałem, iż scharakteryzujesz Amigę na jutro.

Nie wiem dlaczego. Komputera używam dzisiaj, a co będzie jutro, to się okaże.

Co powinna mieć taka Amiga, żeby to była Amiga a nie pecet.

Jak już pisałem - nie wróżę z fusów ani ami-njusów. Z doświadczenia wiem, że to się kiepsko sprawdza.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #92 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #91

Nie napisałem 68k tylko Motorola

Koniecznie Motorola? Procesor z firmy IBM albo innej nie może być?

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #93 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #92

Bosz, ależ Ty się czepiasz. 68k albo PPC - widziałeś w jakiejś Amidze inny? Nie interesuje mnie specjalnie czy zrobili go w Motoroli, czy w IBM. Ważne żeby działał jak należy.

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #94 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #93

Bosz, ależ Ty się czepiasz.

A poczepiam się jeszcze trochę, jeśli pozwolisz

68k albo PPC - widziałeś w jakiejś Amidze inny?

68k to rzeczywiście procesory używane w Amigach - ale są już prawie nierozwijane. Natomiat procesor PowerPC do Amigi włożyła - nieistniejąca już - firma phase5 - czy to oznacza, że firma ta określiła po wsze czasy, jakiego typu procesora można używać w Amigach?

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #95 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #73

Acha, więc Linuks na Twoim komputerze, to dalej Amiga? A gdyby MS wydał Windows na nasze poczciwe komputerki i gdybyś sobie te okienka zainstalował, to dalej uważałbyś, że pracujesz na Amidze?

Oczywiście. Nawet jeśli moja Amiga jest wyłączona i nie używam na niej aktualnie żadnego systemu to mam pełną świadomość posiadania Amigi. Ciekaw jestem jakie to uczucie - pokazać znajomym wyłączonego peceta (z zainstalowanym, jak najbardzej, Amithlonem) i powiedzieć: "A to jest moja Amiga". ))

Powiedz, co zatem wg Ciebie ma HW amigowy takiego, że się ciągle przy nim trzymasz?

To samo co znaczki pocztowe dla filatelistyka, monety dla numizmatyka, Harley z lat 50-tych, po recyclingu, dla harleyowca lub Garbus z lat 60-tych, po recyclingu, dla fana garbusa.

Bardzo jestem tego ciekawy.

A o czymś takim jak hobby słyszałeś kiedyś?

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #96 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #73

A gdyby MS wydał Windows na nasze poczciwe komputerki i gdybyś sobie te okienka zainstalował, to dalej uważałbyś, że pracujesz na Amidze? Czy z ludźmi jest wg Ciebie podobnie? Przede wszystkim ciało, a psychika ma znaczenie marginalne?

Mocno chybiona analogia gdyż komputery, póki co, nie mają psychiki.

Odpowiedz

Jacek Rzeuski
Czytelnik

komentarz #97 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #67

Znaczy się podniecanie się Athlonem 1.4GHz na DDRach już nie jest śmieszne?

Odpowiedz

Konrad Bielski
Redaktor

komentarz #98 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #95

Nawet jeśli moja Amiga jest wyłączona i nie używam na niej aktualnie żadnego systemu to mam pełną świadomość posiadania Amigi.

Niektórym widać wiele do szczęścia nie potrzeba, komputer może nawet nie działać byleby naklejka z napisem Amiga była i pełna świadomość posiadania. A może nie o naklejkę chodzi i w inny sposób poznajesz, że wyłączona Amiga to Amiga - np. po zapachu?

Odpowiedz

Marcin Kuliński
Czytelnik

komentarz #99 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #88

Malo kto jest niezdrow obecnie na tyle zeby uzywac wlasnych procedur zamiast stosownego API (czy to OpenGL czy DirectX)

Pisalem o uzywaniu wlasnych, szybszych procedur wewnatrz danego API (np. obroty po swojemu a reszta przez OGL). Zwaz, ze cala masa obecnych na rynku enginow graficznych robi oswietlenie calkowicie po swojemu (np. lightmapy), wiec hardwarowy T&L ich w ogole nie rusza.

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #100 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #96

Mocno chybiona analogia gdyż komputery, póki co, nie mają psychiki.

Doprawdy tak bardzo chybiona? Ileż to razy słyszałem, że Amiga to komputer z duszą itp. rzeczy. Może dusza to nie psychika, zależy to pewnie od kręgu religijno-kulturowego, w którym się obracasz, ale możemy spróbować sprowadzić wszystko do wspólnego mianownika i jak zaraz zobaczysz wcale nie jest to takie "chybione" porównanie

De facto działanie komputera (jako całości wraz z OS-em i oprogramowaniem) sprowadza sie do trzech rzeczy: informacji, nośnika tej informacji oraz zdolności ich (informacji) przetwarzania. Jakbyś się nie wzdragał i wywijał, to stosując podejście minimalistyczne, z ludźmi jest podobnie. Informacją możesz nazwać całą niematerialną sferę funkcjonowania człowieka, łącznie z hipotetyczną duszą, preferencjami, antypatiami, etc. Do tego aby te informacje mogły zostać gdzieś zapisane i przetwarzane, jak narazie służy ciało. Dlaczego lubisz jedne osoby a nie denerwują Cię inne? Bo mają czarny kolor skóry? Bo mają długie czy krótkie włosy? Bo ubierają się tak, a nie inaczej? To jest wg Ciebie kryterium oceny? Ja, wybacz, mam inne. Dla mnie istotne jest, CO potrafi soba dana jednostka zaprezentować --- zarówno człowiek jak i komputer. Co mi po superszybkim sprzęcie z PPC i jakiejś hipotetycznej super nowej i ultra wydajnej magistrali, skoro w tej chwili nie ma satysfakcjonującego mnie systemu operacyjnego, który potrafiłby z tego świetnego sprzętu skorzystać? Co mi po kobiecie, która jest piękna i urodziwa, że blednie przy niej Afrodyta razem z Wenus do kupy, jeżeli jest pazerna, niestała w uczuciach, egoistyczna, et cetera, et cetera? Z jednej strony cały czas mam w domu Amigę (zresztą nie jedną, jeśli już chcesz wiedzieć) i jej używam przez 90% czasu, ale z drugiej strony widzę szansę na używanie AmigaOS-a (który choć leciwy i wymagający koniecznie "remontu", dalej w wielu miejscach potrafi zdeklasować współczesne popularne systemy operacyjne) w znacznie przyjemniejszy, szybszy i co także ważne --- znacznie tańszy --- sposób niż tradycyjny. Na razie przyglądam się temu, co się dzieje, ale szczerze mówiąc nie widzę wielkiej szansy na poprawę losu Amigi jeżeli chodzi o HW. Co innego OS, dalej wierzę, że jeszcze jest możliwość jego uratowania.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #101 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #100

Dlaczego lubisz jedne osoby a nie denerwują Cię inne? Bo mają czarny kolor skóry? Bo mają długie czy krótkie włosy? Bo ubierają się tak, a nie inaczej? To jest wg Ciebie kryterium oceny? Ja, wybacz, mam inne. Dla mnie istotne jest, CO potrafi soba dana jednostka zaprezentować --- zarówno człowiek jak i komputer.

I po co dorabiać do tego aż tak rozbudowaną ideologię? Już w którymś z poprzednich miali tłumaczyłem: Amiga to dla mnie hobby analogiczne jak np. zbieranie znaczków. Hobby nie musi być racjonalne (czy zbieranie znaczków lub hodowanie rybek jest?), nowoczesne, ani postępowe. Dlatego też nie zastanawiam się nad aspektami nowoczesności Amigi ani nad racjonalnymi przesłankami do używania akurat tego komputera/systemu. Bawię się Amigą, bo tak się jakoś złożyło, że przyjemność sprawia mi akurat zabawa Amigą a nie np. sklejanie modeli. Ot i wszystko. Z moim podejściem do Amigi (w całej jego rozciągłości) jest mi dobrze. Podejście takie przyjąłem z pełną świadomościa i mam zamiaru go zmieniać, niezależnie od tego jak usilnie będę do tego nakłaniany.

Proponuję EOT. Dalsza dyskusja jest z założenia bezcelowa.

Odpowiedz

Krzysztof Szymański
Czytelnik

komentarz #102 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #101

Podejście takie przyjąłem z pełną świadomościa i mam zamiaru go zmieniać, niezależnie od tego jak usilnie będę do tego nakłaniany.

W tym zdaniu przed "mam" winno być "nie".

Piszę to, aby uprzedzić wykożystanie tego przeoczenia jako kolejnego argumentu w dyskusji, oplucie jadem, ew. śmierć ze śmiechu tego, kto to odkryje (różne już rzeczy się widziało w takich serwisach jak ten...).

Odpowiedz

Tomisław Kityński
Redaktor

komentarz #103 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #101

Podejście takie przyjąłem z pełną świadomościa i mam zamiaru go zmieniać, niezależnie od tego jak usilnie będę do tego nakłaniany.

Mylisz dyskusję z przekonywaniem kogoś. Mi naprawdę jest wszystko jedno czy zbierasz znaczki czy kapsle od butelek. Ale kiedy podejmujesz dyskusję n/t tego co pisałem o cenach sprzętu, to racz nagle nie uciekać jak panienka, która nagle zdała sobie sprawę, że plecie od rzeczy skrywając się za wyświechtanym EOT, tylko dokończ dyskusję.

Ja nie neguję zainteresowań --- są znacznie bardziej drogie hobby niż używanie Amig, choćby jachty. Ale ja nie pisałem o zainteresowaniach, tylko o relacji ceny do możliwości/nowoczeności, a skoro z czymś, o czym pisałem, się nie zgadzasz, to uzasadnij. Inaczej szkoda Twojego i mojego czasu.

Odpowiedz

Fei
konto zablokowane
lub usunięte
Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik

komentarz #104 wysłany: brak daty w odpowiedzi na komentarz #94

Natomiat procesor PowerPC do Amigi włożyła - nieistniejąca już - firma phase5 - czy to oznacza, że firma ta określiła po wsze czasy, jakiego typu procesora można używać w Amigach?

Podejrzewam, że tak. Wszelkie zapowiadane obecnie będą miały PPC (jeśli w ogóle się pojawią), a następnego komputera pod nazwą Amiga możemy już nie doczekać.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: