eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 12. grudnia, 2018, 05:15

Dodano: 2018-10-28 18:46, Autor: redakcja, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1292

A A A

Teenagent

Odtwarzaj wideo

Teenagent to polska gra przygodowa, stworzona przez Metropolis Software, wydana w lutym 1995 roku. Głównymi twórcami gry byli Adrian Chmielarz i Grzegorz Miechowski. Grę krótko opisał Czesław Mnich - zapraszamy do lektury.

zobacz inne nasze wideo »

Dodaj komentarz

Ankieta: Jak wyświetlasz obraz z Amigi? «»
Tym razem pytamy Was o to w jaki sposób wyświetlacie obraz ze swojej Amigi klasycznej lub NG. Można oddać głos na kilka opcji, a także w ostatnim polu dopisać własną.
Ankieta aktywna do: 2018-12-22
MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2018-10-28 19:31

Wiecie, że na jednym etapie tworzenia grafiki do Teenagenta była wykorzystywana Amiga 1200? I to jeszcze gdy nikt nawet nie planował wersji dla Amigi. Grafika każdego ekranu przeszła przez Deluxe Painta albo Personal Painta uruchomionego na gołej A1200 z HDD. Niewiele osób o tym wie, bo i sam Adrian Chmielarz nigdy o tym nie wspomniał opowiadając o towrzeniu Teenagenta. Ja w sumie też nie powinienem tego wiedzieć ale tak się składa, że wiem i to z pierwszej ręki i nie tylko z opowiadań. Zresztą grafika do kolejnej gry Metropolis - Książę i Tchórz (która nigdy nie wyszła w wersji dla Amigi) też była na pewnym etapie przygotowywana na Amidze i DPaint/PPaint.

Odpowiedz

Klemens Kos
Czytelnik

komentarz #2 wysłany: 2018-10-28 19:49 w odpowiedzi na komentarz #1

No i ?

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2018-10-28 20:02 w odpowiedzi na komentarz #2

A co chciałbyś wiedzieć więcej?

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2018-10-28 20:08 w odpowiedzi na komentarz #1

O, super ciekawostka Pokazuje , że na Amidze można było jednak wiele zrobić

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2018-10-28 20:36 w odpowiedzi na komentarz #4

To nie było jakieś niesamowite zadanie. Ale amigowe programy graficzne do pixlowania nadawały się bardzo dobrze do o róbki grafiki w max. 256 kolorach. A taka grafika jest w Teenagencie w wersji dla PC i dla AGA.

Tła były chyba malowane farbami i skanowane. Takie skany w grafice 24-bitowej były konwertowane do 256 kolorów. I takie 256-kolorowe obrazki trafiały do pewnego człowieka, który na PPaint/DPaint robił porządek z tymi pixelami. Można sobie powiększyć (albo dobrze się przypatrzeć) tłom z Teeanagenta żeby zobaczyć, że dithering, antialiasing i wszystkie przejścia są pixlowane ręcznie. Nie ma tu bałaganu charakterystycznego dla tego typu konwersji.

Niektóre obrazki do gry Książę i Tchórz były duże na dwa ekrany albo nawet więcej. Do tego były już w wysokiej rozdzielczości, a nie w lowresie. No i raz sie zdarzyło, że czlowiekowi pixlującemu te obrazki (który mieszkał blisko mnie) dostarczono obrazek zbyt duży. Nie mógł on go wczytać do DaluxePainta, bo miał w Amidze tylko 2MB RAM i nie wystarczało pamięci. Zwykle takie duże obrazki dostawał pocięte na 2 kawałki ale tym razem nie. Wtedy udostępniłem mu swoją Amigę (miałem wtedy Blizzarda 030/50 z 8MB Fast RAM) na której podzielił sobie obrazek na dwie połowy i zabrał do domu w kawałkach, które był w stanie wczytać na tych swoich 2MB Chip RAM. Pamiętam, że kolega wtedy starał się bardzi nie naruszyć NDA (umiwa milczenia) i używał u mnie tylko RamDysku, a po całej operacji wyłączył Amigę. Tak na wszelkie wypadek żebym sobie tego jakoś nie odzyskał z dysku.

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2018-10-29 06:01 w odpowiedzi na komentarz #5

No niezła historia Warto dzielić się takimi smaczkami z przeszłości, bo to naprawdę ciekawe

Odpowiedz

Klemens Kos
Czytelnik

komentarz #7 wysłany: 2018-10-29 07:18 w odpowiedzi na komentarz #3

O kulisach powstania tej gry pisał CDAction październikowy, także nic nowego nie napisałeś.

Odpowiedz

philipo
Czytelnik

komentarz #8 wysłany: 2018-10-29 07:43 w odpowiedzi na komentarz #7

Nie każdy jest czytelnikiem CDA. Poza tym MDW pisze z perspektywy uczestnika tamtych wydarzeń co IMO dodaje wartości jego relacji

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #9 wysłany: 2018-10-29 18:13 w odpowiedzi na komentarz #7

Ja historii stworzenia Teenagenta nie znam, nie brałem w niej udziału i dlatego nie mógłbym nawet o niej opowiadać. Ale słuchałem kiedyś wywiadu z Adrianem Chmielarzem. Trochę mówił o Teenagencie, o tym ile osób brało udział w robieniu i słowem nie wspomniał o tym, że grafika po skanowaniu była przepixlowywana, o człowieku który to robił ani o tym, że było to robione na Amidze. Dlatego wydało mi się, że warto wspomnieć o tym amigowym akcencie na amigowym portalu skoro przypadkiem los rzucił mnie blisko takiego drobnego wydarzenia i znam je w pierwszej ręki. Jeżeli nie było warto to przepraszam. Ograniczyłem swoją aktywność na PPA to mogę ograniczyć i tutaj.

Odpowiedz

Klemens Kos
Czytelnik

komentarz #10 wysłany: 2018-10-29 21:12 w odpowiedzi na komentarz #9

A zastanawiałeś się dlaczego nie wspomniał o tym, że "było to robione na Amidze" ? Bo taki gość jak Chmielarz uważał, że nie ma to najmniejszego znaczenia, a Amiga dla niego, podobnie jak dla 99% developerów w branży w tamtym czasie była już tylko przestarzałym komputerem, który nie ma żadnej przyszłości. No i miał facet rację, więc po co pisać o takim detalu którego nawet Chmielarz nie chce pamiętać ? Żeby paru amigowcom się zrobiło lepiej ? Jest Wam lepiej ?

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki
Czytelnik Katowice

komentarz #11 wysłany: 2018-10-29 23:10 w odpowiedzi na komentarz #10

Niektórzy myślą że jak będą bardzo uciążliwi my Amigowcy zajmiemy się retro. Cóż za straszna pomyłka.
To nie nastąpi. Powrotu do a500 nie będzie. Za dużo lat minęło. Drogi Klemensie daj se spokój.

Odpowiedz

Adam
Czytelnik

komentarz #12 wysłany: 2018-10-30 01:01 w odpowiedzi na komentarz #10

Z ciekawości, po co założyłeś konto na execu?

Odpowiedz

Leon
Redaktor

komentarz #13 wysłany: 2018-10-30 01:18 w odpowiedzi na komentarz #9

Tak z ciekawości zapytam. Skąd ten kolega wiedział, że w okolicy mieszka inny amigowiec z lepszym sprzętem? Byłeś wtedy w jakiejś grupie scenowej czy tak rulezowałeś, że każdy sąsiad nawet jak nie miał Amigi to znał Twoje hobby?

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #14 wysłany: 2018-10-30 13:39 w odpowiedzi na komentarz #10

Tak, jest mi lepiej. Gorzej mi natomiast jest gdy czytam takie posty jak Twój i zastanawiam się jakim cudem znowu mamy trolla wśród osób tu komentujących. Jest ci lepiej jak tak "przytrollujesz"? Serio? MDW wspomina fajną historię z dawnych lat - większość naszych czytelników uwielbia takie ciekawostki, bez sensu jest atakować kogoś za pozytywne wspomnienia. Masakra...

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2018-10-31 23:48 w odpowiedzi na komentarz #13

Skąd ten kolega wiedział, że w okolicy mieszka inny amigowiec z lepszym sprzętem?


To był kolega z podwórka. Znałem go juz wcześniej, a mój brat znał go nawet bardzo dobrze. Robił grafikę w grupie demoscenowej C64. Później wszyscy przesiedli się na Amigi. Nawiasem mówiąc to w tym roku ten kolega był w Toronto i odwiedził mojego brata. Widzieli się pierwszy raz od wielu lat.
Legnica i okolice to był wtedy całkiem mocny ośrodek Amigowy. Było nas tam ze 30-40 osób, które się znały, odwiedzały. Środowisko padło gdzieś tak w 2000 roku. Oprócz nas nikt nie kupił do Amigi PPC czy karty graficznej.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #16 wysłany: 2018-10-31 23:59 w odpowiedzi na komentarz #10

A zastanawiałeś się dlaczego nie wspomniał o tym, że "było to robione na Amidze" ?

Nie wspomniał o tym, bo nie uważał, że to ma jakiekolwiek znaczenie na jakim komputerze to robiono. Nie był fanem żadnego komputera. Chciał robić gry, a zwłaszcza pieniądze na grach. I wcale nie mam mu tego za złe, bo to jest jedno z normalnych podejść do sprawy. Dla niego Spectrum, Commodore, Amiga, Atari, PC, Macintosh... obojętne. Liczy się to co ma komercyjny sens.

Ale z tego co mi się wydaje to ja nie zarzuciłem, że nie zostało nigdy wspomniane to, że coś było robione na Amidze. Zdziwiłem się, że opisując gdzieś kiedyś dosyć dokładnie proces powstawania Teenagenta nie wspomniał o tym, że wszystkie tła były po skanowaniu "przepixlowywane" przez tego tajemniczego człowieka z Legnicy. Nie domagałem się informacji o Amidze tylko o (według mnie) istotnym etapie tworzenia grafiki do tej gry.

Jest Wam lepiej ?

Prawdę mówiąc tak, jest mi lepiej. Lubię takie wspominki, szczegóły. Przede wszystkim o komputerach i grach z tamtych czasów, ale nie tylko. Równie chętnie chłonę opowieści o np. ówczesnej śmiesznej motoryzacji, która tak samo jak Amiga nie miała już wtedy znaczenia ani przyszłości. A jednak są ludzie, którzy chcą o tym opowiadać i są tacy, którzy chcą tego słuchać, bo... robi im się od tego LEPIEJ. Straszne, nie? No ale leczyć się nie będziemy, bo NFZ tego nie refunduje.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: