eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

czwartek, 25. kwietnia, 2019, 14:57

Dodano: 2019-03-08 11:18, Autor: st, Kategoria: Publicystyka, Liczba wyświetleń: 1337

A A A

Jens ma dosyć - amigowa "drama" odcinek milionowy pierwszy

Wczoraj wieczorem ponownie to się stało - pisałem kolejnego newsa na eXecu, gdy nagle Piana w komunikatorze zapodał mi linka zatytułowanego Jens Schoenfeld May Shut Down Individual Computers. Pomyślałem "o matko i córko, znowu to samo". Po raz "milionowy pierwszy" mamy dramatyczne wyznania ważnego członka naszej społeczności o tym, jak mu jest tutaj źle ponieważ inni amigowcy okazali się mało "friendly". Chodzi o Jensa, prawa do Picasso 96 i firmę Cloanto.

Zanim przeczytacie tłumaczenie listu Jensa do serwisu Amiga Love kilka faktów:

  • 4 grudnia 2001 roku Cloanto wpłaciło 1022,58 euro na konto Abt & Kneer za "Picasso96",
  • Individual Computers również zapłacił za licencję P96 twórcy tego rozwiązania - Abt & Kneer (Alexander Kneer),
  • Schönfeld z IC twierdzi że Cloanto posiada licencję P96 tylko dla jednej wersji Amigi Forever powołując się na sformułowanie "licensed copy [...] without upgrade privileges" w umowie na P96 dla Cloanto,
  • w 2013 roku Hyperion i Individual Computers podpisały umowę licencyjną na używanie ROMów Kickstart 1.3 i Kickstart 3.1 w akceleratorach dla Amigi,
  • Cloanto jest obecnie w sporze sądowym z Hyperionem o prawa do AmigaOS 3.x,
  • bojąc się sporych wydatków na proces z Cloanto Jens Schönfeld napisał maila do organizatorów jesiennej imprezy Amiga34 - oświadczył, że rezygnuje ze sponsorowania tego wydarzenia i że opuści rynek Amigi w ciągu 12-miesięcy, mail ten "wyciekł" na holenderskim forum Amigi.

Uff - po przeczytaniu tych punktów (a jest to tylko ogólny zarys i pewnie mało precyzyjny) jeszcze żyjecie? Amigowa "drama" trwa, wszyscy "kochają się" ze wszystkimi, małe "ważne" firemki zawierają dziwne umowy "na maila", a potem lądują w sądzie.

Oto jak widzi to Jens:

Amiga od wielu lat jest moim drogim hobby. Myślałem, że robię dobrze kupując P96 i płacąc Abt&Kneer wysoką kwotę za to.

Przychodzi jednak Cloanto i twierdzi, że posiada "praktycznie wszystko", a co z moją wypłatą sprzed 18 lat, nieco ponad 1000 euro? Zobacz moją mailową wiadomość o P96, opublikowaną wczoraj.

Moja skrzynka odbiorcza aktualnie eksploduje. Ten e-mail nie miał się pojawić publicznie, miał być tylko dla wybranych wystawców pokazu Amiga34.

Byłem szczęśliwy mogąc dofinansować działalność Amigi w ostatnich latach przez pieniądze zarobione w sektorze Telco, ale teraz mam dosyć wszystkich walk. Tak, rynek Amigi zawsze był toksyczny, ale jest różnica między kilkoma trollami zachowującymi się jak idioci na forach, a firmą po prostu powodującą ogromne koszty dla prawników, tylko dlatego, że mogą. To czysto niszczycielskie i nie chcę brać w tym udziału.

Aby wyjaśnić mój plan:

Wiadomość e-mail była z połowy lutego. Będę więc w amigowym środowisku aż do połowy lutego 2020. Jeśli Cloanto wygra którykolwiek z pozwów nie będzie już więcej sprzętu dla Amigi ode mnie. Jeśli do tego czasu będzie toczył się proces sądowy, nie będzie już żadnych rzeczy dla Amigi ode mnie.

Do tego czasu wszystko będzie trwało tak, jak było; Skoncentruję się na ukończeniu rozpoczętych projektów, takich jak Indivision AGA MK3 i ACA1240 / 1260.

Jens Schönfeld

I czego oni od nas, zwykłych fanów komputera Amigi, oczekują? Znowu mamy wybierać po czyjej jesteśmy stronie? Jakie produkty kupujemy, a które bojkotujemy? Mamy tworzyć kolejne podziały w tych już podzielonych i mikroskopijnych społecznościach? Gdzie są granice absurdu?

A może nie warto zaprzątać sobie głowy tymi procesami i odejściami - wszyscy Ci twórcy "na górze" amigowej społeczności tylko przecież nam przeszkadzają w dobrej zabawie. Powiedzmy im to przy najbliższym spotkaniu - jesteście żałośni! Dogadajcie się albo wynocha - na pecety, maki lub Atari. Won!


Dodaj komentarz

Adam Wakierowski
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2019-03-08 13:51

Przecież to absurd, że tylko dla jednej wersji. A jakby wydali tę samą wersję ale z inną rewizją to się liczy czy nie? Każdy normalny chyba rozumie że chodzi o kolejne wersje Picasso96.

Odpowiedz

krashan
Grzegorz Kraszewski
Czytelnik Białystok
A1200

komentarz #2 wysłany: 2019-03-08 15:28

To nie cieszy. Z drugiej strony, nosił wilk razy kilka...

Odpowiedz

KM/Ender
Krzysztof Michalak
Czytelnik Inny

komentarz #3 wysłany: 2019-03-08 16:10

A to feler westchnął Seler Cóż im wiecej takich informacji tym ja mocniej twierdzę, że jedyna szansą jest ucieczka od Amigi 68k na Linuksa i dostosowanie go pod Amigowców. Jakoś nie wierzę w to, że się uda w miarę szybko mieć system na jądrze Linuxa i z API amigowym (MUI/ZUNE/REACTION), dlatego Linux z KDE. Po tej "amigowej wojnie atomowej" przetrwają najprostsze organizmy, czyli Amiga 500 + Gotek/UAE. Ja już nie wierzę, że ktokolwiek robi coś w tym grajdołku dla Amigowców, przepraszam jeśli ktoś to jako defetyzm odbierze.

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #4 wysłany: 2019-03-08 17:18

Generalnie ci ludzie(bo inaczej nie mozna napisac)zachowuja sie jak male dzieci,oni caly czas nie rozumieja ze amiga to nie jest produkt tylko cos wiecej i nie da sie na tym zarobic .Gdyby do tego podeszli w ten sposob to naprawde dla nas wszystkich byloby bardzo dobrze,bo w mojej ocenie takie zachowanie jest zenujace i uderza w elyte .

PS:Niby to my Polacy mielismy miec taka wade narodowa a tutaj sie okazuje ze inne narody nas w tym wyprzedzaja.

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #5 wysłany: 2019-03-08 17:19 w odpowiedzi na komentarz #3

Prosze cie linux jest martwy .A amiga i amiga os zyja i bede zyc dopoki bedzie chociaz jeden amigowiec.

Odpowiedz

krashan
Grzegorz Kraszewski
Czytelnik Białystok
A1200

komentarz #6 wysłany: 2019-03-08 17:36 w odpowiedzi na komentarz #3

Pozwolę sobie na zbiorczą odpowiedź, żeby nie było, że mnożę komentarze pod konkurs.

amiga to nie jest produkt tylko cos wiecej i nie da sie na tym zarobic

Oczywiście, że da się zarobić na Amidze. Wystarczy mieć zdrowe podejście, dobry produkt i nie być przesadnie chciwym. Natomiast nie da się zarobić na kupczeniu licencjami i straszeniu się sądami, to prawda.

Ja już nie wierzę, że ktokolwiek robi coś w tym grajdołku dla Amigowców

Chyba trochę przesadzasz. Dla większości ludzi czy nawet firm, które robią coś dla klasyka, foch Jensa, czy jego sądowe potyczki z Cloanto to po prostu opera mydlana, niewiele to zmienia.

Pomysły w stylu "nowy AmigaOS na jądrze Linuksa", to pomysły, na które nikt nie czeka. Wszyscy, których interesuje klasyczna Amiga, tak czy inaczej mają przecież jakiś komputer do pracy, na którym jest Windows, albo Linux. Po co im drugi?... Bardziej amigowy feeling da im odpalenie UAE przecież.

Odpowiedz

KM/Ender
Krzysztof Michalak
Czytelnik Inny

komentarz #7 wysłany: 2019-03-08 18:03 w odpowiedzi na komentarz #6

@Grzegorz
Pewnie masz racje, ale w takim razie po co całe NG, które chyba miało być próbą dogonienia świata (ja tak przynajmniej myślałem, bo Amiga 1200 + PPC mnie nie kręci/ła)? Pisanie, że Maki PPC, Tabory i inne sprzęty z PPC to takie nowsze wcielenie Amigi (tzw. klasycznej) jak próbują niektórzy na PPA forsować to ja chromolę. Do grania jak zauważyłeś wystarczy mi UAE wyjdzie taniej niż białe kruki z allegro.

@ Szary Wilk
Linux jest martwy? Poczytaj zanim coś napiszesz, to naprawdę nie boli. A jeżeli przyjdzie Ci do głowy coś teraz dopowiadać, to naucz się precyzyjnie wysławiać na forach.

Odpowiedz

krashan
Grzegorz Kraszewski
Czytelnik Białystok
A1200

komentarz #8 wysłany: 2019-03-08 19:23 w odpowiedzi na komentarz #7

Kiedy NG powstawało, czyli w okolicach roku 2000 i parę lat później, próba dogonienia świata mogła wyglądać dość realnie. Teraz? Dobrze wiesz, że w przypadku hobby zadawanie pytania "po co?" to śliski temat. Po to, że kogoś wciąż to bawi. Ja zadałem sobie to pytanie pod koniec 2015 roku i moja osobista odpowiedź brzmiała "po nic". Ciąg dalszy jest znany.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #9 wysłany: 2019-03-08 20:03 w odpowiedzi na komentarz #8

To że GK na coś nie czeka, nie znaczy że wszystkim jest niepotrzebne.
Dużą cześć amigowego API można bez problemu wyciąć. Amigowi programiści nawet tego nie zauważą.
A to co trzeba będzie zmienić, z chęcią zmienią po to żeby mieć np ochronę pamięci, czy spokój ze sterownikami.
Tak samo było na pc przy przechodzeniu na 32 bit Windows, czy na macu przy przejściu na Mac Os X.
Nikt nie robił problemów, nikt nie protestował.
Oczywiście wywalenie wszystkiego to przegięcie w drugą stronę.
Na to nikt nie pójdzie bo po co, jak można np używać Windows.
Amigowe grafika i gui na unixie to taki sensowny kompromis między starym i nowym.
Dający szansę na rozwój, na jakiś nowych ludzi spoza środowiska i na to że to wszystko nie skończy się wraz z obecnymi amigowcami.

Odpowiedz

krashan
Grzegorz Kraszewski
Czytelnik Białystok
A1200

komentarz #10 wysłany: 2019-03-08 20:26 w odpowiedzi na komentarz #9

na to że to wszystko nie skończy się wraz z obecnymi amigowcami

Oczywiście, że się skończy. Ludzie spoza środowiska mają co najmniej kilkanaście fajniejszych systemów, środowisk i sprzętów do zabawy. Stawianie amigowego API na uniksowym kernelu to zabawka dla pięciu osób. Były chyba już ze trzy takie projekty i żaden nie osiągnął statusu używalnej, publicznej alphy.

Odpowiedz

Szarywilk
Czytelnik

komentarz #11 wysłany: 2019-03-08 20:31 w odpowiedzi na komentarz #7

https://mobirank.pl/2017/05/16/udzial-komputerowych-systemow-operacyjnych-kwiecien-2017/ stwierdzam to po przeczytaniu.

Odpowiedz

KM/Ender
Krzysztof Michalak
Czytelnik Inny

komentarz #12 wysłany: 2019-03-08 20:36 w odpowiedzi na komentarz #11

No to chyba inaczej rozumiemy słowo martwy. Linux zawsze miał mniej użytkowników od Windowsa i MacOSa, tu Ameryki nie odkryłeś.
Linux 5.0

Odpowiedz

KM/Ender
Krzysztof Michalak
Czytelnik Inny

komentarz #13 wysłany: 2019-03-08 20:49 w odpowiedzi na komentarz #9

@ Grzegorz i Marian
Dlaczego ja wołam o Linuksie i API właśnie tego systemu? W świetle tego co się ostatnio wyrabia, mam uzasadnione podejrzenie, że nawet gdyby znaleźć "Siedmiu Wspaniałych", którzy przenieśliby amigowe API na jądro Linuksa, to chwilę później wyskoczy "tajemniczy ktoś" znany agent w środowisku amigowym i powie: "stop MUI jest moje, to samo może być z Reaction i Zune. Na nic zdadzą się zgody, które teoretycznie będziemy mieć i wtedy pampers pełen, dlatego mam takie, a nie inne stanowisko. Być może złe, bo ludzie widzą to inaczej. Poza tym obsługa nowego sprzętu, to by nam mogło odpaść.

Odpowiedz

krashan
Grzegorz Kraszewski
Czytelnik Białystok
A1200

komentarz #14 wysłany: 2019-03-08 21:14 w odpowiedzi na komentarz #13

chwilę później wyskoczy "tajemniczy ktoś" znany agent w środowisku amigowym

Nie wyskoczy. Sklonowanie API systemu jest całkowicie legalne, a Zune przecież ma swoją licencję. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Gdyby nawet siedmiu wspaniałych zbudowało system z amigowym API i którymś z uniksopodobnych systemów pod spodem, to okazałoby się, że używałoby go siedem osób. No może dziesięć. Na klasyku by nie poszedł, na PC masz z jednej strony AROS-a, którego popularność jaka jest, każdy widzi, z drugiej UAE. Projekt nie odpowiadający na potrzeby żadnej większej grupy ludzi. Jak już pisałem były dwie (a może trzy) próby, wszystkie legły z braku zainteresowania społeczności.

Odpowiedz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #15 wysłany: 2019-03-08 21:19 w odpowiedzi na komentarz #9

To Amiga wywodzi się z Unixa, rozwinęła go i wzbogaciła. Dla mnie look & feel Amigi to nie tylko aspekt graficzny. Liczy się to co jest wewnątrz, czyli technologie Amiga OS. O wiele bardziej wolę Amiga Shell niż wszelakie Unixowe. Tak samo Datatypy zamiast rozszerzeń plików. Workbench, ikony, okienka mogą ulec modernizacji. Liczy się rozwój naszych technologii. Jeśli dla kogoś Amiga to tylko okienka Workbencha tzn. że nie za bardzo poznał OS Amigi. Amiga OS to dużo szersze pojęcie. Według mnie najważniejsza jest architektura bibliotek - exec, graphics, intuition, datatypes, iffparse, asl, dos, workbench, icon. Możliwość tworzenia własnych itp. To jest Amiga OS.

Oczywiście każdy używa tego co lubi.

Dający szansę na rozwój, na jakiś nowych ludzi spoza środowiska i na to że to wszystko nie skończy się wraz z obecnymi amigowcami.

Rozwój nie ruszy po postulowanych przez kolegę zmianach. Nieukończony Libre Office nie ukończy się sam, nawet po przesiadce na obcy system. Zawsze potrzeba jakiejś mocy przerobowej, zasobów, by cokolwiek pchnąć do przodu. Takiej mocy przerobowej Amiga NG ma niewiele.

Jeżeli taka przesiadka nastąpi, to w mojej opinii będzie to porażka naszych idei i dowód, że jednak użytkownicy Amigi NG obrali niewłaściwą drogę.

Moim zdaniem Amiga OS trzeba po prostu w odpowiedni sposób promować. To rzecz najważniejsza. Dobra reklama jest dźwignią handlu. Przypomnę jak to Marek Pampuch, pasjonat Amigi, organizował Amiga Show, na których można było zobaczyć Amigę i jej oprogramowanie w akcji. Jeszcze w 1998 roku co najmniej kilkaset osób odwiedziło tą dwudniową imprezę, która odbywała się w Warszawie. Tylu Amigowców pasjonowało się tym komputerem po bankructwie Commodore.

Ja nie wiem, ale szacunek do takich wspaniałych Amigowców to podstawa - przynajmniej w moim przekonaniu. Dla mnie to nieodzowny filar Amigi. Bez tego Amiga nie byłaby tym czym jest.

Po wymuszonych podziałach spowodowanych cenami sprzętu, ludzie rozeszli się w swoje strony. Najgorsze jest to, że Amigowcy zapomnieli już o atutach Amigi i jej systemu.

W każdym razie ja podtrzymuję swoją sympatię do Amigi, Amiga OS, Aminetu i innych źródeł oprogramowania, czasopism o Amidze, tych dawniejszych, jak i obecnych, dorobku i spuścizny Amigowców na przestrzeni lat. Widać wyraźnie, że jak się to odrzuci ... nie zostanie po prostu nic.

Najdziwniejsze jest to, że obecne wojenki prawne między różnymi podmiotami w ogóle mnie nie interesują. Pewnie dlatego, że rezultat tych przepychanek nie będzie mieć właściwie żadnego wpływu na obecną sytuację Amigi. Piszę najdziwniejsze - bo kiedyś sytuacja prawna Amigi była dla mnie całkiem istotną rzeczą. Dziś, w czasach internetu, zdecydowanie wolę skupić się na promowaniu Amigi w sferach, gdzie została zapomniana.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #16 wysłany: 2019-03-08 21:29 w odpowiedzi na komentarz #13

Wywalenie wszystkiego i start od zera nie przejdzie.
W takim wypadku naprawdę lepiej dać sobie spokój i po prostu używać Windowsa.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #17 wysłany: 2019-03-08 21:33 w odpowiedzi na komentarz #10

Nie wyszło bo było zrobione w głupi sposób.
Linux był użyty tylko do sterowników.
Wraz ze zmianą api nie dodano ochrony pamięci.
Nic dziwnego że nikogo to nie interesowało.
Co nie znaczy że nie można tego zrobić lepiej.

Odpowiedz

swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #18 wysłany: 2019-03-08 21:42 w odpowiedzi na komentarz #15

Bez zmian i nowych ludzi to padnie wraz z obecnymi amigowcami, i żadna promocja nie pomoże.
Zmiany to zawsze jakaś większa od zera szansa.

Odpowiedz

KM/Ender
Krzysztof Michalak
Czytelnik Inny

komentarz #19 wysłany: 2019-03-09 10:30 w odpowiedzi na komentarz #14

W sumie można przyjąć, że jeżeli chce się amigować to wybieramy klasyczna ścieżkę 68k (nieważne czy real, FPGA, czy UAE) i drugą zrywającą z 68k, ale to może już nie być amigowanie. Nie ma miejsca dla NG w obecnej postaci i tu się chyba zgadzamy, to co jest teraz nie podchodzi fanom 68k (bo nie i już) i nie podchodzi też tym, którzy chcieli rozwoju (Amigi), dlatego też uważam, że porzucenie obecnego stanu NG na rzecz rozwoju za wszelką cenę ma jakiś sens. Mam w domu PC z W10, używam, bo to poleasingówki z systemem, ale więcej frajdy daje mi używanie Linuksa (też mam żeby nie było ). Chciałbym żeby powstała nasz wersja tego ssytemu z naszymi programami, uzupełnianymi tym czego my nie mamy. Systemu łączącemu przeszłość z dzisiejszymi oczekiwaniami po prostu nie da się stworzyć i NG pokazało to dobitnie, dotarliśmy do jakiegoś poziomu i cześć. Trochę szkoda, ale to są fakty, dzisiaj też już nikt samodzielnie nie projektuje aut, jest unifikacja i wygląd inny, ale bebechy są te same w większości, dlaczego nie może tak być z systemem? Mamy jakąś wersję OpenSusa, czy Minta dla PPC to może być okazja do zbadania gruntu. Niech to wygląda jak AmigaOS i da się pod tym uruchomić oprogramowanie, które jest dla PPC i Amigi/Linuksa. Naprawdę porzucicie szansę na jakikolwiek rozwój, bo to nie będzie stare dobre AmigaOS (MorphOS, Aros), połatane, nierozwijane itd.? Przydałaby się jakaś ankieta, po to, by ludzie zaczęli myśleć o takim rozwiązaniu, to jedyna szansa na zebranie ludzi z różnych amisystemów. Nie będzie fochów, porzucania rozwoju, zabierania części kodu itd.

Ja chcę się spotykać ze wszystkimi i to nie tylko przy piwie i wspominać jak to kiedyś było, ale podczas pracy, zabawy na współczesnym sprzęcie i systemie.

Odpowiedz

Komentarz #20 nie spełnia norm jakościowych serwisu eXec.pl
Komentarz #21 nie spełnia norm jakościowych serwisu eXec.pl
Komentarz #22 nie spełnia norm jakościowych serwisu eXec.pl
swinkamor12
Marian Nowicki Autor tego komentarza otrzymał czerwoną kartkę
Czytelnik Katowice

komentarz #23 wysłany: 2019-03-09 14:56 w odpowiedzi na komentarz #19

Prawdziwy klasyk czyli cipset mnie nie interesuje bo to technologia z roku 1983 i robienie czegokolwiek pod to zabiera za dużo czasu.
Plus od 1992 używam amig z szybszym cpu niż cipsetem to po co mam wracać do cipsetu.
Dlatego jak najbardziej NG nie ważne czy 68k czy ppc. W sumie z punktu widzenia programisty bez różnicy.
Wywalanie wszystkiego i start od zera, też nie. W takim wypadku wolę po prostu używać Windows.
Jakiś unix z amigowym gui i grafiką jak najbardziej.

Odpowiedz

Komentarz #24 nie spełnia norm jakościowych serwisu eXec.pl
Komentarz #25 nie spełnia norm jakościowych serwisu eXec.pl
AmigaIsDead
Czytelnik

komentarz #26 wysłany: 2019-03-09 15:56

Ten news popsuł layout na klasyk.exec.pl

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #27 wysłany: 2019-03-09 16:48 w odpowiedzi na komentarz #26

Dzięki za info - będzie poprawka.

Odpowiedz

autumnlover
Czytelnik

komentarz #28 wysłany: 2019-03-14 08:06 w odpowiedzi na komentarz #15

> To Amiga wywodzi się z Unixa

Co wspólnego AmigaOS ma z systemami unixowymi, takimi jak GNU/Linux czy *BSD?

Odpowiedz

Hextreme
Czytelnik

komentarz #29 wysłany: 2019-03-14 09:34 w odpowiedzi na komentarz #28

Zasłyszałem to w Magazynie Amiga i widzę w tych systemach wiele punktów wspólnych, aczkolwiek proszę spojrzeć na to przez pryzmat roku 1985, a nie dnia dzisiejszego:

- Amiga OS został napisany w języku C z newralgicznymi elementami w asemblerze,
- Takie mechanizmy jak semafory, sygnały,
- Dynamiczna alokacja pamięci (brak mapy pamięci),
- Możliwość komunikacji z komputerem za pomocą Amiga Shell,
- Hierarchiczny system plików.

Amiga już od początku wprowadziła graficzny system obsługi hierarchicznego systemu plików zwany Workbenchem. Wprowadziła wielozadaniowość.

Wprowadziła biblioteki współdzielone według własnego standardu.

Dodam, że to co mnie najbardziej w Amidze pociąga, to ludzie, którzy po 1994 roku, po bankructwie Commodore dalej wspierali ten komputer widząc w nim niewykorzystaną szansę i potencjał. Często "laicy", bo w przeciwieństwie do Commodore-Amiga, to ludzie z pasją, ale często bez odpowiednich kwalifikacji.

Amiga została później rozwinięta na szereg sposobów. Najbardziej mnie martwi poziom oprogramowania, który nie dorównuje stabilnością i niezawodnością programom wydawanym w najlepszych latach.

Dzisiaj największym problemem, który zaistniał jest brak spójnego działania Amigowców, którzy podzielili się na szereg obozów z reguły się nie wspierając. Problem ten naturalnie się pojawił po tylu latach. Ale przez niego pojęcie Amigi rozmyło się i tak naprawdę nie wiadomo której linii przypisać ją jednoznacznie.

Problemu nie rozwiąże się w prosty sposób. Ale każdy z nas może działać według swojej wizji i przynajmniej wspierać na swój sposób ten komputer, który obrósł wręcz legendą. Tylko suma tych wysiłków może w jakikolwiek sposób pomóc w dalszym istnieniu tego nazwijmy to zjawiska. Trudno mówić o rozwoju, przynajmniej na dużą skalę.

Ja osobiście staram się wspierać Amigę taką, jaką znam i jaką cenię. Wspieram wiele inicjatyw, w których widzę pozytywne motywy działania.

Odpowiedz

AmigaOS.pl

Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: